Wakacje oznaczają większy ruch na drogach prowadzących nad Bałtyk. Dla kierowców z naszego regionu najważniejsza informacja dotyczy DK11 między Szczecinkiem a Bobolicami. To właśnie ten odcinek GDDKiA wskazuje jako jedno z miejsc, gdzie w najbliższych tygodniach trzeba liczyć się ze spowolnieniami, zmianami organizacji ruchu i możliwymi wahadłami.
Droga krajowa nr 11 to jedna z głównych tras, którymi kierowcy jadą z południa Polski w stronę Kołobrzegu i środkowego wybrzeża. W sezonie wakacyjnym ruch na tej trasie mocno rośnie, a w tym roku dochodzą jeszcze roboty związane z budową drogi ekspresowej S11.
Najbardziej odczuwalne utrudnienia mają występować na odcinku DK11 od Bobolic do Szczecinka. To ważna informacja nie tylko dla turystów jadących nad morze, ale też dla mieszkańców Szczecinka i powiatu, którzy na co dzień korzystają z tej drogi.
GDDKiA informuje, że przed pierwszym wakacyjnym weekendem wykonawca przełożył ruch na fragment nowego układu drogowego na południe od Wierzchowa. Dzięki temu zniknął tam ruch wahadłowy. To jednak nie oznacza końca utrudnień. Najbliższe miesiące będą okresem wzmożonych prac budowlanych.
Kierowcy muszą spodziewać się kolejnych zmian organizacji ruchu, zwłaszcza tam, gdzie nowa trasa przecina istniejącą DK11. Mogą pojawiać się też okresowe wahadła. W praktyce oznacza to jedno: na trasie Szczecinek – Bobolice lepiej nie jechać „na styk”.
Budowa S11 między Bobolicami a Szczecinkiem to jedna z najważniejszych inwestycji drogowych dla naszego regionu. Po jej zakończeniu przejazd w stronę Koszalina, Bobolic i dalej nad morze ma być szybszy i bezpieczniejszy.
Na razie jednak kierowcy odczuwają skutki robót. W sezonie wakacyjnym będzie to szczególnie widoczne, bo DK11 obsługuje zarówno ruch lokalny, jak i turystyczny. Do tego dochodzą ciężarówki, maszyny budowlane, tymczasowe oznakowanie i kierowcy, którzy nie zawsze znają trasę.
Drogowcy apelują, by zwracać szczególną uwagę na znaki i tymczasową organizację ruchu. To nie jest odcinek, na którym warto jechać z przyzwyczajenia. Układ drogi może się zmieniać, a nieuwaga szybko kończy się gwałtownym hamowaniem albo kolizją.
Według GDDKiA nowy odcinek S11 ma zostać oddany do ruchu jeszcze w tym roku. Oznacza to, że przyszłe wakacje powinny wyglądać już zupełnie inaczej. Kierowcy mają pojechać tędy szybciej i wygodniej.
Największe natężenie ruchu na trasach nad morze występuje w weekendy. GDDKiA wskazuje konkretne godziny, których lepiej unikać, jeśli mamy taką możliwość.
Najtrudniej może być w piątki od godz. 16 do 20, w soboty od godz. 10 do 18 oraz w niedziele od godz. 10 do 16. To właśnie wtedy kumuluje się ruch turystyczny. W piątki i soboty kierowcy jadą nad morze, a w niedziele wracają do domów.
Dla mieszkańców Szczecinka i okolic oznacza to, że nawet krótszy przejazd w stronę Bobolic, Białego Boru czy Koszalina może zająć więcej czasu niż zwykle. Warto sprawdzić trasę przed wyjazdem i nie zostawiać tankowania na ostatnią chwilę.
W drugiej części komunikatu GDDKiA wskazuje także inne newralgiczne miejsca na drogach krajowych Pomorza Zachodniego. Największe obciążenie ruchem dotyczy wspólnego przebiegu dróg S3 i S6 w rejonie Szczecina. Problemy mogą pojawiać się od węzła Klucz, przez autostradę A6, aż do rozdzielenia tras S3 i S6 w rejonie Goleniowa.
W piątki i soboty korki mogą tworzyć się w stronę morza. W niedziele zatory spodziewane są na powrotach, szczególnie w rejonie węzła Goleniów Północ i dalej w kierunku Szczecina.
Duży ruch w wakacje dotyczy również DK25 od strony Bydgoszczy. GDDKiA wskazuje, że dłuższy czas przejazdu trzeba brać pod uwagę na odcinku Bobolice – Biały Bór, szczególnie podczas przejazdu przez Biały Bór.
Utrudnienia występują także na A6 przy granicy państwa w Kołbaskowie. Ruch odbywa się tam jezdnią w obu kierunkach, a na budowanym węźle Kołbaskowo kierowcy jadą bajpasem. Dodatkowo czas przejazdu mogą wydłużać kontrole graniczne.
Drogowcy przypominają również o pracach na S10 od Szczecina do Wałcza oraz na DK22, gdzie przebudowywany jest odcinek Ostrowiec – Szwecja i powstają obwodnice Szwecji, Wałcza oraz Rusinowa.
Mimo utrudnień GDDKiA podkreśla, że sieć dróg w regionie mocno się zmieniła. Jesienią 2025 roku kierowcy zyskali ostatni odcinek S3 w Polsce, czyli trasę Świnoujście – Troszyn. Łatwiejszy jest więc dojazd do Międzyzdrojów i Świnoujścia.
Pod koniec 2025 roku oddano też odcinek S6 Koszalin – Słupsk, a 26 czerwca 2026 roku ostatni fragment S6 między Szczecinem a Trójmiastem. To oznacza znacznie lepszy przejazd wzdłuż wybrzeża.
Dla Szczecinka najważniejsza pozostaje jednak S11. Dziś budowa oznacza utrudnienia. Za kilka miesięcy ma oznaczać koniec jednego z najbardziej uciążliwych odcinków na trasie z naszego miasta w stronę morza.
g-a12:16, 05.07.2026
Można ominąć odcinek Szczecinek - Bobolice przez Biały Bór . Tylko 18 km dalej. Albo prawie całą 11 jadąc z Obornik Wielkopolskich na Wałcz i dalej na Kołobrzeg.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz