Zamknij

Kobieta skoczyła z wiaduktu na tory. Czy tej tragedii można było uniknąć?

Zespół iszczecinek.pl Zespół iszczecinek.pl 09:15, 14.01.2026 Aktualizacja: 08:44, 14.01.2026
fot. iszczecinek.pl / Szczecinek. Pytania po zdarzeniu na wiadukcie i wcześniejszej interwencji służb fot. iszczecinek.pl / Szczecinek. Pytania po zdarzeniu na wiadukcie i wcześniejszej interwencji służb

Czy tej tragedii można było uniknąć? To pytanie wraca po dramatycznych wydarzeniach, do których doszło w miniony poniedziałek na wiadukcie kolejowym przy ulicy Pilskiej w Szczecinku. Kobieta skoczyła z wiaduktu na tory. Przeżyła, ale z urazami kończyn trafiła do szpitala. Sprawę bada policja.

[ZT]51994[/ZT]

Im więcej wiadomo o okolicznościach zdarzenia, tym trudniej uciec od wątpliwości. Okazuje się, że kilka godzin wcześniej kobieta miała kontakt ze specjalistami i realną możliwość uzyskania specjalistycznej pomocy. Pojawia się więc pytanie, co poszło nie tak i czy system zadziałał tak, jak powinien.

Jak ustaliliśmy, w dniu zdarzenia, kilka godzin wcześniej, około godziny 9:00, kobieta została przywieziona karetką do Centrum Zdrowia Psychicznego w Szczecinku, gdzie miała zostać objęta konsultacją psychiatryczną. Z dostępnych informacji wynika, że już wówczas znajdowała się w stanie poważnego kryzysu.

Potwierdza to także Aneta Piotrowska z CZP, do której zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy.

– W dniu 12 stycznia br. około godziny 9:00 do Centrum Zdrowia Psychicznego została przywieziona przez Zespół Ratownictwa Medycznego pacjentka wymagająca konsultacji psychiatrycznej. Podczas procedury przyjęcia pacjentce zaproponowano pełen zakres dostępnej pomocy, zgodnie z obowiązującymi standardami i procedurami – w tym konsultację lekarza psychiatry, rozmowę z psychologiem oraz leczenie farmakologiczne, a także możliwość hospitalizacji w oddziale psychiatrycznym.

– przekazała.

Z relacji Centrum wynika, że kluczowa była odmowa pacjentki.

– Pacjentka nie wyraziła zgody na żadną z zaproponowanych form wsparcia. Jednocześnie deklarowała trudności w podjęciu decyzji co do dalszego postępowania, jednak podtrzymała odmowę leczenia oraz hospitalizacji.

– czytamy w stanowisku.

Placówka podkreśla, że dopełniła wszystkich formalnych obowiązków.

– Centrum Zdrowia Psychicznego dopełniło wszystkich obowiązków wynikających z przepisów prawa oraz procedur medycznych, oferując pomoc adekwatną do sytuacji klinicznej i aktualnych możliwości organizacyjnych placówki. Ostatecznie pacjentka zrezygnowała z przyjęcia świadczeń, zgłaszając jednocześnie oczekiwania organizacyjne, których w danym momencie nie było możliwości spełnić w warunkach funkcjonowania Centrum.

– informuje CZP.

Czy w takich sytuacjach można zrobić więcej? Czy prawo daje realne narzędzia, by skutecznie chronić osoby w kryzysie, nawet gdy odmawiają pomocy? To pytania, które pojawiają się po takich zdarzeniach, ale odpowiedzi nie są proste. Wiele z nich – jak przyznają sami specjaliści – najpewniej pozostanie bez jednoznacznej odpowiedzi.

Przypominamy. Jeśli potrzebujesz pomocy lub jesteś w kryzysie psychicznym, nie zostawaj z tym sam. Całodobowe, bezpłatne wsparcie oferuje Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop

OSTATNIE KOMENTARZE

0%