Wiadomości Szczecinek - informacje i wydarzenia - iszczecinek.pl

Zamknij

Dodaj komentarz

Proces pielęgniarki ze Szczecinka. Możliwa surowsza kara za szczepienia dzieci

PAP 08:49, 06.03.2026 Aktualizacja: 08:56, 06.03.2026
18 Proces pielęgniarki ze Szczecinka. Możliwa surowsza kara za szczepienia fot. iszczecinek.pl / archiwum

Przed Sądem Rejonowym w Szczecinku w czwartek nie zapadł wyrok wobec pielęgniarki oskarżonej o zaszczepienie 40 dzieci nieustaloną substancją. Sędzia Katarzyna Brambor-Kwiatkowska nie wykluczyła zmiany kwalifikacji prawnej zarzucanych czynów Ewie B. na surowszą. Zamierza ponownie wezwać ją do sądu.

Na sali rozpraw byli prokurator, pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego i obrona oskarżonej 64-letniej Ewy B., która sama w Sądzie Rejonowym w Szczecinku w czwartek się nie pojawiła. Nie ma obowiązku stawiennictwa.

Sąd przed rozprawą uzyskał kartę karną oskarżonej, czyli informację o karalności z Krajowego Rejestru Karnego, co do aktualności tej znajdującej się wcześniej w aktach sprawy miał wątpliwości na poprzedniej rozprawie 26 stycznia br. Uznał wówczas, że zachodzi konieczność uzupełnienia materiału dowodowego i wznowił przewód sądowy. W czwartek strony, które 12 stycznia wygłosiły już mowy końcowe, były przygotowane na ogłoszenie wyroku.

Sędzia Brambor-Kwiatkowska na sali sądowej poinformowała strony, że wyroku w czwartek nie będzie. Zaznaczyła, że nie wyklucza zmiany kwalifikacji prawnej czynów zarzucanych oskarżonej, o co wnosił pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego radca prawny Łukasz Sękulski.

Zastrzegła możliwość wymierzenia surowszej kary wobec Ewy B. wynikającej już nie tylko z art. 160 par.1 kk, czyli narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 40 dzieci, szczepiąc je nieustaloną substancją, ale także z par. 2 tego przepisu karnego. Mowa jest w nim o sprawcy, na którym ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Taka osoba podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Sędzia podkreśliła, że w tej sytuacji zamierza dosłuchać oskarżoną, wezwać ją na kolejną rozprawę. Jej termin wyznaczyła na 14 kwietnia.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie oskarżyła Ewę B. o narażenie 40 dzieci, w większości niemowląt, na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub utraty życia poprzez zaszczepienie ich nieustalonym preparatem. Kobieta, według ustaleń śledztwa, pobrała od rodziców dzieci pieniądze za nierefundowaną szczepionkę skojarzoną, ale jej im nie podała. Tym samym wprowadziła rodziców w błąd i doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu uzyskania korzyści majątkowej. Wyłudziła od rodziców dzieci łącznie nie mniej niż 16 tys. zł.

Proceder miał trwać w latach 2016-2019, gdy oskarżona była pielęgniarką do spraw szczepień ochronnych w jednej ze szczecineckich przychodni.

Ewa B. na pierwszej rozprawie, jedynej na której się stawiła, nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. - Nigdy mi się nie zdarzyło zaszczepić dziecka niewłaściwą substancją czy niezgodnie z kalendarzem szczepień. Szczepienia ochronne wykonywałam od prawie 30 lat – mówiła 22 kwietnia ub.r. w sądzie.

Przyznała jedynie, że przez rutynę mogła pomylić się we wpisie serii i daty podawanej szczepionki, z presji czasu w ogóle ich nie wpisać w dokumentację medyczną dziecka, ale to „nie rzutowało na wykonaną pracę”.

Prok. Ewa Dziadczyk w mowie końcowej wniosła do sądu o uznanie oskarżonej winną zarzucanych jej czynów i przyjęcie, że stanowią one ciąg przestępstw. Prokurator zażądała trzech lat więzienia, grzywny 50 stawek dziennych po 20 zł każda oraz orzeczenia wobec oskarżonej zakazu wykonywania zawodu pielęgniarki na pięć lat oraz obowiązku naprawienia szkody poprzez zapłatę rodzicom kwoty, która została od nich pobrana.

Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, radca prawny Łukasz Sękulski zażądał zmiany kwalifikacji czynów zarzucanych Ewie B., na surowszy paragraf. Wniósł także o zadośćuczynienie na rzecz pokrzywdzonej dziewczynki z rodziny, którą reprezentuje.

Z kolei obrońca oskarżonej mec. Filip Sztukiel wniósł o uniewinnienie Ewy B. od zarzucanych jej czynów, a przynajmniej tego dotyczącego narażenia dzieci na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub utraty życia. Dodał jednocześnie, że jeżeli sąd uzna, że istnieją podstawy do skazania, to wniósł o karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu dla swojej klientki.

Sprawa wyszła na jaw w 2019 r. Jedna z matek zorientowała się, że koszt szczepienia u pielęgniarki jest niższy niż cena tego preparatu w aptece. Zwróciła się bezpośrednio do producenta szczepionki, by potwierdził istnienie konkretnej serii i numeru preparatu, który miało przyjąć jej dziecko. Ten poinformował, że on takiej szczepionki nie wyprodukował.

Inny rodzic podczas wizyty lekarskiej dowiedział się, że ma źle prowadzoną książeczkę zdrowia dziecka, bo jest w niej np. data szczepienia, a nie ma serii i numeru podanej szczepionki. (PAP)

ing/ mark/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (18)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

MieszkaniecMieszkaniec

9 1

Jeżeli sąd uzna oskarżoną winną na miejscu rodziców domagał bym się od przychodni w której była zatrudniona kilkusettysięcznego odszkodowania. Pozew należałoby złożyć jak najdalej od Szczecinka a i jak trzeba będzie to w Strasburgu. Pozew zaargumentował bym wysokim kosztem przebadania swojego dziecka w najlepszych klinikach za granicą.

13:07, 06.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

 AQQ AQQ

6 3

A kiedy ktoś beknie za 250 tys. nadmiarowych zgonów? Bo widać, że mord na narodzie polskim przeszedł bez echa. Do tego wciskano berbeluchę za którą nikt nie odpowiadał...

16:10, 06.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GahGah

7 1

Prawidłowo. SPOŁECZEŃSTWO CZEKA NA SUROWY WYROK! PUDŁO

18:53, 06.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

🫷🫷

6 4

Po wyroku wszyscy rodzice sprawa cywilna i odszkodowanie. Niech dzieci i wnuki spłacają babci głupotę

18:55, 06.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

....

3 4

Ty idioto

21:30, 06.03.2026

PigułkaPigułka

7 0

Sprawa jest poważniejsza niż się wydaje. W przypadku kontaktu np. z chorym na sepsę, dziecko które teoretycznie były szczepione są inaczej prowadzone niż nieszczepione. I dziecko, które ma książeczce, że dostało szczepienie, a w rzeczywistości nie dostało, może przypłacić życiem cudzą pazerność i niefrasobliwość.

08:55, 07.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GoscGosc

4 1

To sie wreszcie Ewcia doigrała…

14:04, 07.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

SjdjSjdj

4 0

Czas najwyższy

16:07, 07.03.2026

HhhHhh

5 0

Rodzice dzieci zakładajcie proces cywilny po skazaniu tej kobiety. ODSZKODOWANIE NIECH PŁACI!!!

14:23, 07.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Czas.Czas.

0 2

A my mamy jedno jedyne. I gdyby bylo drugie tez byśmy dali w to damo miejsce na szczepienie. Bez wahania.
Apeluję o zablokowanie komentarzy.
Skoro jest Sąd, dajcie czas. Oby wyrok byl mądry i wystarczająco udokumentowany. A niektóre komentarze lepiej powstrzymać, takze z ostroznozci prawnej.

06:31, 09.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

3 0

Ewcia ale masz przesrane.

11:21, 11.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

GośćGość

3 0

Historia Ewy jest długa, warto sprawdzić dlaczego tak często musiała zmieniać pracę.

12:56, 11.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Gość Gość

1 0

A może ją Bąkiewicz albo pis uratują.

12:55, 15.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%