W szczecineckim Urzędzie Stanu Cywilnego odbyła się wyjątkowa uroczystość. Państwo Anna i Stanisław Lis ze Szczecinka świętowali Złote Gody, czyli ponad pół wieku wspólnego życia. Choć od ich ślubu minęło już niemal 52 lata, dopiero teraz mogli oficjalnie odebrać przyznane przez Prezydenta RP odznaczenia za długoletnie pożycie małżeńskie.
Uroczystość odbyła się w piątek, 6 marca, w sali szczecineckiego ratusza. Prezydenckie medale wraz z życzeniami i bukietem kwiatów wręczył burmistrz Szczecinka Jerzy Hardie-Douglas. Do gratulacji dołączyła także kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego Agnieszka Frątczak. Spotkanie było okazją nie tylko do wręczenia odznaczeń, ale również do wspomnień i wzruszeń w gronie najbliższych.
Jubilaci z uśmiechem podchodzą do niewielkiego opóźnienia w świętowaniu. – Dzięki temu mamy drugą sposobność do świętowania – z humorem skomentowali do Jubilaci. Jak wyjaśniono podczas spotkania, procedura przyznawania odznaczeń za długoletnie pożycie małżeńskie odbywa się poza samorządem i w ostatnich latach znacząco się wydłużyła.
Podczas uroczystości nie zabrakło odnowienia przysięgi małżeńskiej, wspólnych zdjęć oraz chwil wzruszenia. Państwo Lis wychowali troje dzieci – dwóch synów i córkę – a dziś cieszą się także liczną rodziną, w tym dziesięciorgiem wnucząt.
Ich historia zaczęła się ponad pół wieku temu podczas zabawy.
– Mieszkałam wtedy w Krągach, ale pracowałam w banku spółdzielczym w Silnowie, a naprzeciwko niego mieszkał mój przyszły mąż.
– wspomina z uśmiechem pani Anna.
Do Szczecinka przeprowadzili się w 1980 roku. Jubilatka pracowała w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Handlu Wewnętrznego, natomiast pan Stanisław był budowlańcem w Szczecineckim Przedsiębiorstwie Budowlanym Pojezierze. Jak wspomina, miał swój udział w powstawaniu największych osiedli mieszkaniowych w mieście, a własny dom zbudował własnymi rękami.
Z czasem małżonkowie postawili na własną działalność gospodarczą. Przez wiele lat prowadzili osiedlowy sklepik, a na emeryturę przeszli dopiero w wieku 69 lat.
– Na emeryturę przeszliśmy dopiero w wieku 69 lat, pewnie, gdyby nie Covid to pracowalibyśmy jeszcze dłużej.
– przyznają.
Dziś mówią wprost: pracy nigdy się nie bali, ale największą dumą są dla nich dzieci i wnuki. To właśnie dla nich – jak podkreślają – warto było przejść razem przez ponad pół wieku życia.
1 0
Medal za "długoletnie pożycie małżeńskie". Odznaczenie najgłupsze w swoim rodzaju. Powstało mocą ustawy z 1960 roku, czyli z czasów głębokiego socjalizmu. Medal jest dlka tych, co mają dobre zdrowie i dożyli tej rocznicy. A jak czuje się osoba, która została samotna po odejściu np. na pół roku przed "50-ką? Bardziej niemiło wygląda sytuacja, gdy para przetrwała 50 lat, "papiery" poszły, a mechanizm ich przetworzenia trwa nawet rok. Los zrządził, że po przyznaniu, na miesiąc przed wręczeniem, jedno z nich odchodzi... W sytuacjach mniej ponurych - para była ze sobą 55 lat i postanowiła uporządkować swoje sprawy i są małżeńskimi małolatami, są poza tą ustawą..
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz