fot. Kamil Biegański / facebook
Postanowiłem napisać kilka zdań po przeczytaniu wywiadu z Justyną Kowalczyk ikoną polskiego sportu.
W ostatnich miesiącach wszyscy stajemy przed trudnymi wyborami. Posłać dziecko na zajęcia sportowe, rekreacyjne, artystyczne czy nawet do szkoły?
Oczywiście nasze rozterki związane są z COVID-19. Nikt chyba już nie mówi, że zagrożenia nie ma?! Zagrożenie jest i pewnie w najbliższym czasie nie zniknie... Tylko zadajmy sobie pytanie jak żyć w obecnej sytuacji.
Jeśli spojrzymy na statystyki zachorowań szczególnie przypadków śmiertelnych zauważymy że najwięcej zgonów występuje u osób z obniżoną odpornością posiadających tak zwane „choroby współistniejące”.
Jak w każdej chorobie jeżeli organizm jest silny ma większa szanse na pokonanie choroby.
W jaki sposób budować „mocny organizm”? Siedząc przed telewizorem? Nie ruszając się i rezygnując z aktywności fizycznej?
Patrząc na przestrzeni poprzednich lat na rozwój chorób cywilizacyjnych (otyłość, cukrzyca, choroby serca) widać że społeczeństwo nie może sobie pozwolić na rezygnacje z aktywności fizycznej!!!
Zgodzę się z tym, że wokół nas chorują lekarze, nauczyciele, trenerzy i dzieci, i tego pewnie nie zmienimy.
Co możemy zrobić?
Moim osobistym zdaniem (trenera, człowieka od 20 lat związanego ze sportem) należy w dalszym ciągu ćwiczyć, trenować i traktować swoje aktywności fizyczne jako rodzaj „tarczy fizycznej i psychicznej”.
Oczywiście należy przy tym zachowywać w życiu codziennym wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa (maseczki, przyłbice, odległości, ograniczyć zbędne kontakty towarzyskie).
Podsumowując: Ćwiczmy, trenujmy, uprawiajmy swoje hobby sportowe i rekreacyjne jednocześnie dbając o bezpieczeństwo swoje i innych.
Kamil Biegański
Prezes MKP Szczecinek
Szczepiła dzieci nieznaną substancją.
Papuga wybroni.
Maniek
20:14, 2026-01-13
Szczepiła dzieci nieznaną substancją.
We wszystkich przychodniach do książeczek i kart szczepień są wklejane numery serii szczepionek ze specjalnych naklejek, które producent dołącza w tym celu do każdej ampułkostrzykawki. Przeklejenie trwa sekundę. Nic nie trzeba przepisywać. Lekarz każde wystawienie recepty powinien wpisać do karty pacjenta. W pobliskich aptekach nie sprzedawano tych szczepionek. Nic się w tłumaczeniach oskarżonej nie trzyma kupy.
Gość
18:21, 2026-01-13
Szczepiła dzieci nieznaną substancją.
Plandemii gorsza praktyka miała miejsce i nikt na razie nie poniósł konsekwencji! Goje wystawiały ramionka aż miło, a konta starszym i.mądrzejszym pęczniały i pęczniały🤣!
Podczas
18:14, 2026-01-13
Szczepiła dzieci nieznaną substancją.
Dlaczego jest tak, że my także szczepilismy dziecko w tym czasie w tamtym miejscu - a nie czujemy z żoną nawet minimalnej obawy? Tempo tam bylo zawsze, może i bałagan. Niech ocenia ten, kto się zna. Liczę na to, że są metody badawcze, naukowe, które to mogą zweryfikować. Pomyłka w numerze serii? Napiszcie bez zawahania własny pesel od tyłu w ciagu 7 sekund...
Czas.
17:23, 2026-01-13