Jedna decyzja, jedno kliknięcie i… kłopoty. Historia, która zaczęła się jak zwykła sprzedaż, mogła skończyć się stratą pieniędzy i telefonu. W Szczecinku zakończyła się jednak zupełnie inaczej.
Wszystko zaczęło się od internetowej sprzedaży telefonu. Syn mieszkanki Szczecinka wystawił urządzenie na sprzedaż, znalazł się kupujący i – jak to dziś często bywa – transakcja miała zostać sfinalizowana na odległość. Telefon został spakowany i wysłany paczkomatem. Problem w tym, że pieniądze nigdy nie dotarły, a kontakt z rzekomym kupującym nagle się urwał.
Szybko okazało się, że to klasyczny schemat oszustwa. Sprzedający został bez telefonu i bez zapłaty. W takiej sytuacji wiele osób rezygnuje, uznając, że sprawa jest przegrana. Tym razem było inaczej – rodzina zgłosiła sprawę na policję.
Sprawą zajął się młodszy aspirant Mariusz Roczniak. Policjant prowadził postępowanie, informował o jego przebiegu i nie odpuszczał, mimo że tego typu sprawy często są trudne i czasochłonne. W pewnym momencie pojawił się przełom – funkcjonariusz skontaktował się z pokrzywdzoną i zaprosił ją do komendy.
Na miejscu okazało się, że telefon został odzyskany. Dla rodziny był to moment zaskoczenia, ale i ogromnej ulgi. To właśnie wtedy padły słowa, które później trafiły do oficjalnego pisma – szczere podziękowania za zaangażowanie, czas i skuteczność.
Ta historia pokazuje, jak działają internetowi oszuści, ale też, że nie każda taka sprawa musi kończyć się stratą. Czasem wystarczy zgłosić sprawę i trafić na funkcjonariusza, który po prostu robi swoje – do końca.
Zniknął kupujący, zniknęły pieniądze…
Czasem się trafi na funkcjonariusza, któremu się będzie chciało. Super!
gość
15:47, 2026-03-19
Zniknął kupujący, zniknęły pieniądze…
ale jak? przecież albo wysyłasz po otrzymaniu środków na konto albo za pobraniem czyli pieniądze kupujący daje kurierowi a finalnie trafiają do sprzedającego. Chyba że zapłata miała nastąpić dywanami.
JAN
15:42, 2026-03-19
Zniknął kupujący, zniknęły pieniądze…
Dać mu premię ,może inny koledzy się nauczą i też zaczną się troszczyć i mieszkańców
Do komendanta
15:15, 2026-03-19
Zniknął kupujący, zniknęły pieniądze…
Bajki z mchu i paproci
Gosc
14:13, 2026-03-19
5 3
Bajki z mchu i paproci
4 0
Dać mu premię ,może inny koledzy się nauczą i też zaczną się troszczyć i mieszkańców
1 0
ale jak? przecież albo wysyłasz po otrzymaniu środków na konto albo za pobraniem czyli pieniądze kupujący daje kurierowi a finalnie trafiają do sprzedającego. Chyba że zapłata miała nastąpić dywanami.
1 0
Czasem się trafi na funkcjonariusza, któremu się będzie chciało. Super!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz