Zamknij

Inwestycje, wydarzenia i trudne decyzje. Burmistrz podsumowuje rok 2025

Biuro Prasowe Urzędu Miasta 07:00, 02.01.2026 Aktualizacja: 21:20, 01.01.2026
fot. Biuro Prasowe Urzędu Miasta fot. Biuro Prasowe Urzędu Miasta

Rok 2025 powoli przechodzi do historii, zostawiając po sobie konkretne inwestycje, głośne wydarzenia i decyzje, które nie wszystkim się podobały. To moment, by zapytać o priorytety, ocenę minionych miesięcy i kierunek, w którym zmierza miasto. W rozmowie burmistrz Szczecinka podsumowuje to, co w ostatnim roku było naprawdę ważne.

Jaki jest Pana prywatny ranking inwestycji miejskich – finał budowy ulicy Modrzewiowej, remont Grunwaldzkiej, start budowy Centrum Opiekuńczo-Mieszkalnego, remont parkowych alejek z tężnią, finisz remontu dworca, renowacja muszli koncertowej, zlecenie projektu planetarium, czy może rozpoczęcie rewitalizacji stawów – Wapna/Świątki? 

- W roku 2025 rozpoczęliśmy kilka inwestycji z którymi wiążę duże nadzieje. Wymieniłbym tu strefę chillu na Narutowicza, czy prace nad Planetarium. Każda z nich chwilę potrwa, ale finalnie powinny przynieść nam dumę z miasta. Z drugiej strony kontynuowaliśmy inwestycje wieloletnie, z których niewątpliwie najbardziej spektakularną jest remont dworca. Od zakończenia tego przedsięwzięcia dzieli nas już tylko kilka tygodni. Właściwie biorąc pod uwagę szczupłość jakiegokolwiek dofinansowania zewnętrznego, cieszę się z każdej inwestycji. Niestety skala potrzeb znacznie przewyższa nasze możliwości.

Rok 2025 przyniósł sporo mniejszych wydarzeń, w sezonie, zresztą przed i po także, praktycznie co weekend coś działo. Od targu śniadaniowego – żeby skupić się na nowinkach – przez festiwal magii i nauki, regaty smoczych łodzi, Gryf Jazz Festival, imprezy taneczne dla seniorów w Krono, reaktywację dyskotekową plaży miejskiej, po Festiwal Światła. Plus uznane już imprezy jak Art Piknik czy Festiwal Balonowy. 

- Myślę, że nie będę zbyt oryginalny wskazując jako najciekawsze wydarzenie, Festiwal Światła. To było nowatorskie i nadzwyczaj widowiskowe. Sądzę, że biorąc pod uwagę uwarunkowania zewnętrzne, ciągłą awanturę polityczną w kraju, toczącą się tuż za nasza granicą wojnę i w ogóle taką narastającą atmosferę niepokoju, niezwykle ważne są wydarzenia, w trakcie których możemy na chwilę zapomnieć o tym smutnym otoczeniu. Dlatego jestem bardzo zadowolony z imprez tanecznych dla seniorów, czy organizowanych dyskotek na plaży. To pokazuje, jak można za stosunkowo niewielkie pieniądze, przy realizacji dobrego pomysłu, dać zadowolenie i chwile radości setkom naszych mieszkańców w różnym wieku. Z kolei rok 2025 był rokiem niezwykłej aktywności stowarzyszenia „Dumni z Miasta”. To, że udało się zaktywizować kilkudziesięciu wolontariuszy, którzy wkładając mnóstwo serca, czasu, kreatywności, a czasami własnych pieniędzy zaproponowali mieszkańcom przez cały rok wiele różnorakich atrakcji, jest naprawdę trudne do przecenienia. Oczywiści apogeum było „udźwignięcie” przez Stowarzyszenie organizacji Festiwalu Magii i Nauki, ale też wkład w Jarmark Bożonarodzeniowy. „Dumni z Miasta” są kwintesencją bardzo dobrze rozwijającego się w Szczecinku, wielorakiego wolontariatu. 

Co jeszcze było ważnego w życiu Szczecinka? 

- Podpisaliśmy umowę z Marszałkiem na ZIT, czyli Zintegrowane Inwestycje Terytorialne. To chwilowo tak naprawdę jedyne namacalne, wymierne i istotne wsparcie miasta ze środków unijnych. To powinno być „odpalone” kilka lat wcześniej, ale poprzedni burmistrz nie potrafił dogadać się w sprawie podziału środków ze Starostą i innymi włodarzami gmin naszego powiatu, stąd poślizg. Dobrze, że w końcu umowa została podpisana. Bez tych środków, o planetarium moglibyśmy tylko pomarzyć. Z tych pieniędzy wymienimy też akumulatory w autobusach elektrycznych. To wielka pomoc, bo wymiana baterii jest niezwykle kosztowna. A karta mieszkańca „Mój Szczecinek”?  Pomysł jest super, a jak się sprawdzi to zobaczymy. Karta identyfikuje osoby, które płacą podatki w Szczecinku. To właśnie one powinny być beneficjentami wielu zniżek na rzeczy i na wydarzenia, które dzieją się w mieście, a na które przeznaczamy część budżetu miasta. 

Rządzenie to nie tylko popularne decyzje, wręczanie nagród i przecinanie wstęg. Która z decyzji w mijającym roku była dla Pana najtrudniejsza i dlaczego? 

