Fotografie udostępnione dzięki rodzinie Below, zbiorom Muzeum Ojczyźnianego w Eutin oraz stronie neustettin.aico.de.
Sitno położone jest u podnóża morenowego wypiętrzenia, w pobliżu dwóch bliźniaczych jezior: Rybna (142,4 m n.p.m., pow. 10 ha, dł. 0,5 km, maks. szer. 0,3 km) i Rokitna (143,1 m n.p.m., pow. 9,5 ha, dł. 0,5 km, maks. szer. 0,3 km). Jeziora te wypełniają środkową dolinę w Krainie Trzech Dolin.
Wieś chłopska została założona w 1563 roku na gruntach majątku augustianów ze Świątek (Marienthron), który w czasach reformacji został sekularyzowany. Sitno podlegało wówczas urzędowi królewskiemu w Szczecinku. Nazwa miejscowości wywodzi się najprawdopodobniej od niemieckiego słowa Hütte, oznaczającego chaty lub strzechy, albo od słowa sitowie w języku plattdeutsch, którym posługiwano się w tamtych czasach – a którego pełno było w okolicach osady.
Miejscowość powstała pomiędzy kilkoma jeziorami: Rybno, Rokitno, Łabędź, Wilczkowo i Trzesiecko. W pobliżu wsi znajdowały się także duże złoża gliny garncarskiej i ceglarskiej. Na południe od Sitna, nad jeziorem Rybno, istniało już w IX wieku słowiańskie grodzisko, słynące w okolicy z wyrobów ceramicznych. Potwierdzają to badania archeologiczne Fryderyka Wilhelma Kasiskiego przeprowadzone w 1881 roku. Odkryto wówczas liczne fragmenty naczyń glinianych oraz prymitywne paleniska i piece do wypalania ceramiki z okresu późnośredniowiecznego i nowożytnego.
W XVI wieku w Sitnie mieszkało 10 chłopów, 3 zagrodników oraz garncarz. W 1580 roku wzniesiono drewniany kościół, a w 1606 roku powstała karczma wiejska. W 1925 roku we wsi mieszkało 471 osób. Istniał kościół, jednoklasowa szkoła, a mieszkańcy korzystali z poczty w Jeleninie.
Położenie w pobliżu wielu jezior sprawiało, że Sitno stawało się popularnym miejscem odpoczynku. Przybywali tu chętnie nie tylko mieszkańcy Szczecinka, ale również turyści, aby biwakować, opalać się lub ochłodzić w wodzie. Kiedy szczecineckie plaże w okresie letnim były przepełnione, wielu ludzi wybierało ciszę i spokój Sitna. Z czasem miejscowość zyskała podobny przydomek jak Szczecinek i zaczęto nazywać ją Kurdorf – miejscowością kuracyjną.
Napływ gości sprzyjał rozwojowi lokalnych gospód i zajazdów. Czysta woda, piękne krajobrazy i świeże powietrze przyciągały tutaj kuracjuszy z najdalszych zakątków Pomorza Przedniego, a także z głębi Rzeszy.

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sitnie został zbudowany w 1871 roku na miejscu starszej, drewnianej świątyni z 1580 roku. Powstał według projektu inspektora budowlanego Getzke, na planie prostokąta z wyodrębnionym pięciobocznym prezbiterium, niewielką zakrystią oraz strzelistą wieżą.
Wertykalizm budowli podkreślają ostrołukowe otwory okienne, dekoracyjne fiale na narożach dachu oraz otynkowane na biało blendy w schodkowych szczytach. Wnętrze kościoła, charakterystyczne dla stylu neogotyckiego, ma formę salową i przykryte jest dwupasmowym, drewnianym stropem. Przed wojną po bokach znajdowały się dodatkowe empory z ławkami dla wiernych. Z czasem zostały one zdemontowane, aby wpuścić do wnętrza więcej światła.
Po zakończeniu II wojny światowej kościół nie został od razu przekazany parafii katolickiej. Nastąpiło to dopiero 9 czerwca 1957 roku, kiedy znalazł się pod jurysdykcją parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Szczecinku. W latach 1967–1975 świątynia podlegała parafii pw. Świętego Ducha, a następnie parafii w Krągach. Od 13 czerwca 1980 roku jest filią parafii w Jeleninie.
W kościele zachowało się niewiele elementów historycznego wyposażenia. Do dziś można zobaczyć neogotycką ambonę, neobarokowe ławy, emporę organową, a także dzwon z 1873 roku odlany w Bochum. W świątyni znajduje się również chrzcielnica z końca XIX wieku, ufundowana przez Oskara Staude, oraz mechanizm zegarowy na wieży, wykonany przez J. E. Weulle z Bockenem i ufundowany w 1911 roku przez pastora Franza Podewils i jego żonę Elisabeth.

