Zamknij
REKLAMA
08:25, 10.01.2022

Stal, palenisko i rytmiczne uderzenia młota. Można powiedzieć, że pan Maciej „Karaś” Karasiuk dosłownie wykuwa swój los. O ginącym zawodzie i miejscu rzemieślników we współczesnym świecie rozmawiamy ze szczecineckim kowalem.

REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres:
REKLAMA

komentarz (1)

Gal AnonimGal Anonim

0 0

Brawo Brawo fajnie że jeszcze jest ktoś taki. Piękne dzieła 14:08, 10.01.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA