Jak można oszukać kobietę przy naprawie klimatyzacji w aucie? –tak rozpoczęła list do naszej redakcji czytelniczka, która za naszym pośrednictwem chce zwrócić uwagę i jednocześnie przestrzec innych przed nieuczciwymi praktykami warsztatów samochodowych. W tym przypadku chodzi o warsztat zajmujący się między innymi naprawą klimatyzacji.
-Byłam w pewnym serwisie zajmującym się naprawą klimatyzacji. Obsługa perfekcyjna, kazali mi usiąść i czekać aż zdiagnozują co trzeba naprawić. Po sprawdzeniu wyszło, że samochód ma niby nieszczelne przewody oraz uszkodzony skraplacz. Koszt całej naprawy wraz z nabiciem klimatyzacji wyjdzie 1200 zł.
Nasza czytelniczka opuściła zakład i zastanawiała się czy ma tam wrócić na naprawę.
-Głęboko się zastanawiałam czy mam wrócić ponownie do tego serwisu, ale postanowiłam pojechać gdzie indziej, bo w Szczecinku jest sporo serwisów zajmujących się klimatyzacją. Umówiłam się do innego serwisu, zostawiłam samochód i panowie zaczęli sprawdzać. Po pewnym czasie otrzymałam telefon z informacją, że przewody, które miały być nieszczelne są szczelnie, podobnie jak skraplacz.
Zostawili na całą noc auto podłączone pod zegarami, sprawdzali szczelność klimatyzacji i wyszło wszystko ok, więc nabili klimatyzację i wszystko perfekcyjnie działa.
Za diagnostykę i usługę nabicia klimatyzacji nasza czytelniczka ostatecznie zapłaciła 320 zł. Początkowo miało to kosztować 1200 zł. Różnica jest zatem spora...
::news{"type":"see-also","item":"18326"}
