fot. iszczecinek.pl / archiwum
Były burmistrz Szczecinka, Daniel Rak, usłyszał trzy zarzuty postawione przez Prokuraturę Rejonową w Wałczu. Sprawa dotyczy sposobu rozliczania wyjazdów służbowych oraz korzystania z miejskich środków podczas pełnienia funkcji burmistrza.
Pierwszy zarzut dotyczy przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków poprzez zawarcie umowy ze Szczecinecką Lokalną Organizacją Turystyczną. Umowa miała umożliwiać Danielowi Rakowi i jeszcze jednej osobie korzystanie z karty płatniczej tej organizacji podczas wyjazdów szkoleniowych i konferencji, a wydatki – według śledczych – były później refakturowane na miasto Szczecinek. Prokuratura podkreśla, że organizacja i tak zapewniała zakwaterowanie oraz wyżywienie uczestnikom, więc korzystanie z karty nie miało uzasadnienia.
Drugi zarzut odnosi się do zgody na udział w konferencji w Sopocie osób niebędących pracownikami szczecineckiego ratusza, których pobyt miał być finansowany z miejskich środków.
Trzeci zarzut dotyczy delegacji na konferencję Związku Miast Polskich, która według dokumentów miała odbywać się w Poznaniu. W rzeczywistości wydarzenie zorganizowano w Łodzi, a – jak twierdzi prokuratura – prawdziwym celem wyjazdu do Poznania był mecz, a nie obowiązki służbowe.
Najpoważniejszy zarzut dotyczy art. 231 par. 2 Kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Daniel Rak w rozmowie z nami podkreśla, że nie przyznaje się do winy i na tym etapie nie komentuje sprawy.
