Płatna komunikacja miejska wraca do Szczecinka. Decyzja zapadła po burzliwej sesji, momentami bardzo ostrej dyskusji. Rada Miasta przyjęła uchwałę minimalną większością głosów, kończąc tym samym kilkuletni okres bezpłatnych przejazdów autobusami miejskimi.
Od początku było jasne, że to jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji radnych w ostatnim czasie. Na sali padały zarzuty o złamane obietnice wyborcze, brak realnych konsultacji i polityczne kalkulacje. Zwolennicy opłat mówili wprost o ścianie finansowej, pod którą znalazło się miasto. Przeciwnicy ostrzegali przed uderzeniem w mieszkańców i utratą zaufania społecznego.
Kluczowym elementem dyskusji było uzasadnienie uchwały, podpisane przez burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa. W dokumencie wprost wskazano, że koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej w ostatnich latach znacząco wzrosły, głównie z powodu cen pracy i usług zewnętrznych. Rekompensata wypłacana spółce Komunikacja Miejska nie nadąża za realnymi kosztami, co prowadzi do deficytów i ryzyka utraty zdolności kredytowej miasta. Miasto finansuje obecnie około 930 tysięcy wozokilometrów rocznie, a dalsze oszczędności – jak zapisano w uzasadnieniu – nie są możliwe bez zagrożenia bezpieczeństwa i jakości usług.
Burmistrz podczas sesji konsekwentnie bronił tej argumentacji. Podkreślał, że miasto nie zwiększy dotacji ponad obecny poziom około 12 mln zł, a bez dodatkowych wpływów konieczne byłoby ograniczanie linii i częstotliwości kursów. Wskazywał też, że bezpłatna komunikacja nie rozwiązała problemów korków i parkowania, a realnym narzędziem porządkowania centrum są także strefy płatnego parkowania.
Radni popierający uchwałę mówili wprost, że budżet nie jest z gumy. Magdalena Lubczyk (Klub Douglasa) zwracała uwagę, że mieszkańcy oczekują dłuższych tras i nowych połączeń, ale bez dodatkowych środków jest to nierealne. Jacek Lesiuk (Koalicja Obywatelska) wskazywał na brak podwyżek dla kierowców, starzejącą się infrastrukturę zaplecza technicznego i rosnące koszty, które wprost uderzają w stabilność spółki.
Najostrzejsza krytyka padła ze strony opozycji. Przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Marek Ogrodziński mówił o złamanej obietnicy wyborczej i „umowie społecznej” z mieszkańcami. Przypominał petycję podpisaną przez ponad dwa tysiące osób i podkreślał, że ten głos został zignorowany. Padały też zarzuty o brak realnego dialogu i przerzucanie kosztów na mieszkańców Szczecinka.
Po zakończeniu dyskusji doszło do kluczowego głosowania, które przesądziło o losach uchwały. Za powrotem płatnej komunikacji miejskiej zagłosowało 9 radnych, przeciw było 8, a 2 wstrzymało się od głosu.
Za płatną komunikacją głosowali: Małgorzata Bała, Katarzyna Dudź, Marcin Jaczewski, Jacek Lesiuk, Magdalena Lubczyk, Joanna Pawłowicz, Anna Ponichtera, Szymon Kiedel oraz Krzysztof Zawada. Przeciw byli: Jacek Brynkiewicz, Krystyna Kaszewska, Małgorzata Kubiak-Horniatko, Ewa Ogrodzińska, Marek Ogrodziński, Ryszard Pazoła, Paulina Peciak-Nazarewska oraz Janusz Rautszko. Od głosu wstrzymali się Wojciech Stypa i Grażyna Kuszmar.

Uzasadnienie uchwały jasno wskazuje, że częściowa odpłatność za przejazdy oraz potencjalne wpływy ze stref płatnego parkowania mają ustabilizować finanse Komunikacji Miejskiej i umożliwić jej rozwój. W dokumencie zapisano także, że zaproponowany cennik faworyzuje mieszkańców Szczecinka, a z opłat zwolnione zostaną m.in. osoby, które ukończyły 65. rok życia.
Ile zapłacą pasażerowie za przejazdy po powrocie biletów.
Zgodnie z projektem bilet normalny ma kosztować 6 zł i będzie ważny przez 50 minut, z możliwością przesiadek między liniami. Bilet ulgowy wyceniono na 3 zł, natomiast uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych do 21. roku życia zapłacą 2 zł. Wprowadzono także bilety okresowe – miesięczny bilet normalny na wszystkie linie dzienne i nocne ma kosztować 180 zł, ulgowy 90 zł, a uczniowski 60 zł. Jednocześnie utrzymany zostaje szeroki katalog ulg i zwolnień. Z bezpłatnych przejazdów nadal będą korzystać seniorzy po 65. roku życia posiadający Kartę Mieszkańca „Mój Szczecinek”, dzieci do 7. roku życia, a także – symbolicznie – wszyscy kierowcy 22 września, w Europejskim Dniu Bez Samochodu. Posiadacze Karty Mieszkańca zachowają również 50-procentową ulgę na przejazdy.

