Alkomat to bardzo przydatne narzędzie dla kierowcy. Dzięki temu niewielkiemu urządzeniu zawsze można mieć pewność, że prowadzenie pojazdu będzie się odbywać w stanie trzeźwości. Trzeba jednak mieć świadomość, że regularne pomiary i dłuższy okres użytkowania sprawiają, że badania tracą swoją dokładność, a samo narzędzie wymaga kalibracji. W takim razie jak często trzeba kalibrować alkomat i dlaczego jest to takie istotne?
Alkomat jest urządzeniem wykonującym bardzo precyzyjne badanie. Niezależnie od tego, czy znajduje się w nim czujnik półprzewodnikowy, czy elektrochemiczny, powinien on być odpowiednio przystosowany do oprogramowania narzędzia.
W przypadku nowych alkomatów, oprogramowanie jest przystosowane do pracy z nowym czujnikiem, który opuszcza fabrykę przy zerowym stopniu zużycia. Tymczasem regularne pomiary, jak i czas od pierwszego użycia wpływają na czułość wspomnianego czujnika i w niewielkim stopniu ją zmniejszają, co po określonym czasie może sprawić, że pomiar będzie nieprawidłowy. Kalibracja natomiast polega na laboratoryjnym sprawdzeniu czujnika i dopasowaniu oprogramowania do aktualnego stanu, tym samym zapewniając kolejny okres komfortowych i przede wszystkim rzetelnych pomiarów.
Trzeba mieć więc na uwadze, że brak kalibracji alkomatu może przyczynić się do spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym, a także różnych dotkliwych konsekwencji związanych z kontrolą drogową w stanie nietrzeźwości.
Nie da się jednoznacznie powiedzieć, jak często trzeba kalibrować alkomat, ponieważ wiele zależy od konkretnego modelu urządzenia. Współcześni producenci zabezpieczają jednak swoje urządzenia - są zaprogramowane, żeby informowały użytkownika o konieczności kalibracji. Dzięki temu można się uchronić przed użyciem urządzenia niedokładnego. Czas do adiustacji jest także określony w parametrach sprzętu.
W przypadku najtańszych alkomatów kalibracja powinna być przeprowadzona co 12 miesięcy lub 500 pomiarów. Natomiast w droższych modelach to 1000 pomiarów, czasem nawet więcej. Wiele zależy od wytrzymałości czujnika. Zaleca się wysłać alkomat do kalibracji nawet chwilę przed tym, na to wskazuje producent.
Adiustacja nie jest zwykle droga, a cena waha się w okolicach 50-100 zł. To naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę koszt nowego urządzenia, ale przede wszystkim własnego komfortu i bezpieczeństwa. Warto także pamiętać o tym, żeby zawsze korzystać wyłącznie z usług sprawdzonych serwisów. To ważne, ponieważ nieprawidłowa kalibracja może przyczynić się do błędnych pomiarów trzeźwości, mimo że urządzenie pozornie powinno działać w pełni dobrze. Może to mieć przykre konsekwencje, dlatego współpraca z autoryzowanym punktem jest niezwykle ważna. Zazwyczaj sklep sprzedający alkomat może doradzić, gdzie wysłać dany model do adiustacji.
Mieszkając w Warszawie, można trafić na naprawdę sporo punktów kalibrujących alkomaty, co w pewnym sensie może być utrudnieniem. Nie wiemy bowiem, który podmiot dysponuje nowoczesnym i rzetelnym laboratorium, sprawdzonymi odczynnikami. Czas oczekiwania na usługę jest kolejnym wartym uwagi aspektem.
Chcąc skorzystać z oferty sprawdzonego przedsiębiorstwa, zalecamy odwiedzenie strony https://polskie-centrum-kalibracji.pl/. Przedsiębiorstwo wyróżnia się na tle konkurencji szybkością działań, profesjonalizmem oraz konkurencyjnymi cenami. Jednak najważniejsze jest to, że potwierdzeniem jakości usług marki jest certyfikat nadany przez Główny Urząd Miar, czyli instytucję potwierdzającą zgodność poszczególnych prac i stosowanych mediów (np. odczynników) w oparciu o oficjalne wzorce. Alkomat można wysłać kurierem lub pocztą, jednak punkty stacjonarne mieszczą się także na ulicy Wiertniczej 115 w Warszawie oraz na Alejach Jerozolimskich 81 (lok7.10 piętro 7). Co więcej, firma ma swoje autoryzowane punkty w całej Polsce.
Kierowcy pytają: kiedy ruszą naprawy ulic?
Nie zapomnijcie o mostku na ul Strażackiej.! A straż miejska mogłaby być skuteczniejsza w mandatach za nieprawidłowe parkowanie na moście.
As
07:35, 2026-03-17
Kierowcy pytają: kiedy ruszą naprawy ulic?
To są jakieś jaja. Dziura w drodze, a w ratuszu wymyślają przetargi, odwołania, mamy czas. A ja dwa lata temu na dziurze połamałem sprężynę. Musiałem wymienić z dwóch stron. Koszty wiadomo. Teraz znowu mi coś dzwoni z przodu. Olewacie ludzi i firmy. Takich dziur nie było w Szczecinku od lat. Do roboty!!!
Trolek
07:15, 2026-03-17
Otwarto Branżowe Centrum Umiejętności.
Zrobienie kursu C + E w autoszkole to jest jakieś 2-3 miesiące. Czego oni uczą w tym ZST przez 3 czy 5 lat jak efekt jest ten sam? Zmarnowane pieniądze na szkole o bardzo niskim poziomie nauczania
Wicek
06:49, 2026-03-17
Otwarto Branżowe Centrum Umiejętności.
Zmarnowali 16 mln zł w organizację szkółki nauki jazdy. Nic nowego nie wybudowano, wyremontowano zaniedbane obiekty i kupiono trochę sprzętu. A otwarcie jak by nowa szkoła powstała, albo zakład pracy. A tu tylko etaty dla swoich.
Haha
23:16, 2026-03-16
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz