Spis treści
- Petycja do burmistrza. Mieszkańcy chcieli zdjęcia flagi
- Burmistrz: petycja nie zasługuje na uwzględnienie
- Radny Cembrowski pyta o podstawę prawną
- Ratusz: nie ma przepisu, który tego zabrania
- Flaga zniknęła i wróciła
Temat flagi Ukrainy przed szczecineckim ratuszem od kilku tygodni wraca w lokalnej debacie. Były konferencje prasowe środowiska związanego z lokalną Konfederacją, briefing Ruchu Obrony Granic i Razem dla Szczecinka oraz zbiórka podpisów pod inicjatywą zdjęcia flagi. W międzyczasie flaga zniknęła z masztu, a po kilku dniach ponownie się na nim pojawiła. Teraz sprawa ma kolejną odsłonę.
Flaga Ukrainy przed Urzędem Miasta w Szczecinku stała się jednym z bardziej komentowanych lokalnych tematów ostatnich tygodni. Część mieszkańców traktuje ją jako gest solidarności z Ukrainą, która broni się przed rosyjską agresją. Inni uważają, że flaga obcego państwa nie powinna być stale eksponowana przed budynkiem polskiego urzędu.
Sprawa nie zakończyła się na dyskusjach w internecie. Grupa mieszkańców związana z lokalnymi strukturami Konfederacji złożyła do burmistrza petycję w sprawie usunięcia flagi. Jak informowali jej inicjatorzy, pod dokumentem znalazło się około 300 podpisów.
Petycja do burmistrza. Mieszkańcy chcieli zdjęcia flagi
W petycji skierowanej do burmistrza Szczecinka jej autorzy napisali, że urząd powinien reprezentować przede wszystkim symbole narodowe i miejskie. Podkreślali, że ich apel nie jest wymierzony w obywateli Ukrainy ani w pomoc udzielaną uchodźcom, ale dotyczy stałej obecności ukraińskiej flagi na budynku administracji publicznej.
Autorzy petycji powołali się także na wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 9 maja 2025 roku. W ich ocenie orzeczenie to miało potwierdzać, że sprzeciw wobec wywieszania flagi innego państwa na budynku administracji publicznej nie pociąga za sobą konsekwencji prawnych.
W piśmie mieszkańcy zwrócili się do burmistrza o podjęcie działań zmierzających do usunięcia flagi Ukrainy z budynku ratusza.
Burmistrz: petycja nie zasługuje na uwzględnienie
Burmistrz Jerzy Hardie-Douglas odpowiedział na petycję 17 czerwca. Przyznał, że rozumie i szanuje krytyczne stanowisko części mieszkańców, ale nie podziela ich zastrzeżeń.
W odpowiedzi podkreślił, że flaga została wywieszona decyzją jego poprzednika, a on uznaje tę decyzję za słuszną. Według burmistrza flaga jest symbolem sprzeciwu wobec napaści Rosji na sąsiednie państwo.
Burmistrz odniósł się też do argumentu, że wojna trwa już długo i temat spowszedniał części społeczeństwa. Jak wskazał, właśnie dlatego flaga ma przypominać, że kilkaset kilometrów od Szczecinka giną ludzie.
W piśmie znalazła się jasna deklaracja: w dniu zakończenia działań wojennych flaga zniknie z ratuszowego masztu.
Burmistrz zaznaczył również, że ma świadomość, iż flaga Ukrainy drażni część mieszkańców. Nie zgodził się jednak z twierdzeniem, że osoby podpisane pod petycją reprezentują poglądy wszystkich mieszkańców. Odniósł się także do decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczącej nadania jednej z brygad imienia armii UPA. Ocenił ją jako bardzo niefortunną, ale jednocześnie stwierdził, że nie powinna ona wpływać na całościową ocenę sytuacji za wschodnią granicą.
Ostatecznie burmistrz uznał, że petycja nie zasługuje na uwzględnienie.
Radny Cembrowski pyta o podstawę prawną
Równolegle do sprawy petycji pojawiła się interpelacja radnego Damiana Cembrowskiego. Radny skierował ją do burmistrza 1 czerwca 2026 roku.
Cembrowski zapytał, na jakiej podstawie prawnej flaga Ukrainy została wywieszona przed budynkiem Urzędu Miasta. Chciał też wiedzieć, czy decyzja o jej wywieszeniu miała charakter czasowy, a jeśli tak, na jaki okres. Kolejne pytania dotyczyły tego, czy miasto rozważa zdjęcie flagi oraz jakie stanowisko zajmuje urząd w kontekście polityki symbolicznej i relacji międzynarodowych.
Radny zwrócił się także o rozważenie zasadności dalszego eksponowania flagi w tym miejscu, biorąc pod uwagę różne opinie mieszkańców.
Ratusz: nie ma przepisu, który tego zabrania
W odpowiedzi na interpelację burmistrz napisał, że nie ma przepisów regulujących wywieszanie flag innych państw w takiej sytuacji. Wskazał też, że nie istnieje ustawa ani rozporządzenie, które zabraniałoby podnoszenia flagi innego państwa, jeśli obok znajduje się flaga Rzeczypospolitej Polskiej. Zaznaczył przy tym, że polska flaga ma uprzywilejowane miejsce.
Burmistrz wyjaśnił, że wywieszenie flagi Ukrainy wynika z przyjętych praktyk i pozostaje w dyspozycji osoby zarządzającej nieruchomością.
Na pytania o termin ewentualnego zdjęcia flagi odpowiedź była taka sama jak w przypadku petycji. Flaga Ukrainy została wywieszona przez poprzedniego burmistrza, obecny burmistrz podtrzymał tę decyzję, a gest solidarności ma trwać do zakończenia działań wojennych.
W sprawie polityki symbolicznej i relacji międzynarodowych burmistrz odpowiedział krótko, że urząd nie jest uprawniony do regulowania tej kwestii.
Flaga zniknęła i wróciła
W tle całej sprawy doszło jeszcze do nietypowego zdarzenia. Flaga Ukrainy na pewien czas zniknęła z masztu przed ratuszem. Jak informowaliśmy wcześniej, według informacji z biura prasowego ratusza decyzja o jej zdjęciu nie zapadła. Wszystko wskazywało więc na to, że ktoś zrobił to bez wiedzy i zgody magistratu.
Po kilku dniach flaga ponownie pojawiła się przed urzędem.
Na dziś stanowisko miasta jest jasne. Flaga Ukrainy ma pozostać przed szczecineckim ratuszem do zakończenia działań wojennych. To jednak raczej nie kończy lokalnej dyskusji, bo temat wyraźnie podzielił część mieszkańców i wszedł już do oficjalnej korespondencji z burmistrzem.
