logo iszczecinek.pl

Polecamy Zderzenie i dachowanie dwóch samochodów [WIDEO] Bierzmy naszych, czyli jak „oprawiać” święto UTWS w Kronospan - redukcja emisji o 99%! Oferta specjalna w Uzdrowisku Połczyn Polecamy

Wiesław Suchowiejko - kandydat Porozumienia Samorządowego na stanowisko burmistrza Szczecinka [WYWIAD]

19.07.2018 21:34
A A A
Zdjęcie do artykułu Wiesław Suchowiejko - kandydat Porozumienia Samorządowego na stanowisko burmistrza Szczecinka [WYWIAD]
fot. Mateusz Węsierski

Jak długo jest Pan dyrektorem Zespołu Szkół Społecznych?

Od 1996 roku, z przerwą pięcioletnią w latach 2010-2015 na sprawowanie mandatu poselskiego.

Na czym polega działanie szkoły społecznej?

To jest szkoła niepubliczna o uprawnieniach szkoły publicznej. Organem prowadzącym jest Społeczne Towarzystwo Oświatowe, dokładnie Samodzielne Koło Terenowe nr 47, jedno z pierwszych w Polsce. To grupa rodziców zrzeszona, aby taką szkołę prowadzić. Powstała ona na początku lat dziewięćdziesiątych jako jedna z pierwszych szkół społecznych w Polsce. Zakładał ją Klub Inteligencji Katolickiej, a później doszły kolejne osoby. Pierwszym prezesem był Antoni Troiński, następnie włączył się obecny burmistrz Jerzy Hardie-Douglas. Był prezesem przez kilka kadencji, został też sekretarzem generalnym STO. To organizacja, która prowadzi około 150 szkół w Polsce.

Uczył się tu też pewnie syn burmistrza?

Nawet dwaj. Zarówno starszy Jakub, jak i młodszy Andrzej.

Kieruje Pan prestiżową szkołą.

Temu nie zaprzeczam, bo o prestiż dbamy. Najlepiej świadczą o nim nasi absolwenci. To jest szkoła płatna, w której uiszcza się czesne, więc musimy bardzo się starać, bo rodzice nie zapłacą za kiepskie wyniki. Nasza szkoła musi być dobra, bo inaczej przestanie istnieć.

Przejdźmy teraz do polityki.

Już? A tak miło się rozmawiało…

To pytanie powiązane ze szkołą, bo przecież uczy Pan wiedzy o społeczeństwie. Młodzi interesują się polityką lokalną?

Szczerze? Mało się nią interesują. Mają swoje światy i je penetrują. Oczywiście zajmujemy się lokalną polityką, bo jest w programie. Oglądamy nawet razem sesje Rady Miejskiej na YouTube. Oni najchętniej poszliby na sesję, ale tylko dlatego aby wyjść ze szkoły. Jeżeli już, to młodych interesuje raczej duża polityka.

Kiedy byłem młodszy wydawało mi się, że papieżem zawsze był Jan Paweł II, bo jestem rocznik 83. Wielu Pana uczniów pewnie myśli podobnie o burmistrzu Jerzym Hardie-Douglasie. On po prostu był i jest.

Pewnie tak jest, że wydaje się im, że jest po prostu burmistrz Jerzy Hardie-Douglas - jako instytucja. Trzeba też jednak powiedzieć, że młodzi nie głosują, a wiedza o społeczeństwie kończy się na pierwszej klasie liceum. Na pewno utożsamianie stanowiska burmistrza z Jerzym Hardie-Douglasem jest mocno zakorzenione w świadomości wielu obywateli, nie tylko tych najmłodszych.

Teraz będzie nowy burmistrz. Chciałby Pan aby przez kolejne 15 lat synonimem stanowiska burmistrza Szczecinka był Wiesław Suchowiejko?

Daj mi Boże długie życie, ale kiedy ma się tyle lat co ja, to nie planuje się kilkudziesięciu lat do przodu. Ponadto prawo pozwala teraz na dwukadencyjność, a więc maksymalnie 10 lat. Jeżeli wygram wybory to będę ile trzeba i na ile zdrowie oraz ochota pozwoli, a przede wszystkim przychylność wyborców. Amerykańscy prezydenci tak mają, że pierwsza kadencja jest po to, aby była druga, a druga jest po to, aby przejść do historii.

A może Daniel Rak byłby lepszym burmistrzem?

