Zaległości czynszowe pozostają realnym problemem dla samorządowych spółek mieszkaniowych, choć skala zadłużenia w poszczególnych miastach jest zróżnicowana. W Szczecinku zarządzaniem zasobami mieszkaniowymi zajmuje się Zakład Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwo Budownictwa Społecznego Sp. z o.o., który prowadzi również działania mające na celu umożliwienie spłaty zaległości w alternatywnej formie – poprzez pracę fizyczną na rzecz spółki.
Jak informuje nas Łukasz Maciejunas, prezes ZGM-TBS, aktualnie z opcji odpracowania długu korzysta jedna osoba, choć możliwość ta przewidziana jest nawet dla dziesięciu lokatorów jednocześnie. Ta liczba nie jest jednak stała, zależy od zapotrzebowania w danym czasie.
Spółka prowadzi skuteczną politykę windykacyjną w Szczecinku w związku z czym nie ma dużej liczby dłużników, którzy potencjalnie mogliby odpracowywać dług.
- zaznacza prezes.
Dane finansowe pokazują jednak, że skala pojedynczych zaległości może być znacząca. Średnie zadłużenie osoby odpracowującej zobowiązania wynosi 30,5 tys. zł, ale są również przypadki znacznie wyższych kwot. Największy dług przekracza 70 tys. zł, podczas gdy najmniejszy to około 2 tys. zł.
Prace, do których kierowani są dłużnicy, mają charakter porządkowy, konserwacyjny oraz ogrodniczy.
- Dłużnicy mogą być kierowani do różnorodnych prac, a ich zakres jest katalogiem otwartym, co oznacza, że może ulegać zmianie w zależności od bieżących potrzeb
- dodaje prezes.
W praktyce obejmuje to m.in. sprzątanie terenów zielonych, zamiatanie ulic, grabienie liści, porządkowanie piwnic, klatek schodowych i lokali po eksmisjach, a także zimowe utrzymanie chodników i wewnętrznych dróg osiedlowych. Dodatkowo dłużnicy wykonują proste prace malarskie – np. malowanie ławek, koszy czy ogrodzeń – oraz nasadzenia drzew, pielęgnację zieleni, koszenie trawy czy podlewanie kwietników.
Rozliczenie poprzez pracę jest rozwiązaniem, które może uchronić dłużników przed postępowaniem sądowym i eksmisją, a jednocześnie służy lokalnej społeczności. Choć obecnie skorzystała z niego tylko jedna osoba, spółka pozostaje otwarta na kolejne zgłoszenia.
Wojtas13:21, 02.04.2025
Dostali mieszkania za darmoche i jeszcze nie dają rady płacić. Mops daje do opłat. Siedzą w chatach i się śmieją. Inni kredyty muszą splacać
Wojtek 15:19, 02.04.2025
Samotne matki z czwórką dzieci
V218:28, 02.04.2025
Life is brutal😃
xmora07:53, 03.04.2025
Mam w pracy 2 takich co komornik im ściąga grosze za długi dla ZGM, mają auta, jedzą na mieście, fajnie ubrani, zarabiają na papierze niewiele ponad najniższą krajową aby komornik nie za wiele zabrał i mają wywalone, nadal nie płacą, najwyżej mieszkania mają na mniejsze zamieniane. Za nich płacą ci uczciwi w podwyżkach czynszów. To tak jak ze skarbówka czy bankami, nie uda się ściągnąć od dłużnika to biorą się za ich kontrahentów czy poręczycieli, kasa musi się zgadzać.
11 1
Wywalić na pysk
1 0
Lepiej oddać uchodźcom
1 1
Mierzysz wszystkich swoją miarą? Nim zaczniesz farmazonic pomyśl, że z mieszkań zgm tbs korzystają również ludzie starsi którzy dopiero na starość mogą mieć problemy z opłatami patrząc jak dziadowska firma winduje czynsze
1 2
Starsi mają na tyle wysokie emerytury, że stać ich na rachunki. Mają 13, 14 emerytury, a wody, prądu mało co używają.