- Przecinanie wstęg nigdy mnie nie bawiło. Faktycznie, rządzenie czymkolwiek składa się nie tylko z blasków, ale i z cieni. Może tych drugich jest nawet więcej, o czym mało kto wie. Myślę, że wiele osób nie ma pojęcia o tym, jak ciężkie jest podejmowanie niepopularnych decyzji. Niewątpliwie taką była rezygnacja z darmowej komunikacji miejskiej. Nie stać nas na nią, a brak dodatkowych środków z opłat za przejazdy powodowałby z roku na rok coraz większą zapaść spółki KM. Pierwsze symptomy odczulibyśmy już w roku 2026. Musimy zdyscyplinować wydatki bieżące i przygotować na kolejny rok 2027 całkowicie zbilansowany budżet. W przeciwnym razie stracimy tzw. zdolności kredytowe i inwestycyjne. Nie wszyscy muszą to rozumieć, ale mieszkańcy powinni mieć trochę zaufania, do tego którego wybrali na pięć lat. Niepopularne decyzje uruchamiają wysyp hejtu. Okazuje się nagle, że w Szczecinku są dziesiątki „ekspertów”, którzy mają setki alternatywnych rozwiązań. 

A z innej beczki… Jakie w Pana ocenie było najważniejsze wydarzenie roku 2025 w Polsce i na świecie? 

- Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Najważniejszym wydarzeniem na świecie było zaprzysiężenie Donalda Trumpa na kolejnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, a w Polsce wygrana Karola Nawrockiego. Z mojego punktu widzenia obie wygrane są najgorszą wiadomością jaką mogliśmy usłyszeć. Będą miały wieloletni negatywny wpływ na nasze życie. W Polsce zahamują mnóstwo niezbędnych reform, utrwalą bezkarność poprzedniej ekipy, która przez lata zadłużała i rozkradała kraj, a na świecie wprowadzą chaos i wzmocnią Rosję. Miesiącami obserwowaliśmy koszmar wydarzeń na Bliskim Wschodzie i to jak na świecie dochodzi do głosu prymitywny populizm. Chciałbym znaleźć coś pozytywnego w tym kończącym się roku, ale naprawdę jest mi trudno. Tak obiektywnie patrząc, to jedno z najgorszych lat jakie pamiętam.  Dlatego cieszę się z każdego dnia, w którym mogę oderwać się chociaż na chwilę myślami od tego całego brudu. Dobrze, że mam enklawę, do której mogę z dwa razy do roku chociaż na chwilę uciec.

(Biuro Prasowe Urzędu Miasta)
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OSTATNIE KOMENTARZE

Dyrektor muzeum bez kolejnej kadencji.

Pamiętamy za jakie zasługi został dyrektorem muzeum teraz kto inny też w tej konkurencji chce się wykazać.

Henryk

05:43, 2026-01-02

Szczecinecki basen będzie miał nową strefę SPA

Kiedy wreszcie zaczną w saunie przestrzegać zasad poprawnego saunowania i nasz powiatowy basen przestanie być smażalnią gaci

Ftdf

22:45, 2026-01-01

Co dzieje się z mieszkańcami Szczecinka?

Co to za fikcyjne zdjęcia bo

Kris

21:31, 2026-01-01

Co dzieje się z mieszkańcami Szczecinka?

A ceny mieszkań dalej kompletnie nieadekwatne do zarobków… Zresztą w wynajmem podobnie, no ale jak usunięcie niepłacącego lokatora oznacza wieloletnią batalię sądową i konieczność dalszego płacenia rachunków to czego się spodziewać? O dopłacaniu do obcokrajowców nie wspominam, niby dlaczego osoba nie będąca polskim obywatelem ma dostawać 800+ i dopłaty do kredytów hipotecznych? Czy my jesteśmy jakimiś siedzącymi na ropie Emiratami, żeby sobie tak na lewo i prawo rozdawać kasę? 800+ to osobny temat, dlaczego to nie ma formy ulgi podatkowej wyłącznie dla obywateli? Czym to jest, jeśli nie kiełbasą wyborczą? My tę kasę powinniśmy inwestować w infrastrukturę drogowo-kolejową i rozwój technologiczny Polski (mocne ograniczenie kierunków typu pedagogika i socjologia, przeniesienie tej kasy na kierunki techniczne i uzależnienie dofinansowania od patentów i realnych wyników). Bez tego utkniemy w pułapce średniego dochodu i do pierwszej europejskiej ligi nie wejdziemy. Inna sprawa, nie wiem jak dzisiaj wygląda rynek pracy w Szczecinku, bo opuściłem miasto ponad 10 lat temu - po co my do Polski ściągamy imigrantów, skoro mamy co najmniej półtora miliona (a biorąc pod uwagę, że nie każdy wymeldował się z Polski, może ponad 2 miliony) Polaków za granicą? Imigrant jest zwykle tańszy i większość zarobionych pieniędzy wysyła do kraju pochodzenia, Polak wydałby pieniądze głównie w kraju i te miliardy zostałyby w naszym kraju. Jeśli pracodawca może ściągnąć Hindusów czy Kolumbijczyków mieszkających nieraz po 10 osób w jednhm mieszkaniu to po co ma podnosić płace?

Były Szczecineczanin

20:33, 2026-01-01

0%