Zamknij
REKLAMA
09:40, 01.05.2022

W Szczecinku oraz w najbliższej okolicy możemy znaleźć wiele ciekawych miejsc, które zdecydowanie warto odwiedzić. Jednym z nich bez wątpienia jest Kłomino – niewielka, zapomniana miejscowość leżąca zaledwie 40 km od Szczecinka. Często jednak określa się je miastem-widmo. Dlaczego?

To jedno z najbardziej znanych w naszym kraju wyludnione miasto. Każdego roku przyciąga ono pasjonatów historii z całej Polski. Również mieszkańcy naszego regionu równie chętnie tu zaglądają. Ci, którzy jeszcze tu nie byli, zdecydowanie powinni w najbliższym czasie wybrać się na wycieczkę do Kłomina. Tym bardziej, że z roku na rok ubywa tu „atrakcji” a teren powoli jest uprzątany. Część budynków popada także w coraz większą ruinę. Z blisko trzydziestu znajdujących się tu niegdyś budynków, do dziś przetrwało zaledwie kilka. Również i te w przyszłości znikną.

Kłomino powstało blisko sto lat temu, w latach 30. XX wieku. Od samego początku zostało ono stworzone i użytkowane jako miasteczko militarne, gdzie stacjonowały niemieckie oddziały. Po wybuchu II wojny, zostało ono przeorganizowane na przejściowy obóz jeniecki. Łącznie przetrzymywanych tu było ok 10 tys. jeńców wojennych (również tych walczących w Powstaniu Warszawskim) oraz cywilów.  W latach 40. osada stała się obozem dla oficerów Oflag II Gross Born. O wydarzeniach tych znajdujący się nieopodal cmentarz Oflagu II D. Tu w zbiorowych mogiłach po dziś dzień spoczywa blisko 3 tys. oficerów pochodzenia polskiego, francuskiego i rosyjskiego.

Po zakończeniu wojny militarna osada zmieniła nazwę na Gródek i stała się częścią garnizonu zajmowanego przez Armię Radziecką. W połowie lat 70. zaczęto stawiać tu bloki mieszkalne dla stacjonujących tu żołnierzy oraz oficerów i ich rodzin. Cały teren był ogrodzony i patrolowany, a dostęp do niego miały tylko osoby uprawnione. Żołnierze radzieccy stacjonowali tu do 1992 roku. Po ich wyjeździe miasteczko pozostało opuszczone po dziś dzień. Stało się jednocześnie częstym celem wizyt zbieraczy złomu, którzy regularnie demontowali metalowe konstrukcje oraz wyrywali elementy ze ścian i podłóg.

W drugiej połowie lat 90. urząd rejonowy, pod który podlegał ten teren, zainwestował spore środki w budowę na terenie Kłomina sieć kanalizacyjną oraz kotłownię. Wszystko po to, aby zaludnić to miejsce i zachęcić do zamieszkania tutaj. Jednak plany te po kilku latach zostały porzucone.

Od tego czasu znajdujące się tu budynki były regularnie wyburzane. Do dziś zachowało się tylko kilka z nich. A i te wkrótce również znikną. W minionym roku z powierzchnią zostały zrównane kolejne dwa bloki mieszkalne. Po wydarzeniach, które rozgrywały się tu w minionym wieku, nie został prawie żaden ślad. O tym, że w tym miejscu znajdowało się niegdyś w pełni funkcjonujące miasteczko mogą świadczyć zachowane drogi komunikacyjne i wciąż piętrzące się gdzieniegdzie sterty gruzu. Dlatego warto się pośpieszyć i odwiedzić to miejsce, zanim całkowicie zniknie z mapy.

REKLAMA
Jeżeli Twój wizerunek przypadkowo znalazł się na tych fotografiach, a nie wyraziłeś na to zgody, prosimy zgłoś to na adres:
REKLAMA

komentarz (2)

GośćGość

0 0

Chciałoby się zapytać również, gdzie się podziała piękna kostka brukowa z ulic Kłomina? 09:05, 02.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

JaJa

0 0

A sa gdzies zdjecia jak to kiedys funkcjonowalo. Z Bornego jest duzo filmikow, zdjec. A z Klomina bardzo malo. 14:46, 02.05.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA