Codziennie spaceruje z psami nad naszym pięknym jeziorem. Często media szczecineckie piszą (słusznie) o pozostałościach po psach (brak specjalnych koszy od strony Świątek), ale prawdziwa plagą są tak naprawdę śmieci.
Niemalże codziennie przyjeżdża na plażę na Światłach młodzież. I fajnie, tylko albo malutkie kosze nie mieszczą wszystkiego albo nieraz celowo, na górce, zostawiane są butelki czy puszki. Potem najeżdżają na to inne samochody. Kiedyś stał tu duży śmietnik. Komu przeszkadzał? Po weekendzie śmieci wysypują się z malutkich koszy.
Drugie miejsce wołające o pomstę do nieba to schodki przy Marientronie. Coraz więcej szkła. Nie da się przejść z psami nie narażając na zranienie. I wygląda fatalnie.Okolice jeziora są naprawdę przepiękne.
Szkoda, że ludzie nie potrafią dbać o swoje miasto.
Czytelniczka ma nadzieję, że publiczne pokazanie tych miejsc wpłynie na PGK i pojawią się w opisanych miejscach większe kosze, a młodzież... może uda się zawstydzić...
