W okresie letnim najwięcej mogą nam dokuczać owady. Ich liczebność jest tak wielka, że chyba przekraczają sumę wszystkich innych stworzeń. W tym artykule chcę poświęcić trochę uwagi owadom uzbrojonym w żądła, czyli żądłówkom. Należą do nich owady z rodzin: pszczołowatych (pszczoły, trzmiele i trzmielce), osowatych (osy, szerszenie i klecanki) oraz mrówkowatych (mrówki). Wprawdzie w Polsce żyje 19 gatunków mrówek, ale ich pokładełka nadal służą do składania jaj, a tylko u niektórych odmian tropikalnych przekształciły się one w prawdziwe żądło i dlatego nie musimy nimi się zajmować.
Pszczoły
W naszym kraju żyje 450 gatunków pszczół, a na całym świecie podobno aż 25 tysięcy. Z pszczołami człowiek zetknął się już w zaraniu swoich dziejów, poznał ich zwyczaje i nawiązał z nimi „współpracę”. Mimo że ta „współpraca” jest korzystna dla obu stron, jednak zdarzają się nieporozumienia i wówczas hodowlane odmiany atakują człowieka: wbijają w jego skórę swoje żądła i wpompowują w nią jad, który znajduje się w jadowym woreczku połączonym z żądłem. Żądło pszczoły ma na swojej powierzchni na tyle duże haczyki, że nie pozwalają owadowi wyciągnąć go ze skóry. Pszczoła odlatując rozrywa swój odwłok i wkrótce ginie. W worku jadowym pszczoły znajduje się od 50 do 150 mcg jadu zwanego apitoksyną. Jeżeli szybko zdołamy wydobyć ze skóry żądło, nie uciskając przy tym jadowego worka, to do ludzkiego organizmu wniknie znacznie mniej jadu niż jego zawartość. Warto o tym pamiętać! Apitoksyna zawiera enzymy oraz proteiny. Enzymy powodują reakcję miejscową: zaczerwienienie, obrzęk i ból w miejscu użądlenia. Po kilku lub kilkunastu godzinach objawy te znikają. Może utrzymywać się nieco dłużej świąd skóry w użądlonej okolicy. Jeżeli jednak użądli człowieka jednocześnie większa ilość pszczół, to wówczas mogą pojawić się objawy ogólne: uczucie ogólnego osłabienia, nudności, bicie serca i spadek ciśnienia krwi, a dalszym następstwem może być uszkodzenie nerek. Dawka śmiertelna tzw. DL50 (czyli dawka obliczona dla 50% użądlonych) wynosi 3 mg na kg masy ciała. Oznacza to, że do uśmiercenia człowieka musi użądlić go (zależnie od jego wagi) kilka lub kilkanaście setek pszczół. Czasem jednak wystarczy tylko jedno użądlenie, mianowicie wtedy, gdy dotyczyć będzie języka, gardła, wargi. Może wówczas dojść do obrzęku krtani i uduszenia. W podobnych przypadkach pomoc lekarska musi być natychmiastowa. Niebezpieczeństwo możemy nieco opóźnić podając użądlonemu do ssania lód. Niezależnie od reakcji miejscowej może dojść do wstrząsu alergicznego, jeżeli osoba użądlona będzie uczulona na proteiny, znajdujące się w apitoksynie. Wówczas do wywołania wstrząsu wystarczy nawet jedno użądlenie. Przypuszcza się, że 10% Polaków może okazać się alergikami wrażliwymi na apitoksynę. Wstrząs alergiczny ma przebieg gwałtowny. Pojawia się ogólne osłabienie, uczucie lęku, bicie serca i spadek ciśnienia tętniczego krwi, szum w uszach, duszność, czasem tylko natychmiastowe podanie środków przeciwwstrząsowych może uratować życie alergika. Trzeba natychmiast zapewnić poszkodowanemu pomoc lekarską, najlepiej od razu w warunkach szpitalnych.
Trzmiele
Na świecie poznano ponad 10 tysięcy gatunków trzmieli, a w Polsce ponad 100. Najpospolitszym u nas jest trzmiel ziemny. Jego żądło ma bardzo drobne haczyki. Pozwala to owadowi wyciągnąć je z rany nie uszkadzając swojego odwłoka. Jad trzmiela jest mniej toksyczny niż pszczeli. Poza tym trzmiele są znacznie mniej agresywne niż pszczoły i spotyka się je znacznie rzadziej. Podobno tylko około 1% Polaków może być uczulonych na ich jad. Uwzględniając te dane można uważać trzmiele za znacznie mniej groźne owady niż pszczoły.
Trzmielce
Różnią się one od trzmieli bardziej smukłym ciałem, ciemniejszym zabarwieniem i mniejszym owłosieniem, osiągają długość 35mm. Ich żądła nie mają haczyków i dlatego owad nie ginie po użądleniu. W czasie użądlenia trzmielec wstrzykuje niewielką ilość jadu. Użądlenia zdarzają się bardzo rzadko i są mniej bolesne niż trzmieli. Trzmielce są pasożytami. Najczęściej siłą wprowadzają się do gniazda trzmieli i składają tam swoje jaja i dlatego określa się je mianem kukułczych owadów. Na świecie poznano ponad 40 gatunków trzmielców, a z nich 9 żyje w Polsce.
Osy
Są one bardziej agresywne niż pszczoły. W ich woreczku jadowym znajduje się około 300mcg jadu, ale w trakcie użądlenia wstrzykują go nie więcej jak 100-150 mcg. Żądło osy nie ma haczyków i dlatego może ona użądlić kilkakrotnie. Działanie jadu os jest podobne do pszczelego. Uczulenie na ich jad jednak jest rzadsze i nie przekracza 2% Polaków. Osy są pasożytami prawie wszystko żernymi. Często poszukują pożywienia na śmietnikach i na ciałach martwych zwierząt i dlatego kontakt z nimi grozi zakażeniem bakteryjnym. Miejsce użądlenia osy należy koniecznie obmyć i odkazić spirytusem.
Szerszenie
Budzą najwięcej grozy, bo są największymi żądłówkami. Długość ich ciała osiąga 4 cm. W ich worku jadowym znajduje się około 250 mcg jadu. W czasie użądlenia nie wstrzykują całej jego zawartości, ale wstrzykują głębiej i dlatego ich użądlenia są boleśniejsze niż innych żądłówek. Żądło szerszenia nie ma haczyków. Szerszeń nie ginie podczas żądlenia, może więc żądlić kilkakrotnie. Dawka śmiertelna jadu szerszenia wynosi 6 mg na kg masy ciała. Szerszenie nie są agresywne i nie drażnione nikogo nie atakują, a po rozdrażnieniu tylko co dziesiąty owad atakuje. Szerszenie lubią zagnieździć się w zabudowaniach gospodarczych. Do ich wysiedlenia należy wzywać straż pożarną.
Klecanki
W Polsce żyją 3 gatunki tych owadów. Są podobne do os, ale długość ich ciała wynosi od 10 do 16 mm. Chętnie budują gniazda w lasach na zewnątrz pni drzewnych. Są to najagresywniejsze z wszystkich żądłówek ale na szczęście najrzadziej się je spotyka.
Co robić w razie użądlenia?
Usunąć żądło nie uciskając woreczka jadowego (jeżeli użądliła pszczoła). Obmyć ranę i odkazić spirytusem (koniecznie po użądleniu osy). Wyssać z rany jad pszczeli. Przyłożyć do rany zimny okład najlepiej z lodu, oddzielając jednak lód od skóry np. ręcznikiem. Jeżeli użądlony jest alergikiem natychmiast przewieźć do szpitala. Do wysysania jadów owadzich, a nawet żmij przydatny jest zestaw pierwszej pomocy, który można nabyć w aptece. Możemy bez większego trudu sporządzić sami urządzenie do wysysania jadu ze strzykawki lekarskiej. Obcinamy koniec przeznaczony do nakładania igły i do powstałego otworu wsuwamy tłoczek. Otrzymujemy urządzenie ssące pozwalające wyssać jad z rany.
Czesław Hajduk, źródło "Obserwator Lokalny"
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Sklepy w Wielką Sobotę tylko do tej godziny
Powinny być otwarte do godziny 12 oni czyli sprzedawcy, też mają domy rodziny i chcą mieć świeta daj odpocząć ludziom
Wyrozumiały
23:50, 2026-04-04
10 lat CEEiRJ w Szczecinku
Obok Sapiku i Osiru największa przechowalnia lewusów
vgtyui
21:35, 2026-04-04
Będzie rondo na tym skrzyżowaniu.
Co ja na to piszę z telefonu swojego widziałem temat o tym że będzie rondo nowe na ulicy szczecińskiej i gdanska i miła Bardzo mnie to cieszy bo mieszkam od tego miejsca jakieś 250 metrów Rondo zawsze bezpiecznie niz na sygnalizacja takie jest moje zdanie duchowo i osobiście Nie tylko w Szczecinku sa przeważnie ronda w całym mieście podobnie jest w Chojnicach mieście wielkości Szczecinka
777 1 anioł *%#)!& C
18:49, 2026-04-04
10 lat CEEiRJ w Szczecinku
Śmierdziszewo
H.p.u.
18:38, 2026-04-04