fot. iszczecinek.pl / archiwum / Szczecinek czeka na wyrok w głośnej sprawie fałszywych szczepień dzieci
Wracamy do jednej z najbardziej bulwersujących spraw, jakie w ostatnich latach trafiły na wokandę szczecineckiego sądu. W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Szczecinku zakończył się proces pielęgniarki oskarżonej o zaszczepienie 40 dzieci substancją niewiadomego pochodzenia.
Przed Sądem Rejonowym w Szczecinku zakończył się proces, który trwał od kwietnia. Prokurator oraz oskarżyciele posiłkowi zgodnie wnoszą o 3 lata bezwzględnego więzienia dla Ewy B. Kobieta została oskarżona o narażenie dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz o wyłudzenie 16 tysięcy złotych od rodziców. Oskarżona nie przyznała się do winy i nie stawiła się na poniedziałkowej rozprawie.
Zdaniem prokuratury wina pielęgniarki nie budzi wątpliwości. Jak ustalono, w żadnej aptece na terenie powiatu szczecineckiego nie odnotowano realizacji recept na szczepionki, które miały być podawane dzieciom. Nie ma też śladu w dokumentacji medycznej. Co więcej, w książeczkach zdrowia dzieci wpisywane były błędne numery serii szczepionek.
– Brak tego szczepienia, brak uodpornienia narażało dziecko na to, że w każdym momencie może zachorować na bardzo ciężką, śmiertelną chorobę.
– podkreślała Ewa Dziadczyk z Prokuratura Okręgowa w Koszalinie.
Z ustaleń śledczych wynika, że proceder miał miejsce w latach 2016–2019. Pokrzywdzonymi są dzieci, których rodzice zdecydowali się na nierefundowane szczepienia m.in. przeciw pneumokokom, rotawirusom, krztuścowi, polio czy WZW typu B. Pielęgniarka zapewniała, że jedna szczepionka chroni nawet przed 13 chorobami.
– Dzieci nie uzyskały odporności na wymienione groźne choroby zakaźne, ryzyko nieprzewidywalnych długoterminowych konsekwencji zdrowotnych, permanentna niepewność, do dziś nie wiadomo, co dokładnie wstrzyknięto dzieciom
– mówił Łukasz Sękulski, reprezentujący jedną z rodzin.
Oskarżyciele posiłkowi nie mają wątpliwości, że kobieta działała świadomie i z premedytacją. Ich zdaniem brak surowej kary może mieć poważne społeczne konsekwencje.
– Pani B. jest chyba bohaterką wręcz ruchów antyszczepionkowych, a takie coś bez ukarania, moim zdaniem, będzie straszny młyn na wodę, czegoś takiego, że skoro to przeszło, to hulaj dusza, piekła nie ma.
– mówił Krzysztof Lorenc, rodzic i oskarżyciel posiłkowy.
Obrońca oskarżonej przekonywał, że materiał dowodowy opiera się na poszlakach i domniemaniach, a brak szczepień nie zagrażał zdrowiu dzieci. Jednocześnie – z ostrożności procesowej – wniósł o karę do roku więzienia w zawieszeniu.
– Tak samo istnieją przesłanki do wymierzenia kary do roku pozbawienia wolności, o co z ostrożności procesowej wnoszę i wnoszę o zawieszenie wykonania tej kary
– podkreślił Filip Sztukiel, obrońca oskarżonej.
Emerytowanej pielęgniarce grozi nawet 8 lat więzienia. Sąd zapowiedział, że wyrok zostanie ogłoszony za dwa tygodnie. Sprawa, która wstrząsnęła rodzicami i środowiskiem medycznym w regionie, dobiega końca – pytanie tylko, jak surowa będzie kara.
Szczepiła dzieci nieznaną substancją.
Czy ta pani była badana pdychiatrycznie czy coś przeoczyłam?
Pytanko
14:22, 2026-01-13
Kontrole autokarów przed feriami.
"Będą dokładnie sprawdzać stan techniczny". Węchem chyba będą sprawdzać , ewentualnie smakiem. Do tej pory wydawało mi się że od sprawdzania stanu technicznego są stacje diagnostyczne. Co taki policjant zobaczy jak się wczołga pod autobus ? Może najwyżej jakiś wyciek. I może jeszcze stan zabezpieczenia podwozia przed korozją.
g-a
14:11, 2026-01-13
Niebezpieczne przeręble przy wyciągu na jeziorze.
Skoro jest zakaz wejścia na lód w tym rejonie w razie złamania go i wpadnięcia do wody...niech się sam ratuje kto jest taki g ł u p i.
g-a
14:04, 2026-01-13
Szczepiła dzieci nieznaną substancją.
Trzy lata jak dla brata. Coś kiepsko prokurator wycenia tę działalność.
g-a
14:00, 2026-01-13
9 0
Co to trzy lata! Zaszczepiła moje dziecko niewiadomo czym ? Wkuła igłę u udo dzidziusia tylko po to żeby wziąć pieniądze - szczepionki z nr serii które wpisała w książeczkę nigdy nie zostały wyprodukowane. Wykorzystała nasze zaufanie do lekarza rodzinnego jednej ze Szczecineckich Przychodni.
8 0
Podła i chciwa , już wiem że mieszka poza Szczecinkiem w miasteczku oddalonym o 24km. Kiedyś ją spotkam
5 0
#uwagaTVN.
4 0
Bardziej bym się martwił nie tym, że naraziła na zachorowanie na jakąś tam chorobę, ale tym co wstrzyknęła! Jeżeli chodzi o szczepionkę to można sprawdzić jej skład, ale nie można sprawdzić składu tej szprycy od pani Ewy B.
4 0
Należy popytać wcześniejszych pracodawców o uczciwość tej osoby.
Mogą wyjść ciekawe sprawy.
3 0
rozmowa z lekarzem i skierowanie, szczepionka to nie chleb który kupuje się w sklepie
1 0
Trzy lata jak dla brata. Coś kiepsko prokurator wycenia tę działalność.
0 0
Czy ta pani była badana pdychiatrycznie czy coś przeoczyłam?