zdjęcie podglądowe / canva
Odliczanie trwa. Do Tłustego Czwartku zostało już naprawdę niewiele czasu, a to ten moment w roku, kiedy rozsądek przegrywa z lukrem, a słowo „dieta” na jeden dzień znika ze słownika. Nawet jeśli za oknem zima trzyma się mocno, jedno jest pewne – przed cukierniami znów ustawią się kolejki, a pączki będą znikać szybciej niż ciepłe bułki.
Tłusty Czwartek to jedna z najbardziej lubianych tradycji, bo nie wymaga wielkich przygotowań ani poważnych deklaracji. Wystarczy pączek. Albo dwa. Albo… z przymrużeniem oka liczymy wtedy kalorie, bo przecież „to się nie liczy”. I chyba nikt już nie próbuje z tym dyskutować.
Zgodnie z ludowym porzekadłem, kto nie zje pączka w Tłusty Czwartek, temu nie będzie się wiodło. Może właśnie dlatego statystyki są bezlitosne. Z danych przytaczanych m.in. w opracowaniach GfK wynika, że co roku zjadamy w Polsce niemal 100 milionów pączków. Średnio wychodzi około dwóch i pół na osobę, choć nietrudno znaleźć takich, którzy mocno zawyżają tę średnią.
Historia tego święta sięga znacznie dalej niż nowoczesne cukiernie i instagramowe polewy. Jak podaje Wikipedia, korzenie Tłustego Czwartku sięgają czasów pogańskich, kiedy świętowano odejście zimy i nadejście wiosny. Wtedy królowały tłuste potrawy, mięsa i wino, a pączki miały niewiele wspólnego ze słodkimi wypiekami, które znamy dziś – przygotowywano je z ciasta chlebowego i nadziewano słoniną.
Ciekawie bywało też lokalnie. W Małopolsce obchodzono tzw. combrowy czwartek, związany z legendą o surowym burmistrzu Combrze. Po jego śmierci przekupki miały urządzać huczne zabawy, zaczepiać mężczyzn i zmuszać ich do tańca lub „wykupu”. Dopiero około XVI wieku w Polsce pojawiły się pączki na słodko, często z ukrytym migdałem lub orzeszkiem – trafienie na taki egzemplarz miało zapewnić szczęście i dostatek.
Dziś Tłusty Czwartek wygląda już inaczej, ale sens pozostał ten sam. To dzień bez wyrzutów sumienia, trochę na przekór zimie i codziennym obowiązkom. A skoro zbliża się najsłodszy czwartek w roku, mamy dla Was wspólnie z Cukiernią Oleńka Kaliszczak zabawę z tej okazji, w której do wygranie będą oczywiście zestawy pączków.
Szczegóły znajdziecie na naszym profilu na Facebooku TUTAJ
Studnie na działkach pod lupą.
Za używanie pompy abisynki do więzienia a za sprzeniewierzenie milionów przez PiSowców ZERO odpowiedzialności. Dziwny jest ten kraj. Co nie???
Jan
14:40, 2026-04-20
Studnie na działkach pod lupą.
Wody Polskie coś wyjaśniają, kar nie będzie: http://pzd.pl/artykuly/28385/113/Wody-Polskie-deklaruja-Nie-bedzie-kar-za-ujecia-wody-na-dzialkach.html
Poczytajcie
14:36, 2026-04-20
Studnie na działkach pod lupą.
Absurd (grzecznie mówiąc). Nie jesteś właścicielem gruntu tylko legalnie grunt użytkujesz, ale nie masz prawa w pełni z niego korzystać. To tak samo, jak od sąsiada pożyczysz samochód, będziesz mógł w nim posiedzieć, ale nie będziesz miał prawa nim gdzieś pojechać.
Para Noja
14:33, 2026-04-20
Ten bieg co roku przyciąga tłumy.
Ciekawe z którego kierunku będzie tego dnia wiał wiatr?
A. Moniak
14:30, 2026-04-20