Zgodnie z tradycją, początek października to dla amatorów zimnych kąpieli oficjalne otwarcie sezonu. Członkowie Szczecineckiego Klubu Morsów, wraz z gośćmi z Białego Boru i Bobolic, pierwszego zanurzenia dokonali w niedzielę, 5 października. Miejscem spotkania była Mysia Wyspa, a nagrodą za podjęty wysiłek były kiełbaski pieczone na ognisku.
[FOTORELACJA]9232[/FOTORELACJA]
Atmosfera pierwszego spotkania w sezonie była pełna pozytywnej energii. Morsy gromko odśpiewały kilka tematycznych przyśpiewek, nie zabrakło też wzajemnego dopingowania przed wejściem do wody. Dla niektórych uczestników była to już wieloletnia tradycja, inni z kolei próbowali swoich sił po raz pierwszy. Niezależnie od doświadczenia, wszystkich łączył entuzjazm oraz poczucie wspólnoty, które sprawia, że każda kąpiel staje się nie tylko wyzwaniem, ale i przyjemnością.
W oczekiwaniu na śnieg i mróz uczestnicy chętnie przytaczają całą listę powodów, dla których warto spróbować morsowania: większa odporność organizmu, poprawa napięcia skóry, redukcja stanów zapalnych, a do tego energia, witalność i dobra zabawa. Szacuje się nawet, że morsy chorują na infekcje górnych dróg oddechowych o 40 procent rzadziej niż „ciepłolubni”.
Zapraszamy do obejrzenia naszej fotorelacji z inauguracji sezonu morsów w Szczecinku – może i dla was będzie to początek nowej przygody.
2 0
czy aby morsować trzeba się przebrać za klauna ?
1 0
Koniecznie! i do tego trzeba jeszcze wykrzywiać jape do zdjęć
1 1
Niesmacznie się ogląda te pomarszczone sflaczałe torby błaznujące w tej brudnej wodzie 👎
2 0
Pełen szacun za aktywność ale te przebieranki słabo wypadają …