Zamknij
REKLAMA

Sygnalista w firmie - więcej szkody czy korzyści?

19:54, 25.09.2019 | Alicja Horodek-Rychlicka
REKLAMA
Skomentuj

Sygnalista to nowa postać, która miała zostać powołana do życia na mocy nowej ustawy o jawności życia publicznego. Sama nazwa „sygnalista” jest bardzo nietrafna. Budzi skojarzenia z osobą, która kiedyś zajmował się ostrzeganiem pracowników o zbliżającym się niebezpieczeństwie, np. podczas prac ekipy remontowej na torach przy nadjeżdżającym pociągu. Tymczasem z projektu ustawy wynika coś całkowicie innego. Sygnalista ma informować, czyli w języku potocznym donosić do prokuratury o zdarzeniach, które jego zdaniem mogą być przestępstwem lub zmierzać do przestępstwa w jego środowisku pracy.

System zgłaszania nieprawidłowości w organizacji, po angielsku nazywany „whistleblowing”, to tylko jeden z elementów kultury organizacyjnej opartej na etyce i otwartej komunikacji.

W założeniu do projektu ustawy sygnalista informowałby prokuraturę o istotnych przestępstwach urzędniczych takich jak protekcja, oszustwa, wyrządzenie szkody w obrocie gospodarczym, pranie brudnych pieniędzy, niwelowanie dokumentacji działalności gospodarczej czy rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji w obrocie papierów wartościowych. Jednocześnie zostałby objęty dodatkowa ochrona prawną w zakresie prawa pracy. Podobne rozwiązania zostały wprowadzone w kilkunastu państwach na świecie, między innymi w Holandii i Wielkiej Brytanii. W Polsce jak na razie nie zdecydowano się na wprowadzenie tego rozwiązania i projekt ustawy został chwilowo odłożony do lamusa.

W przypadku sygnalisty pojawiają się dwa podstawowe dylematy. Pierwszy dylemat dotyczy bilansu zysków i strat jakie odniesie społeczeństwa z przyjęcia tego rozwiązania. Drugi dylemat natomiast to granice etyczne funkcjonowania sygnalisty.

Rozpocznijmy od pierwszej kwestii - opłacalności wprowadzenia sygnalisty do życia społecznego. Korzyści, jakie mogłoby (ewentualnie) odnieść społeczeństwo z nowego rozwiązania to lepsze rozpoznanie w zakresie przestępczości gospodarczej i przestępstw tak zwanych „białych kołnierzyków”. Dysponowanie przez prokuratorów osobami, które znajdują się wewnątrz mechanizmów i sieci powiązań przestępczych, z dostęp do dokumentów i wiedzą o zdarzeniach stanowi niewątpliwie silne narzędzie do walki z przestępcami. Powszechnie wiadomo, że korupcja stanowi zagrożenie dla praworządności, dla demokracji, narusza prawa obywatelskie i narusza zasady sprawiedliwości społecznej. Korupcja spowalnia także rozwój gospodarczy i podważa fundamenty państwa gdyż destabilizuje funkcjonowanie jego instytucji demokratycznych i administracyjnych.

Możliwe zatem, że możliwość korzystania z wiedzy i informacji sygnalisty zmniejszyłaby poziom korupcji w kraju i zwiększyła dochody podatkowe do państwa. Na ile byłoby to skuteczne trudno powiedzieć, gdyż w Polsce istnieje już obecnie bardzo rozbudowany aparat ścigania przestępstw gospodarczych. Zajmuje się tym policja, policja skarbowa, urzędy skarbowe, służby celna oraz specjalna służba - Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA). W skrajnych przypadkach - wobec grup przestępczych może zostać uruchomiona instytucja świadka koronnego. Nic nie stoi także na przeszkodzie, aby każdy obywatel mógł zgłosić zauważone przestępstwo na policję lub do prokuratury. Jest to wręcz jego obywatelki obowiązek.

Dlatego osobiście powątpiewam, czy instytucja sygnalisty miałaby duży wpływ na obniżenie poziom przestępczości urzędniczej i gospodarczej w Polsce. Także dodatkowe dochody do budżetu państwa mogłyby by okazać się niewielkie.

Jestem za to powinien, że społeczeństwo polskie zapłaciłoby wysokie koszty. Efektem działania sygnalizatorów były znaczący spadek zaufania w społeczeństwie. Każda osoba w zakładzie mogłaby być sygnalizatorem, a ich działalność nie powodowałby żadnej odpowiedzialności, a nawet wobec fałszywie formułowanych oskarżeń. Nastąpiłoby dalsze osłabienie więzi społecznych i destrukcja już i tak słabego społeczeństwa obywatelskiego.

W Polsce proces budowy społeczeństwa obywatelskiego przebiega z wielką trudnością. Przeszkodami są duży indywidualizm Polaków oraz brak zaufania wzajemnego pomiędzy ludźmi oraz pomiędzy obywatelami a państwem. Socjologowie martwią się o przyszłość kraju, gdyż kapitał społeczny ściśle skorelowany z ideą społeczeństwa obywatelskiego ma wpływ na rozwój gospodarczy w ujęciu lokalnym, regionalnym i w skali całego kraju.

Zdaniem wielu naukowców przyczynami niskiej aktywności społecznej Polaków jest drastyczny brak zaufania. Zaufanie, zgodnie z koncepcją Francisa Fukuyamy- amerykańskiego politologa, filozofa i ekonomisty: „działa niczym smar, który zwiększa wydajność funkcjonowania każdej grupy lub instytucji”. Fukuyama stwierdza, że aby budować zdrowe relacje społeczne, należy wzmacniać takie cnoty etyczne, jak: prawdomówność, wywiązywanie się z obowiązków i wzajemność w stosunkach z innymi. Według Fukuyamy kapitał społeczne musi powstać w wyniku oddolnych działań jednostek, a zwłaszcza poprzez wytworzenie wzajemnego zaufania. Pierwszym środowiskiem, w którym powstaje zaufanie w rodzinie, następnie w małych grupach społecznych, a wreszcie w skali całego społeczeństwa. Są to tak zwane kręgi społecznego zaufania.

Tymczasem sygnalista byłby po prostu „piachem w trybach” mechanizmów społecznych, gdyż burzyłaby dotychczasowe zaufanie społeczne. Z tego punktu widzenia straty społeczne z powodu wprowadzenia sygnalizatorów byłyby bardzo duże. Moim zdaniem straty przewyższyłby potencjalne zyski z tytułu mniejszej przestępczości gospodarczej.

Inną kwestią jest aspekt etyczny funkcjonowania sygnalizatorów. Powstaje pytanie czy etycznym jest nagradzanie i specjalna ochrona donosicielstwa. Samo donoszenie na fakt przestępstwa nie jest naganny etycznie. Jest nawet obowiązkiem obywatelskim, wobec państwa oraz innych osób, które uczciwie prowadza działalność gospodarczą. Problem pojawia się wówczas, gdy oskarżenie jest domniemane, wymyślone dla własnych korzyści albo w celu zaszkodzenia innym. Jest to zachowanie nieetyczne i powinno zostać społecznie napiętnowane. Czy będzie taka możliwość w nowej ustawie? Osobiście w to wątpię.

(Alicja Horodek-Rychlicka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© iszczecinek.pl | Prawa zastrzeżone