Spis treści
- Mocne słowa pod ratuszem
- Padło porównanie do Krakowa
- „Ratusz powinien reprezentować polskie i miejskie symbole”
- „To był gest solidarności, ale nie musi trwać wiecznie”
- Autorzy petycji powołują się na wyrok sądu
- Radny Cembrowski też pyta o flagę
- Teraz decyzja należy do burmistrza
Flaga Ukrainy na budynku szczecineckiego ratusza znów stała się tematem politycznej dyskusji. Do burmistrza trafiła petycja o jej usunięcie. Pod dokumentem zebrano 300 podpisów, a przed jego złożeniem na dziedzińcu Urzędu Miasta odbyła się konferencja prasowa. Padły mocne słowa o decyzjach władz, symbolach państwowych i „żółtej kartce dla rządzących”.
Do burmistrza Szczecinka Jerzego Hardie-Douglasa trafiła petycja w sprawie zdjęcia flagi Ukrainy z budynku Urzędu Miasta. Jej autorzy uważają, że po kilku latach od początku wojny dalsze eksponowanie flagi innego państwa na ratuszu nie ma już uzasadnienia.
Pod petycją zebrano około 300 podpisów. Zbierali je m.in. działacze lokalnych struktur Konfederacji. Zanim dokument trafił do ratusza, na jego dziedzińcu odbyła się konferencja prasowa. Wzięli w niej udział Mariusz Ratajczak, Łukasz Kurek i Marcin Grzesiński.
Mocne słowa pod ratuszem
Podczas konferencji organizatorzy przekonywali, że ich akcja nie jest wymierzona w obywateli Ukrainy mieszkających w Szczecinku. Jak mówili, chodzi o zasady eksponowania symboli państwowych na budynkach publicznych.
Najmocniej wybrzmiał jednak polityczny przekaz do lokalnych władz. Petycję nazwano sygnałem ostrzegawczym dla ratusza.
– To żółta kartka dla rządzących.
Organizatorzy wskazywali, że około 300 podpisów to nie jest głos, który można zignorować. Ich zdaniem burmistrz powinien jasno odpowiedzieć mieszkańcom, kto zdecydował o wywieszeniu flagi Ukrainy, na jakiej podstawie i czy była to decyzja czasowa.
Padło porównanie do Krakowa
W trakcie konferencji pojawiło się też odniesienie do sytuacji w Krakowie i odwołania prezydenta miasta. Organizatorzy przywoływali ten przykład jako ostrzeżenie dla samorządowców, którzy — ich zdaniem — podejmują decyzje bez wystarczającego wsłuchania się w głos mieszkańców.
Przekaz był prosty: lokalna władza nie powinna lekceważyć sygnałów płynących od mieszkańców, bo nawet pozornie pojedyncze sprawy mogą z czasem stać się symbolem szerszego niezadowolenia.
W Szczecinku takim symbolem ma być właśnie flaga Ukrainy na ratuszu.
„Ratusz powinien reprezentować polskie i miejskie symbole”
W petycji skierowanej do burmistrza autorzy piszą, że Urząd Miasta jako siedziba władz lokalnych powinien eksponować przede wszystkim symbole państwowe i miejskie.
– W imieniu mieszkańców Szczecinka, reprezentujących różne poglądy polityczne i opcje światopoglądowe, zwracamy się do Burmistrza Szczecinka z wnioskiem o usunięcie flagi Ukrainy z budynku Urzędu Miasta.
Autorzy dokumentu wskazują, że ich zdaniem ratusz powinien podkreślać przede wszystkim przywiązanie do polskiego prawa, patriotyzmu, obywatelskości i lokalnej tożsamości.
– Stoimy na stanowisku, które jednoznacznie wynika z litery Konstytucji RP oraz szczegółowych przepisów polskiego prawa, że Urząd Miasta, będący siedzibą władz lokalnych, powinien reprezentować przede wszystkim symbole narodowe i miejskie.
