fot. Marcin Szydlik
Na placu budowy w Juchowie ponownie zrobiło się tłoczno. W środę, 22 października, spotkali się starosta Krzysztof Lis, wicestarosta Daniel Rak, dyrektor Wydziału Inwestycji Urszula Paciorek, a także konserwator zabytków, inspektor budowy, projektant oraz przedstawiciel wykonawcy. Celem wizyty było omówienie kolejnych kroków w ratowaniu jednej z najcenniejszych ruin Pomorza Zachodniego.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/No6r4Wo9n9w"}
Każdy dzień prac przy pałacu w Juchowie przynosi nowe odkrycia. Niestety, dziś już wiadomo, że konstrukcja obiektu jest w znacznie gorszym stanie, niż pierwotnie przypuszczano. Walka o zachowanie ruin wymaga nie tylko wiedzy i determinacji, ale też rozsądnych decyzji finansowych i technicznych kompromisów.
– Wielka szkoda, że pałac trafił pod nadzór pana starosty tak późno – zauważył konserwator zabytków.
– Widząc dziś zaangażowanie i troskę o każdy detal, jestem przekonany, że gdyby ten proces rozpoczął się wcześniej, nie mówilibyśmy o ratowaniu ruin, lecz o odrestaurowywaniu sali balowej, w której wciąż można by organizować różnego rodzaju wydarzenia.
Dziś jednak, jak wszyscy zgodnie podkreślają, trzeba skupić się na tym, co najważniejsze – ratowaniu tego, co jeszcze da się ocalić.
Podczas spotkania uzgodniono, że w pierwszej kolejności największe prace skoncentrują się na charakterystycznej części głównej z dwiema wieżami oraz lewym skrzydle pałacu. To właśnie one mają największy potencjał do zabezpieczenia i zachowania dla przyszłych pokoleń.
Dla oszczędności i czasu – przynajmniej do momentu, aż Powiat Szczecinecki pozyska dodatkowe fundusze – prawe skrzydło, dziś stanowiące jakby odrębną część ruin, zostanie jedynie zabezpieczone. Najwięcej obaw budzi jego ściana szczytowa, grożąca zawaleniem – zostanie ona połączona z resztą konstrukcji specjalnym metalowym rusztowaniem, które ma zapobiec dalszej degradacji. Inne fragmenty tej części będą podmurowane i oczyszczone z gruzu.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9279"}
W części centralnej – tej z charakterystycznymi wieżami – zdemontowane zostaną dwa kominy, które stanowią poważne zagrożenie. Pozostałe prace będą przebiegały zgodnie z pierwotnymi założeniami: wzmocnienie murów, stabilizacja fundamentów, montaż rusztowań i odtworzenie wybranych elementów architektonicznych.
Przypomnijmy, że wartość obecnej umowy na realizację zadania wynosi blisko 980 tys. zł. Z inicjatywy starosty, Powiat Szczecinecki wystąpił również do wojewody zachodniopomorskiego o dodatkowe wsparcie finansowe. W efekcie tych starań udało się pozyskać kolejne 100 tysięcy złotych na wykonanie nowego ogrodzenia wokół ruin. Środki te pozwoliły rozpocząć kompleksowe prace porządkowe i zabezpieczające, ale to dopiero początek długiej drogi.
Jak podkreśla starosta Krzysztof Lis, determinacja Powiatu Szczecineckiego pozostaje niezmienna:
– Nie ustaniemy w poszukiwaniu kolejnych źródeł finansowania. Pałac w Juchowie to nie tylko ruiny – to część naszej historii, którą chcemy ocalić dla przyszłych pokoleń.
Choć przed ekipą jeszcze wiele pracy, a same ruiny wciąż skrywają niejedną tajemnicę, środowe spotkanie pokazało jedno – ratowanie pałacu w Juchowie to nie tylko inwestycja budowlana, ale wspólna misja ludzi, którym zależy na tym miejscu.
Kto przejmie Mysią Wyspę w Szczecinku?
majowy.to.huj
Basia
10:50, 2026-03-24
Serwowali radość w Szczecinku. Wyjątkowa akcja
Brawo dla Zakrysia, ze pomyslal o dyplomach i upominkach. Niepotrzebie redakcja pozwala na ocene artykulu i na komentarze. 9% wysmiewajacych, nie macie wstydu. A tak w ogole to robicie z tej akcji wielkie cos. A to cos jak ktos wczesniej napisal powinno byc czesciej i bez zdjec...
Mamma
09:56, 2026-03-24
Ledwo stał, ale prowadził auto.
I to jest pijany. 3 promile, a nie takie *%#)!& po 0,5 promila.
Trolek
09:29, 2026-03-24
Ledwo stał, ale prowadził auto.
Bo to był terminator zasilany z elektrycznego ogniwa paliwowego napędzanego alkoholem. Musiał mieć conajmniej trzy promile w cyberorganizmie , ponieważ jechał w nocy . Przy niższym stężeniu alkoholu, ogniwo nie wyprodukuje tyle energii aby mógł bełkotać do ludzi.
Ryki
09:22, 2026-03-24