W polskich miastach jest pewna inwestycyjna prawidłowość: im bardziej coś wygląda spektakularnie na wizualizacji, tym rzadziej ktoś pyta, kto i jak będzie to utrzymywał. Nowy gmach, nowoczesne centrum, szklana bryła z tarasem widokowym i kawiarnią na dachu – brzmi jak wizytówka rozwoju.