W lipcu 1927 roku Ewald Fierke, właściciel majątku, sprzedał swoje dobra liczące 87,5 ha Danielowi Buchholzowi z Lanken w powiecie złotowskim za sumę 155 000 G.M.
W 1925 roku we wsi działał związek sportowy – gimnastyczny.
Zespół „Swojacy” powstał z inicjatywy mieszkańców miejscowości Sitno w 2003 roku. Pierwszy skład, który uformował się po kilku próbach, liczył 14 osób (4 panów i 10 pań). Pierwszym muzykiem prowadzącym zespół był pan Józef Bakuła, a kolejnym pan Tomasz Marian Nowacki, który przez sześć lat dojeżdżał do Sitna z Koszalina. Od siedmiu lat akompaniatorem zespołu jest pan Roman Sokulski.
Zespół bierze udział w różnych przeglądach i konkursach, reprezentując gminę w kraju i poza jego granicami (Białoruś, Litwa, Niemcy). Ma na swoim koncie wiele wyróżnień i osiągnięć. Pierwszym dużym sukcesem było zdobycie w 2007 roku Złotej Malwy na XX Prezentacjach Folklorystycznych Pomorza Środkowego w Drawsku Pomorskim. Kolejnym ważnym osiągnięciem było Grand Prix zdobyte w 2013 roku na regionalnym przeglądzie Pomorza Środkowego i Zachodniego w Drawsku Pomorskim.
Największym dotychczasowym sukcesem zespołu „Swojacy” był występ na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym, gdzie reprezentował województwo zachodniopomorskie. Pierwszy taki występ miał miejsce w 2014 roku – wówczas zespół otrzymał wyróżnienie w kategorii Zespoły Śpiewacze.
„Swojacy” są organizatorem przeglądu pn. Szczecineckie Spotkanie z Folklorem, a także Ludowego Przeglądu Kolęd i Pastorałek.

Zespół „ONTIS” powstał w 2016 roku. Tworzy go pięć wokalistek: Kasia, Beata, Iza, Edyta i Kasia. Jak same mówią, odkąd pamiętają, śpiew i muzyka są nieodłączną częścią ich życia. Od najmłodszych lat brały udział we wszelkiego rodzaju akademiach, śpiewach podczas komunii, jasełkach, oazach, konkursach i festiwalach.
Nazwa „ONTIS” pochodzi od miejscowości, z której pochodzą artystki. To właśnie tam realizują swoje pasje muzyczne. Ich repertuar obejmuje muzykę rozrywkową, biesiadną oraz liturgiczną. Szefową ONTIS-u jest Edyta Mech, a nad stroną muzyczną i wokalną czuwa Danuta Kropiewnicka, która doskonali warsztat członkiń zespołu.

Materiał powstał w ramach projektu “Pogłębiamy lokalną tożsamość poprzez historię” zrealizowanego przez ULKS Turowo, współfinansowanego z budżetu Gminy Szczecinek w trybie “małych grantów”.
Fotografie udostępnione dzięki rodzinie Below, zbiorom Muzeum Ojczyźnianego w Eutin oraz stronie neustettin.aico.de. Prawa autorskie: Gmina Szczecinek.
Historia Szczecinka to dział, w którym przybliżamy dzieje naszego miasta – od dawnych fotografii i wspomnień mieszkańców, po opisy miejsc, które już zniknęły z mapy. To przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą odkrywać lokalne tajemnice, poznawać nieznane fakty i na nowo spojrzeć na Szczecinek przez pryzmat jego bogatej przeszłości.
2026-06-05
Miasteczko ruchu drogowego przy Kopernika kiedyś tętniło życiem. Czy wróci?
2026-05-24
Historia ożyła po zmroku. Szczecinecka Noc Muzeów za nami
2026-04-09
Unikalne zdjęcia Szczecinka z lat 50. i 60. Zobacz miasto, którego już nie ma.
2026-04-06
Tak kiedyś składano życzenia. Kartki sprzed lat wracają do życia.
2026-01-22
Mit wielkiej powodzi w Szczecinku obalony! Tabliczka na ratuszu z błędem
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
O naturze z pasją. Odkrywali przyrodnicze skarby
Jaki był koszt tej imprezy ? Jeśli poszły publiczne pieniądze to powinno to być podane do publicznej wiadomości. Piękny przykład marnowania pieniędzy i zadłużania kraju, te wszystkie pseudo imprezy zwiększają dług publiczny. Nie atakuję Pana prowadzącego, a zwracam uwagę na fakt.
Gosc
09:09, 2026-06-10
Niezwykła akcja ratunkowa pod Barwicami
Co ciekawe ta firma ma kapitał zakładowy w wysokości miliarda dwustu pięćdziesięciu milionów zł. wg. informacji z ich strony. Sami nie wiedzą co mają. Żeby za kilka lat "inwestorzy" nie byli zdziwieni.
Haha
09:03, 2026-06-10
Ruszyła zbiórka dla Psikątka Tośkowej Ferajny
Pani próbuje wykonywać zadanie gminy, prowadzenie schroniska za prywatne pieniądze nie ma szans, tak samo zabraknie pieniędzy ze zbiórek, nasz region jest za biedny. Jeśli nawet uda się zakupić nieruchomość to nie utrzyma jej Pani dłużej niż 2-3 lata, koszty prowadzenia schroniska są znaczne, dochodzi koszt opieki weterynaryjnej itp. Należałoby ten etap zamknąć dla własnego zdrowia.
Rada
08:55, 2026-06-10
Rzecznik Praw Dziecka chce wyjaśnień!
Flaga ukrainców przed ratuszem to jawne plucie nam w twarz
Olga
08:54, 2026-06-10