Zamknij
REKLAMA

W Kościele katolickim w niedzielę rozpoczyna się adwent

10.59, 27.11.2022 PAP Aktualizacja: 11.02, 27.11.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

W Kościele katolickim w niedzielę rozpoczyna się adwent. Jest to okres przygotowania do uroczystość Bożego Narodzenia. Od kilkunastu lat nie ma zakazu urządzania hucznych zabaw. Akcentowany jest raczej aspekt radosnego oczekiwania. Jako pomoc w odnowie duchowej w parafiach organizowane są rekolekcje adwentowe.

Słowo adwent pochodzi od łacińskiego adventus, które oznacza przyjście. Dla starożytnych Rzymian oznaczało oficjalny przyjazd cezara. We wczesnym chrześcijaństwie odnosiło się do podwójnego przyjścia Chrystusa: jako człowieka i jako sędziego na końcu świata.

W tym roku pierwsza niedziela adwentu przypada 27 listopada, a ostatnim dniem tego okresu jest zawsze Wigilia Bożego Narodzenia - 24 grudnia. W tym czasie szaty liturgiczne księży odprawiających msze św. będą fioletowe. Wyjątkiem jest trzecia niedziela - niedziela gaudete, czyli niedziela radości. Nazwa pochodzi od słów antyfony na wejście: "Gaudete in Domino" - "Radujcie się zawsze w Panu". Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi.

"W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego, choć nieokreślane mianem adwentu, pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od 17 grudnia do Epifanii, czyli do 6 stycznia "gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia+" - wskazuje liturgia godzin (brewiarz).

W tradycji gallikańskiej adwent miał charakter pokutny i ascetyczny, a więc związany był z praktykami postnymi, abstynencją, czasem skupienie, co wspomina św. Hilary.

W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie od św. Marcina - 11 listopada - do Narodzenia Pańskiego.

W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI w. Tam adwent miał charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem "Alleluja, Te Deum laudamus", z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.

W VI w. papież Grzegorz Wielki skodyfikował kanon rzymski, wprowadzając m.in. do liturgii mszy odmawianie modlitwy "Ojcze nasz" zaraz po kanonie eucharystycznym. Ujednolicił jednocześnie zalecenia liturgiczne dotyczące adwentu. Od tego czasu adwent trwa w Kościele katolickim cztery niedziele i stał się okresem oczekiwania na uroczystość Bożego Narodzenia.

Od kilkunastu lat nie ma w Kościele zakazu urządzania hucznych zabaw. Akcentowany jest raczej aspekt radosnego oczekiwania.

W czasie całego adwentu, poza niedzielami, codziennie odprawiane są roraty - msze św. poświęcone Matce Bożej, którą symbolizuje specjalna biała świeca zapalona podczas liturgii. Jest ona przewiązana białą lub niebieską wstęgą.

Kiedy msze św. były sprawowane po łacinie, na początku liturgii śpiewało się "rorate cali desuper" (spuśćcie rosę niebiosa), opartą na księdze proroka Izajasza, która mówi o tęsknocie człowieka za Zbawicielem. Zgodnie z tradycją msza roratnia sprawowana jest o świcie. Jest to wyraz oczekiwania na Jezusa Chrystusa, nazywanego w Ewangelii św. Łukasza "Z wysoka wschodzącym Słońcem".

Msza roratnia rozpoczyna się w ciemnym kościele, który rozświetlają jedynie lampiony przyniesione przez wiernych.

Jednym z elementów tradycji adwentowych jest wieniec adwentowy wykonany z gałązek drzewa iglastego z czterema świecami, które zapala się kolejno w każdą niedzielę. Początkowo zwyczaj kultywowany był na ziemiach polskich w rodzinach ewangelickich. W latach 20. XX w. przyjął się także w rodzinach katolickich. Obecnie wieńce adwentowe są częścią wystroju ołtarza. Kolejne zapalone świece przypominają o upływającym czasie i zbliżającej się uroczystości.

W Kościele adwent rozpoczyna nowy rok liturgiczny. W Polsce jest to także początek nowego roku duszpasterskiego, który przebiega pod hasłem "Wierzę w Kościół Chrystusowy".

"Podejmowane w nim będą m.in. podstawowe treści związane z wiarą w Kościół, oczekiwaniami wyrażanymi przez papieża Franciszka, a także to wszystko, co zrodziło się w duchu procesu synodalnego. Poruszone zostały także kwestie takie, jak otwarcie parafii na migrantów czy wymiar ekumeniczny w duszpasterstwie" - czytamy w komunikacie Rady Stałej KEP, która obradowała 2 maja. 

autor: Magdalena Gronek

mgw/ joz/

(PAP)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

aaaaafaaaaaf

0 0

alohomora!! 17:02, 27.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Katolik, ale bez pomKatolik, ale bez pom

3 0

To co piszę, to jest bez ironii wobec Kościoła i Religii. Cytując "Akcentowany jest raczej aspekt radosnego oczekiwania", przyznam szczerze... Gdy patrzę na RZECZYWISTOŚĆ, nie widzę RADOŚCI.
Nieliczna, lecz bardzo wpływowa grupa najwyższych duchownych kierując się tylko swoimi potrzebami szkodzi Kościołowi i przeszkadza w pracy prawdziwym Księżom i Zakonnikom, że wskażę tylko jednego - Proboszcza z Parafii na Bukowej - ks. Marka. Ci ważniejsi psują Kościół, a skutki są widoczne. Do tego dokłada się ich pomoc dla obecnej bardzo złej władzy państwowej. Kościoły na codziennych mszach wieczornych prawie puste, msze niedzielne z "cienką" obecnością Wiernych. Młodzież w wielkich miastach wypisuje się z lekcji religii i już można mówić o narastającym charakterze powszechnym tego zjawiska. Za kilka lat to dojdzie też do mniejszych miejscowości. Ostatnie będą wsie na tzw. ścianie wschodniej. Jest to także wynik ewolucji społeczeństw.
Człowiek psychicznie jest tak skonstruowany, że czasami potrzebuje psychicznego uspokojenia, a te dla wielu ludzi potrafi dać Kościół. Sam niejednokrotnie będąc w obcym mieście, często znużony turystyką wchodziłem do nieznanego mi kościoła, aby odpocząć fizycznie ale też psychicznie. Atmosfera starych kościołów daje taką atmosferę. Tylko ta atmosfera jest na mszach psuta przez kazania antyspołeczne, kazania o treściach politycznych, ale i sam porządek mszalny jest dla Wiernych niezrozumiały, robią to, co robili rodzice, dziadkowie, w tym samym czasie i tak samo, bez zrozumienia zagmatwanej treści Pisma Świętego.
Przykro to mówić, ale Kościół Katolicki w Polsce zabłądził. Z całkiem innymi odczuciami oglądam czasami nabożeństwa z kościołów w USA, często też na filmach. Tam jest ten sam Bóg, ta sama Religia, ten sam Kościół a ten czas - jak mówi się - spotkania z Bogiem - jest całkiem inny. Dlaczego?
I dlatego tytułuje się „Katolik, ale bez pomocy ziemskich urzędników Pana Boga”.
20:34, 27.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%