Przez najbliższych kilka dni nasze miasto żyć będzie muzyką, teatrem i szeroko pojętą twórczością artystyczną. Wszystko za sprawą Art Pikniku, czyli wydarzenia, które jak żadne inne otwiera gości na różne oblicza sztuki.
[FOTORELACJA]7306[/FOTORELACJA]
Dziesiątą edycję wydarzenia rozpoczął happening przed dawnym lokalem Hi-Hat, gdzie w pierwszej połowie lat 90-tych tętnił muzyczny puls miasta i gdzie swoją przystań znalazło wielu utalentowanych mieszkańców.
Następnie zgromadzeni udali się do Muzeum Regionalnego, gdzie czekał na nich wernisaż najnowszej wystawy czasowej zatytułowanej „W sercu Afryki”. - Dziś szczecinecka publiczność ma okazję zobaczyć coś, nad czym pracowaliśmy długi czas…, bo tak naprawdę, pomysł na tę właśnie wystawę narodził się jeszcze przed pandemią – powiedział dyrektor Muzeum Regionalnego Ireneusz Markanicz. - Zapraszam na wyprawę w nieznane! Nie przypuszczam bowiem by ktoś z państwa rozważał kiedyś podróż do Republiki Mali – państwa położonego w Afryce Zachodniej, domu dla niespełna półmilionowego ludu Dogonów.
To właśnie tej, niewielkiej społeczności dedykowana została szczecinecka wystawa. Dogonowie słynni z zamaskowanych rytualnych tańców i niezwykłej wiedzy astronomicznej, zawartej w kosmogonicznej mitologii, od dawna budzą zainteresowanie naukowców, także polskich. Jak mogliśmy się dowiedzieć, już pierwsi europejscy badacze, którzy dotarli do kraju Dogonów w latach 30-tych XX wieku, byli pod wrażeniem posiadanych przez nich informacji na temat Syriusza, czyli najjaśniejszej gwiazdy nocnego nieba. Można ją oglądać gołym okiem, ale Dogonowie od pokoleń wiedzą również, że Syriuszowi A towarzyszy Syriusz B, biały karzeł odkryty dopiero w 1862 roku i widoczny wyłącznie za pomocą teleskopu!
W gmachu przy ul. Szkolnej podziwiać można zbiory udostępnione przez Muzeum Narodowe w Szczecinie, ale także (co zaskakujące) artefakty własne szczecineckiej placówki. Kilkanaście lat temu, na zaproszenie Zespołu Szkół Nr 6 im. Stanisława Staszica nad Trzesieckiem gościła bowiem delegacja z Mali, na której czele stał Modibo Diop - prezes Malijskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Afrykańskiej. Obie placówki połączyła misja kulturalno-oświatowa, a w ramach podziękowania za dobrą współpracę do muzeum trafiły maski i rzeźby wykonane właśnie przez członków plemienia Dogonów.
Dyrektor muzeum zachęcał także do samodzielnej lektury książki „Dogon ya gali. Dawny Świat Dogonów” autorstwa Lucjana Buchalika oraz zachowania otwartości poznawczej podczas zagłębiania się w tą tajemniczą kulturę.
Podsumowaniem dnia był plenerowy spektakl wędrownego teatru „Małe Mi”, wystawiony w muzealnym ogrodzie. Sztuka pod tytułem „Iria i Eana”, okazała się ciekawą propozycją zarówno dla najmłodszych, jak i ich rodziców.
Walentynki z psami. Akcja „Pokochaj – adoptuj” w Szczec
Są tacy na świecie. Często widać jak ludzie rozmawiają z psami. Albo mi się wydaje.
Gość
16:24, 2026-02-11
Walentynki z psami. Akcja „Pokochaj – adoptuj” w Szczec
Brakuje jeszcze psich psychoanalityków.
g-a
16:04, 2026-02-11
Walentynki z psami. Akcja „Pokochaj – adoptuj” w Szczec
Cel szlachetny, ale trend cylilizacyjny niepokojący. Latwo znaleźć w necie dane. Mniej dzieci, więcej piesków...
Wskażnik PSIECKO
14:13, 2026-02-11
Mróz pokonał pompy ciepła? Z kranów leciała...
MEC też nie wyrabiał, problemy z utrzymaniem przepływów i temperatury zasilania. Takie to wszystko niedopracowane i wychodzą niedogodności.
Gosc
14:04, 2026-02-11
6 9
...które jak żadne inne otwiera gości na różne oblicza sztuki?
Kogoś mocno fantazja poniosła. Jak żadne inne? To czemu w ogólnopolskiej prasie cisza o tak wyjątkowym festynie. Nic. Jak makiem zasiał. Tak wyjątkowa imprez niewarta nawet krótkiej wzmianki.
9 5
Czemu ludzie w tym mieście są tacy sfrustrowani? Pytam serio? Co artykuł to zalew jadu...
4 7
Może po prostu wystarczy nie robić z ludzi *%#)!& tekstami typu: jak żadne inne.
Może chodziło o to, że jak żadne inne lokalnie? Ciężko, żeby otwierało tak samo, skoro jest jedyne.
8 7
Dziesiątą edycję wydarzenia rozpoczął happening przed dawnym lokalem Hi-Hat, gdzie w pierwszej połowie lat 90-tych tętnił muzyczny puls miasta i gdzie swoją przystań znalazło wielu utalentowanych mieszkańców.
Hi-Hat to nie była żadna kulturalna instytucja tylko zwykła melina. Co roku wieńce przed nią składają a bardziej logicznie uzasadnionym gestem byłoby składanie zniczy ku czci tych co się tam zaćpali. Okoliczni mieszkańcy z ulga odetchnęli gdy ją zamykali
6 5
Gościu ale ty masz problemy...tylko pozazdrościć...i tak zgadzam się z opinią, że to miasto wyjątkowo zgorzkniałych ludzi :-)
2 3
Podobnie jak Polska to kraj zgorzkniałych ludzi, którym nie podobają się imprezki LP, rządy demokratycznie wybranej partii itd...
10 5
Jedno i drugie wydarzenie bardzo ciekawe.
5 7
był jak zwykle ochlej za publiczne?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz