Szczecinek miał swój akcent podczas Festiwalu Literackiego „Letnie Strony” w Bydgoszczy. W gronie zaproszonych autorów znalazł się Sebastian Lewczuk, pisarz związany ze Szczecinkiem. Podczas spotkania opowiadał o swoich książkach, historii miasta i miejscach, które od lat inspirują go do pisania.
Festiwal Literacki „Letnie Strony” odbył się w dniach 12–13 czerwca w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej przy Starym Rynku w Bydgoszczy. Wydarzenie zgromadziło autorów, wydawców oraz czytelników z różnych części Polski. Honorowy patronat nad festiwalem objął Prezydent Miasta Bydgoszczy Rafał Bruski.
Wśród zaproszonych twórców znalazł się Sebastian Lewczuk, autor powieści „Kryptonim Neustettin” oraz „Gazda z Hejszowej”. Podczas spotkania autorskiego mówił o swojej drodze literackiej, inspiracjach i miejscach, które wracają w jego książkach. Jednym z nich jest Szczecinek.
– Dla niezależnego autora udział w takim wydarzeniu to nie tylko możliwość promocji książek, ale przede wszystkim okazja do bezpośredniego kontaktu z czytelnikami. Cieszę się, że mogłem opowiedzieć mieszkańcom Bydgoszczy zarówno o Kotlinie Kłodzkiej, jak i o Szczecinku, który od lat jest moim domem.
– podkreśla Sebastian Lewczuk.
„Kryptonim Neustettin”. Szczecinek w przełomowym momencie historii
Duże zainteresowanie uczestników wzbudziła powieść „Kryptonim Neustettin”. Jej akcja rozgrywa się w 1945 roku, czyli w czasie, który całkowicie zmienił historię miasta.
Autor pokazuje losy dwojga młodych ludzi, których wojna wciąga w dramatyczne wydarzenia końca niemieckiego Neustettin i narodzin polskiego Szczecinka. Na tle autentycznych wydarzeń historycznych pojawiają się tajemnice, pościgi, zbrodnie oraz wątki związane z działalnością niemieckiego Werwolfu.
To książka, która może zainteresować nie tylko miłośników powieści historycznych, ale też mieszkańców Szczecinka. W tle pojawia się bowiem miasto w jednym z najważniejszych momentów swojej historii.
Góry Stołowe, tajemnice i szczecineckie ślady
Podczas bydgoskiego spotkania Sebastian Lewczuk opowiadał również o drugiej książce, czyli „Gazdzie z Hejszowej”. To opowieść przygodowo-obyczajowa osadzona na pograniczu polsko-czeskim.
Czytelnik trafia w świat Gór Stołowych, dawnych legend, niewyjaśnionych zdarzeń i lokalnych tajemnic. Choć książka prowadzi odbiorcę daleko od Pomorza Zachodniego, również w niej nie brakuje szczecineckich śladów. Autor zamieścił w powieści odniesienia do Szczecinka oraz archiwalne fotografie miasta.
Literatura, która promuje miasto
Obie książki różnią się tematyką i czasem akcji, ale łączy je fascynacja miejscami z własną historią. Sebastian Lewczuk podczas festiwalu mówił właśnie o takich przestrzeniach – o Kotlinie Kłodzkiej, Górach Stołowych i Szczecinku.
Dzięki temu miasto pojawiło się w Bydgoszczy nie jako punkt na mapie, ale jako miejsce z historią, klimatem i literackim potencjałem. Dla lokalnego autora było to spotkanie z czytelnikami, a dla Szczecinka kolejna okazja, by zaistnieć poza regionem.