Wyborcy o tym zdecydują. Ja nie kandyduję przeciwko komuś, aby kogoś pokonać. Proponuję pewien projekt i styl. I jest to inny styl. U nas to już buksuje i tak się dalej uprawiać polityki nie da, narzucając pewną wizję i nie podejmując debaty z ludźmi. Kończy się to później takim zdarzeniem jak funkcjonowanie boksów dla handlujących na miejskim targowisku. Sprzedający mało z nich korzystają, bo nie zostały zaprojektowane tak, jakby sobie tego życzyli. Najpierw trzeba było z nimi porozmawiać. Początkowo burmistrz Jerzy Hardie-Douglas korzystał z takiej debaty, ale pewnym momencie zaprzestał. Jest obawa, że w przypadku Daniela Raka ten trend zostałby utrzymany. Mam na myśli choćby stosunek do budżetu obywatelskiego, bo to przecież sztandarowy projekt Platformy Obywatelskiej, jeszcze z poprzedniej kadencji, gdy byłem posłem, a obecna ekipa rządząca miastem nadal mówi stanowcze nie. Kolejna rzecz to rada seniorów, która powinna być ciałem doradczym, opiniotwórczym. Zasada tzw. srebrnej gospodarki polega na włączaniu seniorów w jak największą ilość dziedzin. Nie  powinniśmy tylko rozdawać karty seniora. Trzeba wykorzystywać ich potencjał, wiedzę, umiejętności i doświadczenie w życiu społecznym naszego miasta. Nie ograniczajmy się tylko do organizowania imprez, na których będą mogli wypić herbatę i zjeść ciastko oraz powspominać. To też jest fajne, ale nie tylko o to powinno chodzić. W naszym mieście będzie coraz więcej seniorów i trzeba się z tym zmierzyć. Nie wolno tych ludzi pomijać podczas decydowania o najważniejszych sprawach.

Słyszałem narzekania wskazujące, że miasto zostało zabetonowane. Ma Pan podobne uwagi?

Nie mam tak daleko idących stwierdzeń. Trzeba zastanowić się natomiast jakie wartości ma Szczecinek i na czym dalej to miasto budować? To oczywiście jezioro, park, a powie ktoś pewnie jeszcze, że również Kronospan.

No właśnie, może Kronospan to skarb, bo przynosi duże dla budżetu miasta pieniądze?

Kronospan jest dwuwymiarowy, czyli zarówno dobry i zły. Dlaczego dobry? To przed chwilą pan powiedział. A dlaczego zły? Wystarczy zapytać ludzi. Cieszą się nie dlatego, że Kronospan buduje UTWS, ale dlatego, że jest wyłączony. Natomiast, gdy są ciepłe dni i wiatr wieje z południa, wtedy się zaczyna. Jest ten zapach i ta niebieska poświata. Chodzi o to aby Kronospan przestał być udręką. UTWS jest pewną nadzieją, jednak wielu krytyków mówi, że to nie wszystko. Sam UTWS sprawy podobno nie załatwi. Ale Kronospan musi być dla miasta partnerem. Akurat zmienia się prawo i możliwość kontrolowania będzie większa, a kary drastyczne. Trzeba dać się sprawdzać i monitorować oraz być partnerem dla miasta. Trzeba też dodać, że miasto to nie tylko ratusz. Grzechem jest utożsamianie ratusza i władz z miastem. To nie jest tak. Miasto to przede wszystkim mieszkańcy. Jeśli chodzi o Kronospan, to na pewno skrajną opcją jest myśl o całkowitym zamknięciu zakładu. Oznaczałaby katastrofę gospodarczą.

Na zachodzie podobno da się takie rozwiązania wprowadzić, bo już funkcjonują, a na przeciwnym biegunie jest Rosja.

Firma działa tak jak może, ale po naszej stronie są możliwości przeciwdziałania. Cenna jest też pozycja minister Małgorzaty Golińskiej, która w sprawie monitorowania i kontroli Kronospanu zdziałać może więcej niż jej poprzednik na tym samym stanowisku – minister Gawłowski. Może dlatego, że ona jednak jest ze Szczecinka. Dobrze, że jest strażnik naszego interesu i dobrze by było, żeby jej działalność obracała się na dobre, co już zaczyna się dziać. Prawo się zmienia, co jest efektem działalności tego rządu i Sejmu.

W naszym programie - Porozumienia Samorządowego - jest punkt o nazwie Zielony Szczecinek. Tak jak dotychczasowe władze zadbały o odnowę fasad budynków, tak teraz trzeba iść w kierunku aktywnej biologicznie zieleni, aby to miasto stało się miastem o pięknej, rzadko spotykanej, oryginalnej zieleni. Jest to trend, którym będziemy mogli się chwalić. Niewiele jest miast z parkiem wzdłuż całego miasta i jeziorem.

Chce Pan tu zrobić szczecinecki Central Park?

