Niebezpiecznie było na drodze krajowej nr 20 w piątkowe popołudnie. Pomiędzy Drzonowem a Białym Borem dachowała osobowa toyota, którą podróżowało starsze małżeństwo.
Do zdarzenia doszło na prostym odcinku drogi. Kierujący toyotą prawdopodobnie zasłabł i zjechał na pobocze gdzie auto dachowało. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Uczestnicy zdarzenia zostali przebadani na miejscu przez zespół ratownictwa medycznego.
Na zdarzenie jako pierwszy najechał strażak z OSP Gwda Wielka, który udzielił poszkodowanym niezbędnej pomocy.
Na czas prowadzonych działań ratowniczych droga była częściowo zablokowana.
Zjechał z drogi i runął ze skarpy.
Ewidentnie pobocze jest za wąskie i wciągnęło samochód do rowu. Tam niestety brakuje barier ochronnych. Problem ma starostwo, bo To ich droga i ubezpieczenie pokryje koszty.
Gość
21:46, 2026-03-28
Wylicytował stanowisko i przejął urząd.
Pajace się nudzą
Żenada
16:56, 2026-03-28
Wylicytował stanowisko i przejął urząd.
Skąd on wypadł? Spod krowiego ogona?
Jprd
15:23, 2026-03-28
Wylicytował stanowisko i przejął urząd.
Fajnie . Posiedział sobie. Zablokował na jeden dzień pracę urzędu,bo i tak nie wolno było mu podejmować żadnych decyzji. Dobrze tylko , że w szlachetnym celu.
A
15:15, 2026-03-28
0 2
To nie mogło być między Drzonowem a Białym Borem tam nie ma takiego odcinka lasu z podszyte bukowym prędzej Drzonowo a krzyżówka Dolgie Dyminek
0 2
Akórat jest cepie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz