To może zmienić codzienność uczniów. Resort edukacji kończy prace nad przepisami, a decyzja zapadła szybciej niż zakładano.
Zmiany, które mogą mocno uderzyć w szkolną codzienność, są już na finiszu. Jak podaje PAP, Ministerstwo Edukacji Narodowej kończy prace nad przepisami ograniczającymi korzystanie z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych.
Z zapowiedzi szefowej MEN Barbary Nowackiej wynika, że nowe regulacje mają wejść w życie od 1 września 2026 roku. W praktyce oznacza to zakaz używania telefonów podczas lekcji.
Nowe zasady nie będą jednak całkowitym zakazem w każdej sytuacji. Uczniowie będą mogli korzystać z telefonów tylko wtedy, gdy nauczyciel uzna to za element zajęć. Ma to być jednak wyjątek, a nie codzienność.
Resort wskazuje wprost na problem nadmiernego korzystania z internetu przez dzieci i potrzebę wprowadzenia tzw. higieny cyfrowej do szkół.
Jak podaje PAP, decyzja o przyspieszeniu prac zapadła po rozmowie minister Barbary Nowackiej z premierem Donaldem Tuskiem. To właśnie po tych konsultacjach postanowiono nie czekać z wdrożeniem zmian.
Oznacza to, że temat, który do tej pory funkcjonował głównie w zapowiedziach, wchodzi w etap konkretnych przepisów. Jeśli nic się nie zmieni, już od września 2026 roku uczniowie szkół podstawowych będą musieli zostawić telefony poza zasięgiem podczas lekcji.
Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa freepik
Darmowa komunikacja wróci? Mocna deklaracja
KO to dno o IQ widelca
Olo
17:31, 2026-03-18
Darmowa komunikacja wróci? Mocna deklaracja
A ja, jak zostanę Burmistrzem, każdemu dam sztabkę złota. To właśnie tak działa, ciemnogród to kupi.
Wielokropek
16:33, 2026-03-18
Kino Wolność przejdzie metamorfozę. Co się zmieni?
Sądząc po bystrości sapiku ,tak długo jak biblioteka,to oznacza dłuuuugo .😭
Kinoman
15:51, 2026-03-18
Darmowa komunikacja wróci? Mocna deklaracja
Kompromitacja level hard. Środowisko byłego burmistrza, po tym jak postawiono mu prokuratorskie zarzuty, na swojego przewodniczącego wybrało kolesia, który był głównym beneficjentem całej tej politycznej patologii. Ustalał *%#)!& wyborcze w platfie, rozdawał stanowiska w mieście, balował na popijawkach z francuzikami za publiczne pieniądze, ustawił ciocię w przedszkolu itd. Działał na szkodę miasta, ale że gościu jest przecież z PO, to środowisko postanowiło - zgodnie z wysokimi standardami etycznymi - wybrać go na swojego szefa. Czego nie rozumiecie?!
Hanka
15:25, 2026-03-18
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz