Wielu mieszkańców, jeśli tylko pogoda na to pozwala, oddaje się rozmaitym aktywnościom fizycznym na świeżym powietrzu. Do swojej dyspozycji mają oni m.in. cały miejski park oraz teren wokół jeziora Trzesiecko, gdzie w ostatnich latach teren został uporządkowany. Znajdują się tu również wyznaczone trasy rowerowe, z których bardzo chętnie korzystają mieszkańcy i przyjezdni goście. Jednak podczas pieszych i rowerowych wycieczek trzeba zachować szczególną ostrożność. Przekonał się o tym jeden z naszych Czytelników, który właśnie podczas rowerowej przejażdżki napotkał po drugiej stronie jeziora na swojej drodze rodzinę dzików. Nie był to pierwszy taki przypadek.
- Kiedyś może dojść do tragedii – mówi nasz Czytelnik.
- Jeżdżę często rowerem wokół jeziora i oczywiście napotykam innych rowerzystów oraz spacerowiczów z dziećmi. Ostatnio zauważyłem poryte przez dziki ścieżki rowerowe, lecz nigdy nie miałem obaw, że spotkam dziki. Aż do czasu… 14 września jadąc rowerem od Mysiej Wyspy w kierunku Światek, po pokonaniu około 200 metrów napotkałem stado dzików. Była to locha z dziećmi, która nie wyraziła wielkich obaw widząc mnie. Któregoś dnia w takiej sytuacji rzeczywiście może dojść do tragedii.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtube.com/shorts/tRIzgTrDF0Y?feature=share"}
Obserwuj iszczecinek.pl na YouTube
Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej w wielu miejscach w kraju. Szczecinek nie jest wyjątkiem w tej kwestii. Dzikie zwierzęta coraz odważniej podchodzą do aglomeracji miejskich czy wiejskich zabudowań. Zdarzały się już również przypadki, kiedy dzikie zwierzę „zabłądziło” w centrum miasta. Nasi leśnicy podpowiadają, jak zachować się w takiej sytuacji.
- Pojawianie się dzikich zwierząt blisko miast zdarza się coraz częściej. Jest to niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Spłoszona locha, kiedy poczuje się osaczona przez ludzi lub w obronie młodych, może być dla nas niebezpieczna – mówi nam Katarzyna Klimek z Nadleśnictwa Szczecinek.
Jak się zachować gdy spotkamy dzika?
- Nie wolno wykonywać żadnych gwałtownych ruchów i najlepiej spokojnie oddalić się z tego miejsca. Nie powinniśmy przed dzikiem uciekać, gdyż ucieczka może sprowokować zwierzę do ataku. Jeśli dzik stoi nam na drodze, należy zachowywać się na tyle głośno, aby zwierzę mogło nas wcześnie zauważyć. Z natury dzik nie zaatakuje człowieka, jeżeli nie zostanie sprowokowany. Żeby przepłoszyć dzika, możemy głośno klaskać lub krzyknąć. W żadnym wypadku dzika nie wolno gonić.
- dodaje nasza rozmówczyni.
- Oczywiście żadnego dzikiego zwierzęcia nie powinno się dokarmiać, ani się do niego zbliżać. Nie należy także samodzielnie łapać lub obezwładniać zwierzęcia. To bardzo niebezpieczne. Chwytanie zwierzęcia wymaga wiedzy i współpracy różnych służb. W każdej gminie jest powołany wydział lub stanowisko zarządzania kryzysowego urzędu gminy, który ma sprzęt i posiada przygotowaną odpowiednią procedurę. Gdy ktoś zauważy zwierzę w mieście, należy to zgłosić natychmiast właśnie do urzędu gminy lub na policję. Te służby w razie potrzeby skorzystają z pomocy leśników i myśliwych.
– dodaje Katarzyna Klimek.
Coś Cię denerwuje lub przeszkadza? Dzieje się coś na Twoich oczach? Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia, masz zdjęcie lub film? Może chcesz kogoś za coś pochwalić?
Daj nam znać na ALERT24, [email protected] lub na facebooku.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
