Po kilku latach darmowej komunikacji miejskiej w Szczecinku pasażerowie znów płacą za przejazdy autobusami. Zmiana budzi emocje, bo dotyczy codziennych dojazdów mieszkańców, kosztów miasta i realnej frekwencji w autobusach. Teraz radna Anna Ponichtera, która do Rady Miasta weszła z ugrupowania Douglasa, a obecnie związana jest z grupą radnych #gramyczysto, chce, aby ratusz co miesiąc pokazywał konkretne dane: ilu pasażerów korzysta z autobusów, ile miasto uzyskuje ze sprzedaży biletów i ile nadal dopłaca do komunikacji miejskiej.
Od 1 lipca komunikacja miejska w Szczecinku ponownie jest częściowo odpłatna. To jedna z większych zmian w miejskim transporcie ostatnich lat. W praktyce oznacza nie tylko powrót biletów i kontroli, ale też pytanie, które szybko pojawi się wśród mieszkańców: czy ta decyzja rzeczywiście przyniesie miastu finansową ulgę, czy raczej ograniczy liczbę pasażerów?
Na ten temat interpelację do burmistrza Szczecinka złożyła radna Anna Ponichtera. Dokument trafił do Biura Rady Miasta 25 czerwca. Radna chce, aby miasto publikowało comiesięczne raporty dotyczące funkcjonowania komunikacji miejskiej po wprowadzeniu odpłatności.
Nie tylko bilety. Radna chce twardych danych
W interpelacji radna wskazuje, że zmiana modelu finansowania komunikacji miejskiej jest jedną z najważniejszych decyzji dotyczących transportu publicznego w ostatnich latach. Jej zdaniem mieszkańcy powinni mieć możliwość bieżącego sprawdzania skutków tej decyzji — zarówno od strony finansowej, jak i organizacyjnej.
Radna proponuje, aby w raportach znalazły się m.in. dane o liczbie przewiezionych pasażerów w danym miesiącu, porównanie frekwencji z okresem sprzed powrotu opłat, wpływy ze sprzedaży biletów, koszty funkcjonowania komunikacji oraz wysokość dopłat z miejskiego budżetu. Chce także informacji o liczbie sprzedanych biletów, użytkownikach Karty Mieszkańca oraz skargach i wnioskach zgłaszanych przez pasażerów.
To ważne, bo sam powrót do płatnych przejazdów nie pokaże jeszcze, czy system działa lepiej. Kluczowe będą dopiero liczby. Jeśli wpływy z biletów okażą się niewielkie, a liczba pasażerów spadnie, dyskusja o sensie zmian może szybko wrócić. Jeśli natomiast autobusy nadal będą popularne, a budżet miasta odczuje realną różnicę, ratusz dostanie argument za utrzymaniem nowego modelu.
Mieszkańcy mają wiedzieć, co się zmienia
W interpelacji pojawia się też postulat, aby raporty obejmowały informacje o ewentualnych zmianach w siatce połączeń i częstotliwości kursów. Chodzi więc nie tylko o pieniądze, ale też o jakość samej komunikacji.
Radna wprost wskazuje, że publikowanie takich danych zwiększy przejrzystość działań samorządu i pozwoli mieszkańcom ocenić wpływ odpłatności na transport publiczny w Szczecinku. Wnioskuje, aby raporty pojawiały się na stronie internetowej miasta.
Teraz ruch należy do burmistrza. Jeżeli ratusz przychyli się do tej propozycji, mieszkańcy będą mogli miesiąc po miesiącu sprawdzać, czy powrót biletów faktycznie poprawia sytuację komunikacji miejskiej. Jeżeli nie — pytanie o transparentność tej decyzji może wracać przy każdej kolejnej dyskusji o cenach, kursach i dopłatach z budżetu miasta.
