Zamknij
REKLAMA

Piontkowski: na razie nie planujemy zamykania szkół, reagujemy lokalnie

10:21, 21.09.2020 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

Nie planujemy na razie zamykania szkół; wprowadzony system, czyli reakcja lokalna na zwiększone zagrożenie epidemiczne, sprawdza się - tak pierwsze ponad dwa tygodnie roku szkolnego ocenia szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski.

"Na razie tylko bardzo niewielki ułamek, poniżej procenta szkół, przeszło bądź na system całkowicie zdalny, a zdecydowana większość tych szkół, to są szkoły, w których jakaś część uczniów uczy się zdalnie bądź część nauczycieli pracuje zdalnie, a pozostała część szkoły pracuje normalnie" - mówił w poniedziałek Piontkowski na antenie Polskiego Radia Białystok.

Według przedstawionych przez niego danych, na 48,5 tys. szkół taki system (mieszany lub edukacja tylko na odległość) dotyczy ok. dwustu placówek. "To naprawdę jest ułamek procenta, więc na razie nie ma potrzeby, aby przechodzić na system zdalny" - mówił minister edukacji.

Zwracał uwagę, że system kształcenia na odległość "ma jednak swoje ograniczenia, trudno zastąpić bezpośredni kontakt nauczyciela z uczniem nawet przy pomocy najnowocześniejszych technik". "Stąd nie planujemy w tej chwili zamykania szkół, uważamy że dopóki będzie to możliwe - a wydaje się na razie, że jest to możliwe - żeby szkoły normalnie funkcjonowały" - dodał.

"Zwłaszcza w niewielkich szkołach, gdzieś daleko od dużych aglomeracji, gdzie nie widać zachorowań, nie ma żadnej potrzeby zamykania szkół. Podobnie zresztą w dużych miastach, dopóki nie ma tutaj jakieś większego zagrożenia epidemicznego. Sam fakt, że ktoś pod Szczecinem zachorował, wcale nie oznacza, że pod Rzeszowem trzeba zamykać szkoły" - powiedział minister Piontkowski.

autor: Robert Fiłończuk

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (7)

RafciioRafciio

5 0

Prawie każdego dnia przeżywam szok, jak przyorowadzam swojego syna do przedszkola, na poczatku roku szkolnego podpisałem zobowiązanie do przyprowadzenia dziecka zdrowego do placówki wziołem to do siebie bo w dobie tych Covidow może być różnie , u syna pojawił się katar wiec postanowiłem zostać z nim w domu do czasu kiedy jego zdrowie się poprawi biarac od lekarza rod opiekę nad synem. po tygodniu w poniedziałek prowadze go do przedszkola. Wita nas pani z termometrem w ręku i mierzy , ale co ? Temperaturę zbiera z czoła gdzie wiadome jest to ze czoło , twarz w drodze do przedszkola się wychłodzi, ze normalne 36,6 st C termometr wskazuje 36,1st. Czyli 37.1 będzie wskazaniem
na termometrze normalnym czyli 36.6 st C i dziecko może przytapic do wątpliwych zadań edukacyjnych w jednym ze szczecineckich przedszkoli. W Szatni słyszę każdy rodzaj kaszlu jaki tylko można sobie wyobrazić jak w reklamie tv suchy mokry i mieszany który wydobywa sie z gardła prawie co drugiego dziacka. Matki udaja zaskoczone kaszlem dziacka jak 5tka w lotka. Cyt.,Wojtus no co ty Kaszlesz ???? I w związku z tym mam pytanie co to znaczy zdrowe dziecko ?czy kaszel, bol brzucha ,wymioty ,bez gorączki to znaczy zdrowe dziecko czy tylko goroczka juz tylko świadczy o chorobie ! Chcialbym nadmienić iz wiele chorób wirusowych , zakaźnych objawia się kaszlem gorączka to ostatnie stadium infekcji, kiedy to juz proces rozsiewania jest dawno za nami . Od znajomego słyszalem ze podobne sytuacje są w przedszkolach w różnych częściach miasta i co z tym robią odpowiedzialne za to słuzby i dyrektorzy, Jeśli sytuacja sie nie zmieni w ciagu 1 tydzien w lokalnych mediach opisze sytuację , zgromadziłem obszerny materiał jak jedna z pań stróżów temperatur wpuszcza na teren przedszkola dziecko gdzie termometr włączył czerwona lamke i zapiszczał. Jak dzieci w temp.24st celcusza na zewnątrz wychodzą na spacer ubrane w kurtki czapki i szaliki bo rano jeszcze był przymrozek a opiekunki w krotkim rekawku żeby prowadzą spocone dzieci. Przeciągu w korytarzu bo trzeba wietrzyc, Panie z gorącymi kawkami wśród biegajacych dzieci. I przez połowe przedszkola mini mini w TV ot przedszkole. A jak sytuacja u Was czy to tylko problem z tym jednym przedszkolem ? 15:17, 21.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ja Ja

