To nie jest już tylko lokalna sprzeczka między gminami. Szczecinek idzie wyżej i apeluje do rządu, bo w miejskim budżecie zaczyna brakować pieniędzy na dzieci, które formalnie… nie są „tutejsze”. Sprawa dotyczy przedszkoli „za złotówkę” i realnych kosztów, które ktoś musi pokryć.