Lifestyle

Zamknij
fot. UM Szczecinek

Szczecinek widziany z okna autobusu. Ukazała się książka o 70 latach KM

opracowanie: iszczecinek.pl / źródło: UM Szczecinek 13:02, 19.05.2026

Szczecinek widziany z okna autobusu. Ukazała się książka o 70 latach KM

To książka o autobusach, ale nie tylko dla miłośników komunikacji miejskiej. Jubileuszowa publikacja Remigiusza Grochowiaka pokazuje, jak przez dekady zmieniał się Szczecinek, jego osiedla, zakłady pracy i codzienne trasy mieszkańców. Są tu archiwalne dokumenty, wspomnienia, stare zdjęcia i historie, które dziś brzmią zaskakująco, w tym plan budowy tramwaju konnego.

W roku 70-lecia Komunikacji Miejskiej w Szczecinku ukazała się książka „Komunikacja miejska w Szczecinku 1956–2026”. Jej autorem jest Remigiusz Grochowiak, pasjonat transportu publicznego, który ma na swoim koncie około 30 podobnych publikacji poświęconych komunikacji miejskiej w różnych polskich miastach.

Książka prosto z drukarni trafiła właśnie do Szczecinka. To ponad 230 stron historii lokalnego przewoźnika, ale też opowieść o mieście, które przez lata rosło, zmieniało się i potrzebowało coraz lepszego transportu.

– To efekt bez mała półtora roku pracy: gromadzenia materiałów, rozmów i przekopywania się przez archiwa – mówi Remigiusz Grochowiak.

Autobusy jako kronika miasta

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to publikacja głównie dla pasjonatów autobusów. W praktyce jest znacznie szerzej. Autor opisuje rozwój szczecineckiego przewoźnika, jego zmienne koleje losu, tabor, organizację komunikacji i kolejne etapy funkcjonowania miejskiej firmy.

Ale za tym wszystkim kryje się druga opowieść. To historia Szczecinka, jego przemysłu, nowych osiedli mieszkaniowych, zakładów pracy, szkół i codziennych potrzeb mieszkańców. Linie autobusowe nie powstawały przecież przypadkiem. Prowadziły tam, gdzie ludzie mieszkali, pracowali, uczyli się i załatwiali codzienne sprawy.

Dlatego książkę można czytać nie tylko jako historię komunikacji miejskiej, ale też jako zapis rozwoju miasta. Autobus staje się tu świadkiem zmian. Pokazuje, jak Szczecinek rozrastał się przez kolejne dekady i jak transport publiczny próbował nadążyć za tymi przemianami.

Tramwaj konny między dworcem a rynkiem

Jednym z najbardziej zaskakujących fragmentów publikacji jest historia z 1879 roku. Remigiusz Grochowiak dotarł do pisma przedsiębiorcy, który chciał uruchomić w Szczecinku trasę tramwaju konnego. Miał on kursować między dworcem kolejowym a rynkiem.

Dziś brzmi to niemal jak alternatywna historia miasta. Szczecinek z tramwajem konnym, pasażerowie jadący z dworca do centrum, stukot kół i końskie zaprzęgi na miejskich ulicach. Pomysł nie był jednak fantazją. Projekt uzyskał nawet zgodę odpowiednich władz.

Ostatecznie nic z niego nie wyszło, bo pomysłodawcy nie udało się zgromadzić wystarczającego kapitału.

– Choć biznesowo wyglądało to obiecująco, bo transport lokalny zapewniały wówczas tylko drogie dorożki – zauważa Remigiusz Grochowiak.

To jeden z tych wątków, które pokazują, że historia lokalnego transportu potrafi zaskoczyć. Szczecinek mógł pójść zupełnie inną drogą komunikacyjną, ale ten rozdział zakończył się, zanim na dobre się rozpoczął.

Trolejbusy też były brane pod uwagę

Książka przypomina również mniej znany pomysł z lat 70. XX wieku. W Szczecinku rozważano wtedy budowę linii trolejbusowej. Koncepcja pojawiła się w czasie kryzysu paliwowego, kiedy szukano rozwiązań mniej zależnych od dostępności paliwa.

Trolejbusy nigdy nie wyjechały na ulice Szczecinka. Ten pomysł, podobnie jak wcześniejszy tramwaj konny, pozostał tylko w planach. Ale sam fakt, że takie koncepcje się pojawiały, dobrze pokazuje, jak poważnie myślano o miejskim transporcie i jak mocno wpływały na niego realia gospodarcze swoich czasów.

Przewoźnik większy, niż wielu pamięta

W publikacji pojawiają się też informacje, które mogą zaskoczyć nawet osoby dobrze znające lokalną historię. Do momentu wchłonięcia firmy przez wojewódzkie przedsiębiorstwo w 1975 roku szczecinecki przewoźnik był drugim co do wielkości w województwie koszalińskim.

– Zaskoczyło mnie też to, że do momentu wchłonięcia firmy przez wojewódzkie przedsiębiorstwo w 1975 roku szczecinecki przewoźnik był drugim co do wielkości w województwie koszalińskim – dodaje autor. – A także to, że prowadził wówczas taksówki bagażowe czy mikrobusy.

To ważny fragment, bo pokazuje dawną Komunikację Miejską w Szczecinku jako firmę o znacznie szerszej działalności, niż mogłoby się dziś wydawać. Nie chodziło wyłącznie o autobusy kursujące po mieście. Przewoźnik miał mocną pozycję w regionie i obsługiwał różne potrzeby mieszkańców.

Archiwa, wspomnienia i ludzie komunikacji

Mocną stroną książki jest jej dokumentacyjny charakter. Autor sięgnął do archiwów, korzystał z bibliografii, dokumentów i przypisów źródłowych. Ważną częścią pracy były także rozmowy oraz wspomnienia mieszkańców i osób związanych z komunikacją miejską.

Nieocenioną pomocą okazały się ustalenia Zdzisława Szyszło, byłego prokurenta KM Szczecinek. Dzięki takim relacjom publikacja nie jest jedynie zbiorem dat i faktów. Ma też ludzki wymiar. Pokazuje komunikację miejską jako część codziennego życia miasta, z jego pracownikami, pasażerami, trasami i wspomnieniami.

Dużą zaletą książki jest również oprawa graficzna. Zdjęcia, dokumenty i mapy tworzą osobną opowieść. Pozwalają zobaczyć autobusy, dawne trasy, fragmenty miasta i materiały, które dla wielu mieszkańców mogą być sentymentalną podróżą do Szczecinka sprzed lat.

Lektura dla pasjonatów i mieszkańców

„Komunikacja miejska w Szczecinku 1956–2026” może być źródłem fachowej wiedzy dla miłośników transportu publicznego. Znajdą tu informacje o taborze, organizacji przewozów i rozwoju sieci komunikacyjnej.

Ale to także książka dla tych, którzy po prostu interesują się historią Szczecinka. Bo przez opowieść o autobusach można zobaczyć miasto z innej strony. Mniej oficjalnej, bardziej codziennej. Z perspektywy przystanku, porannego dojazdu do pracy, trasy na osiedle albo kursu prowadzącego pod zakład, który przez lata dawał zatrudnienie mieszkańcom.

W jubileuszowym roku Komunikacji Miejskiej taka publikacja jest czymś więcej niż okolicznościową pamiątką. To porządnie udokumentowany fragment lokalnej historii. I dowód na to, że dzieje miasta czasem najlepiej widać nie z sali obrad czy urzędowych kronik, ale właśnie z okna autobusu.

Dodaj komentarz

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%