4 0

Zgadzam się dzisuaj zaprowadziłam córkę po tyg nieobecności bo miała "lekki" kaszel a tam słyszę ze na sali kaszla to o co chodzi po co trzymałam ją z lekkim kaszlem w domu po to żeby za tydzień wróciła z jeszcze gorszym plus katar itd i będę chodzić na zwolnienia 5 razy w miesiącu. 15:45, 21.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Co z Tymi PrzedszkolCo z Tymi Przedszkol

2 0

Nikt nie patrzy na regulamin . najlepsze w tym jest to ze Ciocia wymyśliła a sama nieprzestrzega . Zdrowe to zdrowe , a nie z lekkim kaszelkiem , lekkim kataraczuńkiem , i tez nie rozumiem jak Moza być lekko chorym , zasada prosta + albo - , zdrowy to do przedszkola. Katara , kaszel czy kaszel i katar , powrót do domu . bo to lekko wqurza robisz co możesz żeby mieć zdrowe dziecko, a siedzi w ławce z osmarkanym po kolana i "lekko Kaszlacym " !?!?!?!? Później lekarz 5 dni w domu 2 dni w przedszkolu i później znów Lekarz i tak do czerwca, bo Mamusia lekko kaszlacego leci na pazurki, pa Kochanie buziaczek , jak będzie gorzej to pani zadzwoini do mamusi 😠😡 16:47, 21.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RokiRoki

2 0

Mam dziecko w przedszkolu na zachodzie bo tam się dostało, O matko chyba było lepiej przed wprowadzeniem obostrzeń, haos kaszel smarki 0 selekcjonowania dzieci na zdrowe czy LEKKO chore , tylko nieudolne mierzenia temperatury czapki i można kartę odbic , udało się masz dziecko na zajęciach . nikt nie zwraca uwagi rodzica ze ich dziecko ma kaszel i zaraza inne ,zaraza Twoje dziecko, nikt , po prostu podpisanie regulaminu to poniekąd tyłkochron dla pracowników i dyrekcji nikt go nie przestrzaga 16:57, 21.09.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MiaMia

0 0

Racja haos , nikt nic nie wie , dlaczego przeprowadzane są chore dzieci do przedszkola , dlaczeko są wpuszczane z kaszlem lub zakatarzone zarażają dalej 18:22, 21.09.2020


Gość Gość

1 0

Całe życie ludzie prowadzali chore dzieci czy przeziębione do przedszkola tylko szkoda że zdrowe dzieci potem się zarażają to wina dyrekcji bo pozwalają na to. 11:54, 22.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NatalkaNatalka

0 0

Syn poszedł 3 dni do przedszkola i chory, zostawiłam w domu. Pozniej wrócił na 4 dni i znów chory bo inne dzieci chore chodzą do przedszkola. Zaraził młodszą siostrę i leżymy w szpitalu. Dla jednych dzieci tylko katar u innych już powikłania. Ja chore dziecko trzymam w domu a inni nie. 06:33, 25.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA