W trakcie ubiegłorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na wszystkich licytujących czekało mnóstwo aukcji z rozmaitymi przedmiotami i usługami do wygrania. Na dość nietypową aukcję zdecydował się burmistrz Daniel Rak, który na licytację wystawił… siebie. A dokładniej zwycięzca licytacji wygrywał jeden dzień pracy burmistrza i mógł być szefem Daniela Raka, a tym samym przez cały dzień wydawać mu polecenia.
Licytacja ostatecznie zamknęła się kwotą 9 tys. 350 złotych. Wszystkie środki z licytacji trafiły na konto WOŚP. Dzień pracy burmistrza wylicytował znany w naszym mieście deweloper – firma Urbaniak Inwestycje z Chojnic. W czwartek, 4 stycznia burmistrz „odpracował” dzień na budowie.
- W trakcie 31. Finału WOŚP ja zadeklarowałem swój jeden dzień pracy dla osoby lub firmy, która będzie najbardziej hojna – mówi burmistrz Daniel Rak.
- Chciałbym podziękować firmie Urbaniak Inwestycje właśnie za to, że była tak hojna i przeznaczyła na licytację 9 tys. 350 złotych i wylicytowała jeden dzień mojej pracy. Dlatego też jesteśmy dzisiaj u jednego z największych, jak nie i największego dewelopera w Szczecinku. Jestem do dyspozycji, zostało dla mnie przygotowane stanowisko pracy i mam nadzieję, że zarząd firmy będzie usatysfakcjonowany moim zaangażowaniem.
- Przed nami 32. finał WOŚP, który odbędzie się już 28 stycznia. Wszystkich zapraszam do wzięcia udziału i mam nadzieję, że włączymy się wszyscy i tak jak w poprzednich latach, wszyscy będziemy brali udział w tej szlachetnej inicjatywie – dodaje burmistrz.
- Stwierdziliśmy, że trochę dzisiaj oszczędzimy naszego nowego pracownika, ponieważ nie sprzyja nam pogoda, więc zaplanowaliśmy wewnętrzne prace. Jako pierwsze zadanie pan Daniel Rak otrzyma wałek, kask i zaprosimy pana burmistrza do tego, żeby pomalował nam trochę ścian, ponieważ w garażu trzeba wykonać kilka poprawek.
– powiedziała Joanna Urbaniak, prezes firmy Urbaniak Inwestycje, która dziś wcieliła się w rolę szefowej burmistrza.
[FOTORELACJA]7667[/FOTORELACJA]
Do dzisiejszych zadań burmistrza należało m.in. pomalowanie ścian w podziemnym garażu jednego z nowych bloków. Miał on także przyjemność wręczyć klucze i oficjalnie przekazać mieszkanie jednej z osób, która kupiła lokal w budynku.
Przypomnijmy, że podobna akcja miała miejsce w 2021 roku, kiedy to na licytację dzień swojej pracy wystawił wiceburmistrz Maciej Makselon. Wspomnianą licytację również wygrała firma Urbaniak Inwestycje za kwotę 8 tys. 200 złotych. Wówczas pomagał on m.in. przy murowaniu jednej ze ścian na pierwszej kondygnacji nowego bloku mieszkalnego, który w tamtym czasie powstawał przy ul. Narutowicza.
Dawna Słowianka znów budzi zainteresowanie.
Obrzydliwa dziura ten wasz Szczecinek,w folderach piszecie o czystym jeziorze pachnących borach itp itd,w rzeczywistości to śmierdząca chemią wyludniająca się mieścina,a woda w tym waszym jeziorku to jakieś siki
Karol.
09:49, 2026-03-07
Anna i Stanisław Lis świętują 50 lat razem
Medal za "długoletnie pożycie małżeńskie". Odznaczenie najgłupsze w swoim rodzaju. Powstało mocą ustawy z 1960 roku, czyli z czasów głębokiego socjalizmu. Medal jest dlka tych, co mają dobre zdrowie i dożyli tej rocznicy. A jak czuje się osoba, która została samotna po odejściu np. na pół roku przed "50-ką? Bardziej niemiło wygląda sytuacja, gdy para przetrwała 50 lat, "papiery" poszły, a mechanizm ich przetworzenia trwa nawet rok. Los zrządził, że po przyznaniu, na miesiąc przed wręczeniem, jedno z nich odchodzi... W sytuacjach mniej ponurych - para była ze sobą 55 lat i postanowiła uporządkować swoje sprawy i są małżeńskimi małolatami, są poza tą ustawą..
Chłodna occena
09:36, 2026-03-07
Dawna Słowianka znów budzi zainteresowanie.
Słowianka - Tylko najstarsi miejscowi Indianie znają przyczynę, dlaczego Słowianka upadła. W wielkim skrócie, ona upadła na własne życzenie, zniszczyła ją "demokracja" w zarządzaniu sprawowanym przez ludzi z własnego wyboru.
HiStory_ja
09:07, 2026-03-07
Sąd rozważa surowszy zarzut dla pielęgniarki
Sprawa jest poważniejsza niż się wydaje. W przypadku kontaktu np. z chorym na sepsę, dziecko które teoretycznie były szczepione są inaczej prowadzone niż nieszczepione. I dziecko, które ma książeczce, że dostało szczepienie, a w rzeczywistości nie dostało, może przypłacić życiem cudzą pazerność i niefrasobliwość.
Pigułka
08:55, 2026-03-07