Szczecinek wzmacnia swoje zaplecze kryzysowe. Paczkowarka do wody, która od niedawna działa w szczecineckim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji, ma być odpowiedzią na sytuacje, w których mieszkańcy z dnia na dzień mogą zostać pozbawieni dostępu do bezpiecznej wody. Urządzenie już przeszło pierwszy sprawdzian – nie w teorii, lecz w realnym kryzysie u sąsiadów zza między.
Zakup maszyny kosztował 198 tysięcy złotych i został sfinansowany z rządowej dotacji przeznaczonej na Obronę Cywilną. Sprzęt pracuje już w PWiK i – jak podkreślają władze miasta – jest elementem szerszego systemu zabezpieczenia mieszkańców na wypadek awarii, skażenia ujęć czy przerw w dostawach prądu. W czasach, gdy samorządy coraz częściej mówią o odporności infrastruktury, takie inwestycje przestają być dodatkiem, a stają się standardem.
Zasada działania urządzenia jest prosta. Maszynę podłącza się do źródła wody pitnej, a automat napełnia nią plastikowe woreczki odwijane ze specjalnej taśmy. Proces odbywa się w sterylnych warunkach, a wielkość opakowań można regulować. – "Można sterować wielkością worków od 0,2 do nieco ponad litra pojemności" – mówi Paweł Żydałowicz, dyrektor techniczny PWiK.

Choć urządzenie nie zajmuje wiele miejsca, jego możliwości są znaczące. W ciągu godziny może zapakować nawet 2 tysiące litrów wody. To oznacza, że w krótkim czasie można przygotować zapas, który trafi bezpośrednio do mieszkańców. – "Woreczki z wodą są łatwe w transporcie, można je dostarczyć indywidualnie odbiorcom bez konieczności wysyłania całego beczkowozu" – wyjaśnia dyrektor. Woda w takiej formie może być przechowywana przez dłuższy czas; według producenta nawet pół roku, o ile znajduje się w suchym, chłodnym i zaciemnionym miejscu. Zakładowe laboratorium ma jeszcze sprawdzić, jak długo zachowuje pełne parametry jakościowe w różnych warunkach.
Paczkowarka ma być wykorzystywana w sytuacjach nadzwyczajnych – od skażeń bakteriologicznych, przez awarie techniczne, po zdarzenia o charakterze sabotażu. – "Czasy mamy niespokojne, więc musimy być przygotowani na różne scenariusze" – mówi wiceburmistrz Szczecinka Beata Pszczoła-Bryńska.
Pierwszy test przyszedł szybciej, niż można się było spodziewać. W ostatnich dniach szczecineckie PWiK wsparło jedną z gmin w ościennym powiecie, gdzie w kilku punktach sieci wodociągowej wykryto bakterie chorobotwórcze. Zamiast czekać na rozwój sytuacji, uruchomiono produkcję paczkowanej wody i przekazano ją mieszkańcom.
Blisko milion złotych dla Szczecinka.
Dajcie wiadro farby , 4 gazony i zaraz wam namaluje rondo, tam jest dużo miejsca i nie trza nic przebudowywać tępaki!
Nieuki
08:37, 2026-02-20
Powiat wychodzi z SzLOT.
Będą jeździć sami w delegacje za te same pieniądze. Ba, nawet za więcej. Zaraz będzie jakieś stanowisko ds. promocji powiatu. A to już nie będzie kosztować 70 tys.
Trolek
08:18, 2026-02-20
Blisko milion złotych dla Szczecinka.
Po co to komu nie ma ważniejszych spraw
Tola
08:10, 2026-02-20
Awaria, skażenie, blackout? Wodociągi mają plan B
Bardzo dobra informacja. Woda jest najważniejsza.
Trolek
07:55, 2026-02-20
0 0
Bardzo dobra informacja. Woda jest najważniejsza.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz