W okresie jesienno-zimowym znacząco wzrasta liczba przypadków zatrucia tlenkiem węgla. Każdego tygodnia szczecineckie służby ratunkowe interweniują po kilka razy przy tego typu zdarzeniach. Niestety, ale bardzo często dochodzi do zatrucia domowników i wymagana jest hospitalizacja.
Strażacy apelują o instalowanie w mieszkaniach czujników tlenku węgla. Okazuje się jednak, że samo zainstalowanie takiego urządzenia może nie wystarczyć.
Tylko w minionym tygodniu szczecineccy strażacy interweniowali czterokrotnie, gdzie monitorowali skład tlenku węgla w mieszkaniach. W trzech przypadkach potwierdzono występowania czadu. Kilka osób, w tym małe dzieci, trafiło do szpitala na obserwację.
Okazuje się, że w trzech na cztery przypadki ostatnich interwencji, w mieszkaniach znajdowały się czujniki tlenku węgla, ale nie zadziałały.
-To, że mamy czujkę tlenku węgla, to nie zwalnia nas z myślenia i ostrożności -mówi kpt. Mirosław Śledź ze szczecineckiej straży pożarnej. -Pamiętajmy, to jest tylko urządzenie, które ma swoją gwarancję i czasokres użytkowania. Sprawdźmy kiedy zakupiliśmy urządzenie i czy naprawdę to urządzenia działa.
Warto pamiętać, że producenci tego typu urządzeń często podają czas eksploatacji w warunkach sterylnych. Jeśli dodamy do tego różnego rodzaju lakiery do włosów, aerazole to czas ten ulega skróceniu.
Aby zapewnić prawidłową pracę czujnika, należy sprawdzać jego stan techniczny przynajmniej raz na tydzień. Warto pamiętać o regularnej wymianie baterii. Nie wolno malować ani lakierować obudowy urządzenia oraz rozpylać w jego pobliżu aerozoli, farb, dezodorantów i odświeżaczy powietrza. Niektóre urządzenia wymagają też okresowej kalibracji.
Zadaniem czujnika jest wykrywanie stężenia tlenku węgla w otaczającym nas powietrzu i alarmowanie o tym poprzez uruchomienie sygnału dźwiękowego.
Rodzinne szaleństwo na rynkowej
Pięknie to wygląda. Przydałby się mały wyciąg narciarski jak w górach. Panie Burmistrzu ciągnijmy temat. PGK powinno zająć się tymi chaszczami w dołku.
Pięknie
21:57, 2026-01-04
Zima pokazuje kierowcom swoją siłę
Prawdziwych speców od jazdy w zimę to widziałem drodze między Szczecinkiem a Bobolicami jakieś 20- 25 lat temu . Zanim dojechałem do Bobolic spotkałem aż 3 samochody które jechały w stronę Szczecinka. Pozdrawiały mnie a ja ich światłami .Była totalna szklanka na drodze a asfalt był czarny . .Przed wzniesieniem trzeba było się delikatnie rozpędzać ,a zjeżdżać z górki na 2 biegu i pulsacyjnie delikatnie hamować . Jazda w takich warunkach to jak jazda na butach na lodowe górce . Jeśli nie czujesz pod siedzeniem samochodu to się w drogę nie wybieraj !!!!
70 latek bez stłoczk
21:35, 2026-01-04
Zero pijanych kierowców!
Sylwester w centrum miasta Szczecinek - publikacja: facebook.com/temat.szczecinek/ : https://www.facebook.com/reel/1637459037219919
Observver
18:39, 2026-01-04
Zero pijanych kierowców!
Kierowców szukali w okolicy północy, kiedy wszyscy oni na imprezach do rana albo zajęci petardami przy swoich domostwach, po mocnym alkoholu. Dlaczego miejscowa policja wprowadziła w błąd społeczeństwo za pośrednictwem mediów, twierdząc iż: "Spokojny sylwester w Szczecinku - podsumowuje policja" idąc za temat.pl . Aż tu nagle pojawił się w mediach film z bandyckich napadów, kilkoro na jednego, w centrum miasta. Miejscowe służby którym powierzono bezpieczeństwo chyba wyszli z założenia, że lepiej stać na pustych drogach niż pilnować porządku w miejscach zgromadzeń, w miejscach na których, jak donoszą mieszkańcy, co rok się dzieje tak samo i występuje zagrożenie życia. To co się stało na Placu Wolności w Szczecinku w nocy z Sylwestra w Nowy Rok dowodzi, że tym co zakładali kamery monitoringu i zakładają wcale nie zależy na bezpieczeństwie mieszkańców. To jaki jest faktyczny cel tego chińskiego monitoringu? Zadajcie sobie pytanie; na czym tak na prawdę zależy tym którym społeczeństwo oddało władzę dla czynienia jego dobra i czy nie doszło już dawno temu do oderwania się tzw. władzy od społeczeństwa, bez względu na jakąkolwiek partię polityczną, która sprawuje lub współsprawuje od dziesiątek lat to sprawstwo.
Observvator
18:25, 2026-01-04
11 1
Czyli jednak te czujki są g.. warte. Warunki sterylne to są w laboratorium, albo kosmosie, a nie w 50 -letnim bloku, gdzie nikt NIGDY nie dezynfekował, odgrzybiał itd. przewodów wentylacyjnych. W tych przewodach bytuje różne robactwo!!
3 2
Nie nie @Januszek, czytaj ze zrozumieniem, w artykule jest jasno napisane, jakie warunki trzeba m.in. spełnić, aby czujka działała prawidłowo i wcale nie muszą to być warunki laboratoryjne.
7 0
Ludzie zaklejają wywietrzniki, okna pozamykane szczelnie i tyle .Wystarczy uchylić jakieś okno na czas kąpieli i nie zaklejać wywietrzników i będzie ok ,oraz jak mówił kominiarz zachować ostrożność jak jest tzw "przyducha"( mgła i niskie ciśnienie "" na zewnątrz bo wtedy powietrze cofa się i tyle. CO DO CZUJNIKÓW RAZ NA ROK WYMIENIAĆ BATERIE I PO PROBLEMIE
1 0
"...jak jest tzw "przyducha"( mgła i niskie ciśnienie "" na zewnątrz bo wtedy powietrze cofa się."
I wtedy z kratek wentylacyjnych do mieszkań wpadają grzybki, pleśnie i inne ?
7 0
Czujnik sygnalizuje słabą baterię np błyskającym LEDem. W artykule nie padło konkretnie, że np czujnik był stary, albo baterie były wyczerpane, albo w złym miejscu itd. Sprawdzanie stanu technicznego czujnika raz na tydzień to porada abstrakcyjna, tak jak uchylanie okna podczas kąpieli. Już lepiej poradziliby, żeby sobie zamontować ze 3 różne! czujniki, może któryś zadziała.
9 0
Najlepiej to mieć ciepłą wodę z MECu wtedy jest bezpiecznie. Drogo bo drogo ale bezpiecznie?
3 0
To może jeszcze niech Pan kpt Śledź opisze jak w warunkach domowych regularnie testować czy kalibrować czujnik CO??? Sam się chętnie douczę. Jedyny znany mi sposób to zakup szklanych fiolek z CO i uwolnienie go przy czujce w szczelnie zamkniętym worku.