Organizacje pozarządowe to niezwykle ważny element życia społecznego. Tworzone z inicjatywy obywateli i działające niezależnie od instytucji państwowych, pełnią rolę łącznika pomiędzy mieszkańcami a samorządem. Dzięki nim rozwija się kultura, edukacja, pomoc społeczna czy ochrona środowiska. To właśnie w takich organizacjach rodzą się pomysły, które służą lokalnym społecznościom, a ich członkowie swoją pasją i zaangażowaniem wzmacniają więzi międzyludzkie.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"9229"}
W sobotnie przedpołudnie, 4 października, w kinie „Wolność” w Szczecinku odbyło się spotkanie przedstawicieli trzeciego sektora działających w powiecie szczecineckim. Dzień Organizacji Pozarządowych, obchodzony od kilku lat, stał się okazją do wspólnego świętowania, wzajemnego poznania się i podsumowania osiągnięć minionych dwunastu miesięcy. Tegoroczna edycja, zgodnie z tradycją, również miała taki charakter.
Nie zabrakło elementów artystycznych – na scenie przez kilka godzin prezentowały się zespoły Bell Canto ze Szczecinka, Swojacy z Sitna, Pasjonatki ze Szczecinka oraz Ontis z Sitna. Swoje umiejętności muzyczne pokazali również Emilia Zander, Roman Makowski i Maciej Klujewski.
Równie interesująco było w holu kina, gdzie swoje stoiska przygotowały lokalne stowarzyszenia i fundacje. Mogły tam nie tylko zaprezentować efekty swojej działalności, ale także porozmawiać z mieszkańcami o codziennej pracy, wyzwaniach i sukcesach. Spotkanie stało się więc szansą zarówno na promocję działań organizacji, jak i na wymianę doświadczeń pomiędzy ich przedstawicielami.
Całość wydarzenia została przygotowana dzięki współpracy Fundacji „Miłosierdzie i Wiedza” ze Szczecinka, zespołu Bell Canto, Sejmiku Osób Niepełnosprawnych ze Szczecina oraz Stowarzyszenia Aktywnych Kobiet.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Gorąca dyskusja o „Siódemce”. Rodzice walczą o...
Szkoda mi czasu i atłasu ale najmniejsze klasy to najlepsze rozwiazanie ale niestety płacimy za małe podatki jestem za tym aby je podnieść
Zdrowy byk
09:31, 2026-05-06
Gorąca dyskusja o „Siódemce”. Rodzice walczą o...
To jest przecież szkoła publiczna, darmowa i na wstępie drogi edukacyjnej można się spodziewać takich ruchów organizacyjnych. To jest darmowe nauczanie. Czegoś nie rozumiem, mimo, że wyobrażam sobie niechęć do zmian. Ledwo wiążę koniec z końcem, ale te 800 plus przeznaczyliśmy na komfort szkoły niepublicznej. Nie martwimy się sprawami liczebności w klasach, choć wcale nie jest tak mała jak mogłoby się wydawać. Także mamy swoje problemy, jak wszyscy rodzice wychowujący dzieci w okresie szkoły podstawowej, ale żeby pół miasta musiało teraz czytać o jednym problemie organizacyjnym - nad którym jeszcze decyzja nie zapadła? Tego nie rozumiem.
Brak kasy to antyroz
09:14, 2026-05-06
Gorąca dyskusja o „Siódemce”. Rodzice walczą o...
Nikt nie mówi ile obecnie liczą 6 klasy uczniów? Ilu uczniów ma liczyć każda klasa po połączeniu. Z drugiej strony to rodzice kaleczą dzieci!! A co będzie za 2 lata jak dzieci będą szły do szkół średnich? Wszyscy pójdą do tego samego samego liceum? Co ze studiami? Też razem pójdą na jeden kierunek bo psychicznie nie wytrzymają rozdzielenie. Zdajmy sobie sprawę, że dzieci jest coraz mniej, a utrzymywanie sztucznie etatów kosztuje nas podatników bardzo dużo.
Mieszkaniec
08:57, 2026-05-06
Gorąca dyskusja o „Siódemce”. Rodzice walczą o...
Wiceburmistrz to po majówce jeszcze do siebie nie doszedł. Męczycie chlopa a on ma jeszcze biało pod nosem. Od wciągania tego wiziru aż się purpurowy zrobił
Radacz
08:08, 2026-05-06