fot. Magdalena Szkudlarek-Szarkowska / Uczestnicy XXIII Turnieju Sołectw Gminy Szczecinek w Omulnej.
To był dzień, w którym liczyły się refleks, siła, współpraca i spory dystans do siebie. W sobotę, 20 czerwca, w Omulnej odbył się XXIII Turniej Sołectw Gminy Szczecinek. Na starcie stanęło 11 sołectw, a temperatura przekraczała 30 stopni. Emocje momentami były jeszcze wyższe.
W Omulnej lato rozpoczęło się po wiejsku, sportowo i z dużą dawką humoru. W sobotę, teren rekreacyjny wypełnił się zawodnikami, kibicami i mieszkańcami z różnych części gminy. Wszystko za sprawą XXIII Turnieju Sołectw Gminy Szczecinek.
Do wspólnej zabawy stanęło 11 sołectw. Była rywalizacja, doping, sporo śmiechu i konkurencje, które szybko pokazały, że sama siła nie wystarczy. Trzeba było jeszcze współpracować, myśleć i czasem pogodzić się z tym, że prawa fizyki są bezlitosne.
Jedną z konkurencji był „Zaprzęg Sołtysa”. Uczestnicy mogli przekonać się, że prowadzenie zaprzęgu wymaga nie tylko talentu woźnicy, ale też posłusznych „koni”. Z tym drugim, jak można było zauważyć, bywało różnie.
Nie zabrakło także cięcia pala. Ta konkurencja szybko udowodniła, że sukces zależy od zgrania, odpowiedniej techniki i przynajmniej jednej naprawdę silnej ręki.
Tradycyjnie dużo emocji przyniosło przeciąganie liny. To właśnie tam najlepiej było widać, że mieszkańcy potrafią działać razem, szczególnie gdy po drugiej stronie staje sąsiednie sołectwo.
Dużo śmiechu wzbudziła jazda na dziecięcym rowerku. Pozornie proste zadanie okazało się dla niektórych zawodników prawdziwym testem równowagi, koordynacji i cierpliwości.
Na uczestników czekał też rzut obręczą hula-hop na konia. Brzmi prosto, ale zadanie miało dodatkowy warunek. Trzeba było wystąpić w kapeluszu i obowiązkowym wąsie. Efekt? Dużo śmiechu i kilka naprawdę dostojnych stylizacji.
Na miejscu nie zabrakło kibiców. Zawodników wspierały rodziny, znajomi oraz mieszkańcy sołectw z całej Gminy Szczecinek. Rywalizacji przyglądali się także Ryszard Jasionas, wójt Gminy Szczecinek, zastępca wójta Kazimierz Harasym oraz radni. Część radnych nie ograniczyła się jednak wyłącznie do kibicowania. Niektórzy zasilili składy swoich sołectw i sami walczyli o punkty.
Turniej Sołectw to nie tylko konkurencje sportowe. W Omulnej był też piknik i stoły pełne swojskich specjałów. Pojawiły się pieczone mięsa, pierogi, domowe ciasta i zimna lemoniada, która przy ponad 30-stopniowym upale miała tego dnia szczególną wartość.
zdjęcia / wideo: Magdalena Szkudlarek-Szarkowska, Gmina Szczecinek
A gdzie11:30, 21.06.2026
Przytulas torfu?No *%#)!& wyjdźże z nory!
A gdzie11:32, 21.06.2026
Co wy l i sowa tego i ka l esona blokujecie?
Poybało?
A 11:50, 21.06.2026
Gdzie horniatko z mężem i naręczem papieru do d.y ze świątek?No gdzie?Łaskę moczygębie nadaje?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pierwsza wakacyjna impreza i takie sceny.
Jakim prawem organizator - SAPiK który teoretycznie jest instytucją która powinna promować kulturę zaprasza do udziału wykonawców którzy ze słów klną jak szewcy . Panie Maziakowski to jest żółta kartka dla Pana i Pana sztabu. Przy drugiej powinien Psn wylecieć z hukiem
Obserwator2
12:05, 2026-06-21
Gorąco było nie tylko od słońca.
Gdzie horniatko z mężem i naręczem papieru do d.y ze świątek?No gdzie?Łaskę moczygębie nadaje?
A
11:50, 2026-06-21
Gorąco było nie tylko od słońca.
Co wy l i sowa tego i ka l esona blokujecie? Poybało?
A gdzie
11:32, 2026-06-21
Pierwsza wakacyjna impreza i takie sceny.
To, że ktoś się pobił, to sprawa jest dla Policji. Chciałby zwrócić uwagę na inną rzecz. Otóż zupełnie zaniedbano kierowców, którzy przyjechali na imprezę swoimi autami. Nie było jasnych wskazówek, gdzie można zaparkować. Miejsce do parkowania, które od lat było koło administracji spółdzielni mieszkaniowej blokował jakiś gamoń, a kierowcy robili slalom po wysokiej trawie. Inni kierowcy szukali miejsca na osiedlowych parkingach, za to mieszkańcy musieli szukać wolnych miejsc dalej. Podsumowując, plac koncertowy spełnił swoje zadanie, ale organizacyjnie, nie sprostano zadaniu. Wystarczyło wytyczyć kilka miejsc na nieużytkach, wbić kilka palików połączonych biało czerwoną folią i znak, że tu jest parking, żeby nie było takiej improwizacji. Liczę w przyszłości na taką organizację koncertów.
Janek
11:30, 2026-06-21