W przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej plakatów i banerów wyborczych. Niemal na każdej ulicy można spotkać wywieszony baner z wizerunkami kandydatek i kandydatów reprezentujących różne opcje polityczne.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"7428"}
Część mieszkańców uważa, że nie ma w tym nic złego. Są też tacy, którzy stanowczo podkreślają, że "tapetowanie" miasta banerami to nic innego jak zaśmiecanie przestrzeni publicznej. Są również tacy, którzy postanowili z tym walczyć na własną rękę.
W ostatnim czasie ulica Słowiańska została okrzykniętą "aleją banerów", a to wszystko za sprawą powieszonych na przydrożnym płocie kilkudziesięciu banerów z kandydatami różnych opcji politycznych.
Okazuje się jednak, że komuś taki widok się nie spodobał i zdemolował większą ich część.
Banery zostały pomalowane markerami lub rozerwane. W ten sposób łącznie zniszczono około 20 banerów. Sprawca na chwilę obecną nie jest ustalony. Kara za niszczenie banerów wyborczych
::questionnaire{"type":"single","item":"39"}
Usuwanie, niszczenie lub zamalowywanie plakatów wyborczych jest karalne.
Kodeks Wykroczeń w art. 67 § 1 wskazuje:
„Kto umyślnie uszkadza lub usuwa ogłoszenie wystawione publicznie przez instytucję państwową, samorządową albo organizację społeczną lub też w inny sposób umyślnie uniemożliwia zaznajomienie się z takim ogłoszeniem, podlega karze aresztu albo grzywny”
Umyślne zniszczenie baneru, może dodatkowo wyczerpać znamiona wykroczenia uszkodzenia cudzej rzeczy, a w przypadku, gdy wartość strat przekroczy 800 zł przestępstwa zniszczenia mienia.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
