logo iszczecinek.pl

Polecamy Strażacy ochotnicy przeprowadzili zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy dla osób poszkodowanych w nawałnicy Na lotnisku w Wilczych Laskach świętowały latawce Trwa XIV Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych „Gąsienice i Podkowy”, Borne Sulinowo 2017 [WIDEO, FOTO, PLAN] Polecamy

Szykuję się do emerytury, mówię o tym raz w miesiącu - wywiad z Danutą Kadelą

21.04.2017 15:22
A A A
Zdjęcie do artykułu Szykuję się do emerytury, mówię o tym raz w miesiącu - wywiad z Danutą Kadelą
fot. iszczecinek.pl

Szczecineckie schronisko dla zwierząt uznawane jest za najlepsze schronisko w Polsce. Od początku jego istnienia pieczę nad wszystkim trzyma Danuta Kadela, którą pytamy o obecną sytuację schroniska, planach na przyszłość i życie prywatne.

Czy 2016 to był dobry rok dla Pani?

Danuta Kadela: Rok 2016 był kolejnym dobrym rokiem dla schroniska, więc automatycznie był dobry dla mnie. Teraz, kiedy już moi synowie są na swoim, mają własne rodziny, mogę całkowicie zająć się pracą. Rok 2016 to była przede wszystkim modernizacja boksów tylnych. Powstały nowe wiaty dla psów, takie już na lata, nowe zagospodarowanie wybiegów. Staramy się urozmaicić środowisko naszych psów. Muszą mieć zajęcie, zabawy, tak, jak dzieci w przedszkolu. Trzeba eliminować schroniskowy stres.  Z pomocą mieszkańców Szczecinka i przyjaciół schroniska z całej Polski właśnie nam się to udaje.

W schronisku zawsze jest co robić, to praca czasami 24h na dobę, jak znajduje Pani w sobie tyle siły? Co robi Pani w wolnym czasie, jeśli taki jest, żeby się zrelaksować?

D.K. Schronisko to praca z żywymi stworzeniami, to nie taśma produkcyjna, ani biuro. Tu nie da się sztywno liczyć godziny "od do". Na szczęście jest internet i dużo spraw można załatwić już z domu. Zakupy, szukanie sponsorów, pisanie próśb o wsparcie, to już dom.  I to jest właśnie mój relaks….

Niestety z wiekiem mam coraz mniej sił, aby pracować fizycznie, więc raczej już pokazuję palcem. Chyba, że mnie ktoś zdenerwuje, to wtedy, aby rozładować emocje, mogę zrobić wszystko.

Jak aktualnie radzi sobie schronisko? Zdarza się coraz więcej ludzi dobrej woli, którzy chcą Wam pomagać?

D.K. Radzimy sobie, nie mamy innego wyjścia. Przede wszystkim mamy dwóch, głównych sponsorów, którzy dostarczają nam karmę dla zwierząt. Są to firma MARS POLSKA i holenderska Fundacja Wereld Asielen. Do tego są jeszcze zbiórki w szkołach i przedszkolach w Szczecinku i całej okolicy. Zbiórki w zakładach pracy, w tym również pomoc z ZK. Karmę i akcesoria przysyłają też do schroniska nasi przyjaciele z całej Polski.

Dzięki sponsorom i wszelkim akcjom od paru lat prawie w ogóle nie kupujemy karmy, ani smakołyków, ani obroży, smyczy, szelek, szamponów, posłań, koców, kocyków, materacy. To wszystko nasze zwierzęta dostają.

Są też osoby prywatne, które regularnie wspierają nasze zwierzęta od lat. To p. Ula i Steeven Carlson, p. Ken Williams, pomagał jeszcze w Buczku, p. Beata Bilska – Zalewska czy p. Krzysztof Górski. To najwierniejsi z wiernych przyjaciół naszego schroniska.

Wielkim wsparciem dla schroniska są pieniądze z 1 %. Właśnie z tych pieniędzy zamówiłam betonowe przęsła na parkan oddzielający nas od działek. Będzie ciszej i bezpieczniej. No i wiaty na tylnych wybiegach zostały z finansowane z 1 % za rok 2014 i częściowo za 2015.

Szykuje się Pani na emeryturę?

D.K. Ależ oczywiście, że szykuję się już na emeryturę, przynajmniej raz w miesiącu to mówię, że już, natychmiast mnie nie ma. A tak na poważnie, to bardzo się śpieszę, mam jeszcze kilka pomysłów, które chciałabym zrealizować. Przede wszystkim muszę dokończyć remont w schronisku. Chcę przekazać mojemu następcy schronisko jak nowe. Takie, jakie ja objęłam.

Co wtedy będzie ze schroniskiem?

D.K. Nie ma ludzi niezastąpionych. Schronisko będzie działać dalej, tak jak dotychczas. Są ustalone pewne procedury, których trzeba przestrzegać. Muszą być zgodne z rozporządzeniem MRiRW. Mam nadzieję, że z czasem część trzeba będzie dostosować do nowego rozporządzenia, które powinno towarzyszyć nowelizacji UoZ. Wszystko zgodnie z przepisami wet. i zdrowym rozsądkiem, a będzie dobrze.

Widzi Pani jakiegoś następcę?

D.K. Oczywiście, że widzę. Ale ode mnie to nie zależy. Każdy, kto przyjdzie na moje miejsce, musi mieć świadomość, że to praca, która będzie towarzyszyć również w życiu prywatnym. Nie zostawi jej się za bramą schroniska, jeśli ma być to nadal najlepsze schronisko w Polsce.

Schronisko to nie tylko kierownik, to również pracownicy. Nasze ma pracowników wręcz wzorcowych od lat. Wszyscy, zatrudnieni na etatach pielęgniarze i ci z robót publicznych. To również lekarze weterynarii z Lecznicy dla Zwierząt przy ul. Szczecińskiej. I wszyscy przyjaciele naszych zwierząt, którym serdecznie dziękuję za każde wsparcie.

A jeśli ktoś się jeszcze nie rozliczył z fiskusem, to nieśmiało przypominam i proszę o 1 %  na schronisko. Tak, jak w poprzednim roku, można przekazać za pośrednictwem Fundacji BONO. KRS 0000 365802 Cel szczegółowy: SZCZECINEK. Dziękuję.

Rozmawiała Eliza Świtling

 

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale WYWIADY

+ https://www.facebook.com/zpowietrza/ Reklama