Choć mamy dopiero maj, już można zaryzykować stwierdzenie, że wystawa prac Tomasza Kopery będzie najciekawszym wydarzeniem roku w szczecineckiej Galerii „Zamek”. Intrygująca, magiczna, głęboka… to tylko kilka z licznych słów zachwytu jakie można było usłyszeć podczas piątkowego wernisażu.
Stare porzekadło mówi, że „przed przeznaczeniem nie sposób uciec”, a życie Tomasza Kopery – malarza nurtu surrealistycznego, który w miniony piątek (6 maja) odwiedził szczecinecką Galerię „Zamek” zdaje się być tego najlepszym dowodem. Choć przez lata starał się wieść życie zwyczajnego inżyniera budownictwa (ukończył Politechnikę Wrocławską), to ostatecznie miłość do sztuki wygrała w jego sercu ze względami praktycznymi.
- Dla nas to wielki honor gościć takiego artystę – powiedziała otwierając wernisaż Jolanta Korsak-Kopterska. - Pan Tomasz posiada wprost niesamowity warsztat i jeszcze bardziej niesamowitą wyobraźnię, i do tego dochodzi wyczucie kolorów… Jego prace mówią same za siebie
[FOTORELACJA]6592[/FOTORELACJA]
Kustosz zaznaczyła też, że jeszcze nigdy dotąd nie udało się podczas jednej wystawy zgromadzić aż tylu obrazów autorstwa Tomasza Kopery jednocześnie.
Artysta od lat pozostaje wierny technice olejnej. Intryguje go mrok, kondycja moralna współczesnego człowieka oraz przyroda, której nieokiełznanemu pięknu oddaje we władanie duże połacie płócien.
Udało się nam także dowiedzieć, że Tomasz Kopera jest twórcą niezwykle zdyscyplinowanym, którego przeciętny dzień pracy trawa z niewielkim przerwami po kilkanaście godzin. Bywa, że przytłoczony nadmiarem emocji przerywa pracę nad jednym płótnem, by zająć się zupełnie inny. Nim dzieło zostanie ukończone, mija zwykle kilka, kilkanaście tygodni… Pomysły na nowe obrazy nawiedzają jego myśli niespodziewanie. Czasem to rezultat spaceru po lesie, czasem długich rozmów z żoną.
Ciekawostką jest fakt, że Kopera w odróżnieniu od innych twórców, nie sporządza szkiców, a kompozycje wykonuje od razu na płótnie. Ludzie w potrzasku, humanoidy o skórze pokrytej łuską, skłębione konary lub korzenie drzew. Efekt tajemniczości malarz uzyskuje łącząc szeroką gamę szarości z intensywnymi odcieniami zieleni, brązu i czerwieni.
By zaś nie narzucać odbiorcom żadnej konkretnej interpretacji swoich obrazów, nie tytułuje swoich obrazów, a jedynie oznacza sygnaturą złożoną z liczb i liter.
Choć pan Tomasz „Alen” Kopera przyznaje, że ceni malarstwo Zdzisława Beksińskiego oraz H.R. Gigera, pod których wpływem poszukiwał własnych środków wyrazu, dziś możemy śmiało stwierdzić, że wypracował własny, unikatowy styl, z którym naprawdę warto się zaznajomić.
Będą nas pytać o alkohol i narkotyki.
Piję alkohol co dzień bo umysł mówi mi żebym stąd uciekał gdzieś gdzie jest więcej miejsc pracy🥴
Bony
11:07, 2026-01-31
Będą nas pytać o alkohol i narkotyki.
Propozycja --- zrobić badania w ratuszu za 95 PLN (only), dopisać co ma wynikać z badania i tak to będzie NIKOMU POTRZEBNE.
alo
10:14, 2026-01-31
Lechia doczeka się odbudowy?
Jezioro pralnia pieniędzy ... Projekt 110 tyś ? Normalnie przekręt
Złodzieje Nieroby
09:07, 2026-01-31
Przedszkole Miś ma defibrylator AED
Jaki on Ratownik hehehehehe, bardziej instruktor
Marti
00:30, 2026-01-31
3 0
Świetna wystawa, byłam pod wielkim wrażeniem prac
2 0
Rewelacyjny artysta. Aż sprawdziłem ile kosztują jego prace (wszystkie powyżej 100 tysięcy złotych). Wspaniale, że możemy podziwiać je na żywo.
0 0
Ta goła dziewuszka z liściami mniam mniam ✌??
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz