Pozapadane studzienki na ulicach to zjawisko, które zaczyna przybierać na masowości w naszym mieście, ale nie tylko. Kierowcy skarżą się na pozapadane studzienki kanalizacyjne nawet na nowych drogach. Część studzienek da się ominąć, ale są sytuacje, gdzie jest to niemożliwe, a czasami stwarza niebezpieczne sytuacje, na co zwrócił uwagę nasz Czytelnik.
-Jakość ul. Kościuszki od szpitala do skrzyżowania z ul. Karlińską jest fatalna ze względu na głębokie studzienki kanalizacyjne w ciągu ulicy, które uszkadzają zawieszenie aut.
Większość kierowców jeździ slalomem pomiędzy studzienkami kanalizacyjnymi, pomimo że odcinek przy kościele św. Rozalii jest jednym z najnowszych w mieście. Przecież taka jazda stanowi zagrożenie. Czy nikt nie odpowiada za złe wykonanie tych studzienek, czy nadzór nie powinien przeprowadzić kontroli i doprowadzić do ich naprawy?
Warto zaznaczyć, że na część ul. Kościuszki możemy poruszać się z prędkością do 70 km/h.
-Najeżdżanie z taką prędkością na zapadnięte studzienki może uszkodzić zawieszenie, skrzywić felgę lub przestawić geometrię – wymienia jeden z mechaników samochodowych.
Opisana ulica nie jest wyjątkiem. Podobny problem jest m.in. na dużo później remontowanej ulicy Karlińskiej.
::addons{"type":"alert"}
-Jakość ul. Kościuszki od szpitala do skrzyżowania z ul. Karlińską jest fatalna ze względu na głębokie studzienki kanalizacyjne w ciągu ulicy, które uszkadzają zawieszenie aut.