„To był gest solidarności, ale nie musi trwać wiecznie”
Autorzy petycji przyznają, że wywieszenie ukraińskiej flagi po rosyjskiej agresji było gestem solidarności. Ich zdaniem taki gest miał sens w pierwszym okresie wojny, gdy Polacy masowo pomagali uchodźcom i wspierali Ukrainę.
– Wywieszenie flagi ukraińskiej w Szczecinku, podobnie jak w wielu innych miastach Polski – było gestem symbolicznego poparcia polskiego społeczeństwa dla walczącej z Putinem Ukrainy.
W petycji podkreślono, że apel nie ma być odczytywany jako sprzeciw wobec Ukraińców.
– Jako mieszkańcy pragniemy z całą mocą podkreślić, że nasz apel nie ma na celu deprecjonowania współpracy międzynarodowej ani solidarności z narodem ukraińskim.
Dalej autorzy piszą jednak, że pomoc i solidarność nie oznaczają obowiązku bezterminowego eksponowania flagi innego państwa na budynku urzędu.
– Eksponowanie flagi innego państwa na budynku urzędowym w dłuższej perspektywie czasowej nie znajduje logicznego uzasadnienia. Jest po prostu bezprzedmiotowe i generuje niepotrzebne napięcia społeczne.
Autorzy petycji powołują się na wyrok sądu
W uzasadnieniu petycji pojawia się odniesienie do prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 9 maja 2025 roku, sygnatura akt II AKa 445/24.
Autorzy dokumentu twierdzą, że orzeczenie ma znaczenie dla spraw związanych z wywieszaniem flag innych państw na budynkach administracji publicznej.
– Nasza petycja motywowana jest treścią przełomowego, prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 9 maja 2025 roku, o sygnaturze akt II AKa 445/24.
W kolejnym fragmencie autorzy wprost wyrażają sprzeciw wobec obecności ukraińskiej flagi na ratuszu.
– W związku z powyższym, jako osoby, które nie życzą sobie, aby na budynku administracji publicznej, jakim jest Ratusz Miejski w Szczecinku, wisiała inna flaga niż flaga państwowa Rzeczypospolitej Polskiej, wyrażamy swój stanowczy sprzeciw wobec obecności flagi Ukrainy na wspomnianym budynku.
Petycję podpisał Marcin Grzesiński.
Radny Cembrowski też pyta o flagę
To nie jedyne pismo w tej sprawie, które trafiło do ratusza. Kilka dni wcześniej interpelację do burmistrza złożył radny Rady Miasta Szczecinek Damian Cembrowski.
Radny pyta, na jakiej podstawie prawnej została wywieszona flaga Ukrainy przed budynkiem Urzędu Miasta. Chce też wiedzieć, czy decyzja miała charakter czasowy, a jeśli tak, na jaki okres.
– W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy mieszkańców dotyczące zasadności eksponowania flagi innego państwa na budynku urzędu publicznego.
W interpelacji radny pyta również, czy miasto rozważa zdjęcie flagi oraz jakie stanowisko zajmuje urząd w kontekście polityki symbolicznej i relacji międzynarodowych.
– Jednocześnie zwracam się z wnioskiem o rozważenie zasadności dalszego eksponowania flagi Ukrainy w tym miejscu, biorąc pod uwagę różnorodne opinie mieszkańców.
Interpelacja została złożona 1 czerwca. Radny nie otrzymał jeszcze odpowiedzi.
Teraz decyzja należy do burmistrza
Sprawa jest już formalnie w ratuszu. Burmistrz będzie musiał odpowiedzieć zarówno na petycję, jak i na interpelację radnego.
Dla jednych flaga Ukrainy na ratuszu nadal jest symbolem solidarności z państwem zaatakowanym przez Rosję. Dla innych to gest, który trwa zbyt długo i nie powinien być bezterminowo utrzymywany na budynku publicznym.
Po piątkowej konferencji i złożeniu petycji temat trudno będzie zamknąć jednym zdaniem. Ratusz będzie musiał jasno powiedzieć, czy flaga zostaje, czy zostanie zdjęta — i dlaczego.
