Płatna strefa parkowania w Szczecinku miała uporządkować postój w centrum i zapewnić dodatkowe pieniądze na komunikację miejską. Na razie jednak projekt zderzył się z mocnym sprzeciwem. Podczas posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego i Samorządności radni, mieszkańcy i przedsiębiorcy pytali o konsultacje, analizy i realne koszty dla osób, które na co dzień korzystają z centrum miasta.
833 miejsca pod opłatą
Miasto chce wprowadzić opłaty za parkowanie w centrum Szczecinka. Projekt zakłada objęcie systemem 833 miejsc postojowych. Kierowcy mieliby dostać pierwsze 30 minut za darmo, a później płacić według stawek zapisanych w projekcie uchwały.
Podstawowa opłata ma wynosić 3 zł za pierwszą godzinę, 3,60 zł za drugą, 4,30 zł za trzecią i 3 zł za każdą kolejną godzinę. Taniej mieliby parkować posiadacze Karty Mieszkańca „Mój Szczecinek”. Dla nich pierwsza płatna godzina postoju kosztowałaby 2 zł, druga 2,40 zł, a trzecia 2,80 zł.
W projekcie pojawiły się też abonamenty. Roczny abonament dla mieszkańca z Kartą Mieszkańca miałby kosztować 1000 zł, a standardowy abonament bez ulg 2000 zł.
Ratusz mówi o rotacji, mieszkańcy pytają o badania
Według władz miasta płatne parkowanie ma ograniczyć sytuacje, w których samochody stoją w centrum przez wiele godzin i blokują miejsca innym kierowcom. Ratusz przekonuje, że dzięki opłatom łatwiej będzie znaleźć wolne miejsce, a część osób częściej wybierze autobus.
– Chcemy doprowadzić do rotacji miejsc parkingowych, żeby ludzie nie zostawiali samochodów na całe dnie i częściej korzystali z komunikacji miejskiej – mówił Jerzy Hardie-Douglas.
Ten argument nie przekonał wszystkich. Podczas posiedzenia Komisji Rozwoju Gospodarczego i Samorządności wróciło pytanie o to, czy miasto przeprowadziło badania pokazujące rzeczywisty deficyt miejsc parkingowych w centrum.
– Nie prowadziliśmy żadnych badań ani studium. To są rzeczy ogólnie znane – przyznał podczas dyskusji burmistrz.
To zdanie może być jednym z najczęściej przywoływanych fragmentów całej debaty. Bo skoro mieszkańcy mają płacić więcej, wielu z nich oczekuje konkretnych danych, a nie tylko ogólnego przekonania, że problem istnieje.
Przedsiębiorcy przyszli na komisję
Na spotkaniu pojawili się także przedstawiciele lokalnego biznesu, w tym reprezentanci Szczecineckiego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Bona Civitas. Głos w dyskusji zabrał m.in. Zygmunt Kiełbasa, który zwracał uwagę na możliwe skutki nowych opłat dla firm działających w centrum miasta.
Obawy przedsiębiorców są proste: płatne parkingi mogą zniechęcić część klientów do przyjazdu do śródmieścia, zwłaszcza jeśli załatwienie sprawy potrwa dłużej niż pół godziny.
Sporo emocji wywołał pomysł pozostawienia tylko 30 minut darmowego postoju. Zdaniem przedsiębiorców to za mało, szczególnie dla osób korzystających z usług, robiących większe zakupy albo załatwiających kilka spraw naraz.
– To zdecydowanie za mało czasu i duże utrudnienie dla klientów oraz przedsiębiorców – argumentowali.
W tle pojawił się też problem pracowników dojeżdżających do centrum. Dla nich codzienne parkowanie może oznaczać konkretny, stały koszt. Roczny abonament nawet z ulgą nie jest symboliczny, a bez Karty Mieszkańca staje się już bardzo poważnym wydatkiem.
Prawie milion na start
Miasto przedstawiło również wyliczenia dotyczące samego wdrożenia płatnego parkowania. Zakup parkomatów i przygotowanie infrastruktury ma kosztować blisko 900 tys. zł. Do tego dochodzą koszty obsługi systemu, szacowane na ponad 550 tys. zł rocznie.
Ratusz zakłada jednak, że wpływy z opłat będą dużo wyższe. Według miejskich szacunków płatne parkingi mogą przynieść około 3,7 mln zł rocznie.
Te pieniądze miałyby zasilić komunikację miejską. Władze miasta mówią o większej liczbie kursów i poprawie jakości przejazdów autobusami.
– Te środki mają być przekierowane na komunikację miejską, zwiększenie liczby kursów i poprawę komfortu jazdy autobusami – tłumaczył burmistrz.
Konsultacje albo niższe stawki?
W czasie dyskusji radni zgłaszali własne uwagi. Małgorzata Kubiak-Horniatko zwracała uwagę na potrzebę przeprowadzenia konsultacji społecznych. Przy tak ważnej decyzji, która dotknie mieszkańców, przedsiębiorców i osoby regularnie korzystające z centrum, taki postulat trudno zbyć jednym zdaniem.
Magdalena Lubczyk wskazywała z kolei na konieczność wprowadzenia znacznie niższych cen dla mieszkańców obszarów objętych strefą płatnego parkowania. To jedna z najbardziej praktycznych uwag, bo właśnie mieszkańcy centrum mogą najmocniej odczuć skutki nowych zasad.
Komisja nie dała zielonego światła
Po prawie dwóch godzinach rozmowy projekt nie dostał pozytywnej opinii komisji. Przeciw zagłosowali Janusz Rautszko i Maciej Batura. Magdalena Lubczyk i Marcin Jaczewski wstrzymali się od głosu. Krzysztof Zawada był nieobecny.
To ważny sygnał, ale jeszcze nie ostateczna decyzja. Projekt uchwały może trafić pod obrady rady miasta. Tam rozstrzygnie się, czy Szczecinek rzeczywiście pójdzie w stronę płatnego parkowania w centrum.
Na razie sprawa wygląda tak: ratusz widzi w strefie sposób na porządek, rotację i dodatkowe pieniądze dla komunikacji miejskiej. Przeciwnicy pytają o dane, konsultacje i skutki dla lokalnego biznesu. A mieszkańcy najpewniej patrzą na jedno: ile realnie będą musieli zapłacić za postój w centrum miasta.
