::event{"type":"horizontal","item":"1343"}
To jedna z najbardziej magicznych nocy w całym roku. Gdy przypada najdłuższy dzień i najkrótsza noc, a lato oficjalnie przejmuje władzę nad światem, Słowianie świętowali (i świętują) Noc Kupały – czas miłości, ognia, wody i dobrej zabawy.
Choć dziś wielu kojarzy ją głównie z puszczaniem wianków czy poszukiwaniem legendarnego kwiatu paproci, dawniej było to jedno z najważniejszych świąt w słowiańskim kalendarzu. W różnych regionach Polski funkcjonowało pod różnymi nazwami. Na Kaszubach mówiono o Sòbotczí, na Warmii i Mazurach o Palinocce, na Mazowszu i Podlasiu o Kupalnockiej, a na Śląsku i Podkarpaciu o Sobótce.
Najbardziej znanym zwyczajem było wyplatanie wianków z polnych kwiatów. Dziewczęta puszczały je na nurt rzek lub jezior, a młodzi mężczyźni próbowali je wyłowić. Wierzono, że odnalezienie wianka może być początkiem miłości, a nawet zwiastunem przyszłego związku.
Nieodłącznym elementem święta były także wielkie ogniska. Skakanie przez płomienie miało przynosić szczęście, zdrowie oraz oczyszczenie. Dla młodych ludzi była to również okazja do wykazania się odwagą i sprawnością.
Noc Kupały to także legenda o kwiecie paproci. Według dawnych wierzeń zakwitał on tylko raz w roku – właśnie tej nocy. Ten, kto go odnalazł, miał zyskać szczęście, bogactwo i pomyślność. W praktyce wspólne poszukiwania były często pretekstem do romantycznych spacerów i bliższego poznania się.
Ze świętem związane były również wierzenia dotyczące wody. Uważano, że dopiero po Nocy Kupały można bezpiecznie kąpać się w jeziorach i rzekach. Wcześniej miały w nich czyhać wodniki, rusałki i inne tajemnicze istoty.
Dla dawnych Słowian był to czas radości, śpiewów, tańców i wspólnego świętowania. Ogień symbolizował oczyszczenie, woda dawała życie, a natura osiągała pełnię swojej siły. Nic dziwnego, że przez wieki Noc Kupały pozostawała jednym z najbardziej wyjątkowych świąt obchodzonych na naszych ziemiach.
Choć dziś większość dawnych obrzędów ma już charakter symboliczny, wiele osób nadal chętnie wraca do tradycji związanych z przesileniem letnim. Bo trudno znaleźć drugą taką noc, w której magia dawnych wierzeń splata się z początkiem astronomicznego lata.
