Przedświąteczny szał zakupowy można odczuć nie tylko w galeriach handlowych. Tłoczno zrobiło się w okolicy targowiska miejskiego w Szczecinku. Klienci skarżą się na dojazd do rynku.
Pojechałem dziś na zakupy na targowisko. Tradycyjnie pojawiły się problemy z zaparkowaniem, ale przy okazji zwróciłem uwagę na stan nawierzchni. Przecież to co się dzieje na parkingu i drodze dojazdowej to jest krajobraz księżycowy. Dziura na dziurze! Do tego powykrzywiane studzienki telekomunikacyjne... Aż dziwne, że nikt nie poprzebijał opon ani nie przewrócił się na tych nierównościach!
-pisze oburzony Czytelnik.

Rzeczywiście sytuacja przy rynku już od dawna pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jak stan ulicy Lipowej czy dojazd do targowiska od strony Winniczej. Ubita nawierzchnia dziś nadaje się raczej na offroadowe przeprawy niż przejazd samochodem osobowym.
::addons{"type":"alert"}