Zrobienie wizytówki miasta z parku jest na pewno możliwe. Mamy tam na przykład ciągi pieszo-jezdne i co rusz może dochodzić do kolizji pieszych z rowerzystami. Należy rozwijać ścieżki rowerowe rozdzielając ciągi piesze i jezdne. To konieczne, bo piesi długo jeszcze będą chodzić po całej szerokości. Do tego piękna i oryginalna architektura parkowa i efekt może być niesamowity. Należałoby ogłosić konkurs, zaprosić artystów i zrobić naprawdę coś, co będzie fotografowane i podziwiane jako atrakcja. Nie powiem, że dzięki temu Szczecinek zyska kolejne istotne bodźce rozwojowe, ale na pewno bardzo piękną wizytówkę.

Skoro już o rzeźbach mowa, to może znalazłoby się też miejsce dla słynnej figurki Obywatela Włapko?

Akurat w przypadku tej rzeźby nie jest to sława, z której Szczecinek powinien się cieszyć. Włapko jest jak kobieta z brodą, chociaż akurat ona, czy też ono, wygrało Eurowizję. Nie wszystkie inicjatywy społeczne zasługują na wspieranie, ale na pewno zasługują na dostrzeżenie i dyskusję. Jeśli chodzi o Obywatela Włapko, znam lepsze realizacje Wiesława Adamskiego. Mi się to po prostu nie podoba. To raczej kicz.

Teraz jednak wszyscy Adamskiego kojarzą właśnie z tą rzeźbą…

To kukułcze jajo, które nam pozostawił, ale wolałbym go pamiętać jako twórcę Piłsudskiego. Od 2008 roku podejmowałem działania aby wymienić poprzednią rzeźbę, bo była straszna. Stanąłem na czele komitetu honorowego odnowienia pomnika Marszałka Piłsudskiego, a Wiesław Adamski ją stworzył i to jest jego dzieło. To jest naprawdę dobra rzeźba. Takie dzieła trzeba podziwiać, a niekoniecznie takie, jak rzeźba ziemniaka w Boninie.

A może jednak trzeba w tym kierunku iść? Włapko stał się elementem popkultury i zgoda na jego montaż świadczyłaby o wielkim dystansie władz do siebie.

Jako burmistrz na pewno podjąłbym próbę rozmowy z tym komitetem i dał przynajmniej szansę, aby mnie przekonali do postawienia rzeźby Obywatela Włapko. Mi się ten pomysł nie podoba, jako osłabiający Szczecinek, bo byłaby to zła sława.

Obecnego burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa wiele osób chwali. Mówią o nim jako o wizjonerze. Wiem, bo rozmawiam z ludźmi i ostatnio usłyszałem nawet takie stwierdzenie, że nawet jeśli zrobił coś nie tak, to najlepszym burmistrzem będzie Daniel Rak, bo pozostanie kontynuatorem jego dzieła, a zrobił wiele dobrego dla tego miasta. Tak więc pytam, czym Pana kandydatura jest lepsza od kandydatury Daniela Raka? Jestem z Miastka i tam też co chwilę słyszę, że Szczecinek jest wzorem do naśladowania, bo to pięknie rozwijające się miasto…

Jest to według zasady cudze chwalicie, swego nie znacie, bo u nas z kolei słyszę, że wzorem są Chojnice. Niewątpliwie sukcesem burmistrza Jerzego Hardie-Douglasa jest stworzenie wrażenia, że miasto prawie wszystko mu zawdzięcza. Nie negując zasług Jerzego Hardie-Douglasa powiedziałbym, że tyle zrobiliśmy razem. My, mieszkańcy tego miasta.

Pan też?

A dlaczego nie? Ja tu mieszkam od urodzenia.

No, ale co Pan zrobił jako poseł tej ziemi?

Posła nie powinno się rozliczać z tego co zrobił dla swojego miasta, bo poseł ma stanowić prawo, a nie drzeć kołderkę w swoją stronę. Oczywiście bardzo ważny jest stały kontakt z lokalnym samorządem - miastem, powiatem. Najbardziej wyrazistym owocem tej współpracy jest powstająca na naszych oczach obwodnica Szczecinka. Wróćmy jednak do burmistrza Douglasa. Wiele się w mieście zmieniło. Trzeba jednak porównać budżety. Jakimi pieniędzmi dysponowano za burmistrza Golińskiego, a jakimi teraz? Na przestrzeni 15 lat budżet podwoił się, a ponadto okres panowania Jerzego Hardie-Douglasa, to czas korzystania z dwóch perspektyw budżetu unijnego. Miałem okazję jeździć po Polsce i widziałem takie miasta jak Szczecinek, bo wszystkie się rozwijają i wszystkie mają podobne problemy. Mają też pięknie zagospodarowaną architekturę, odnowioną infrastrukturę i nie jest to nic nadzwyczajnego. Nie jest to sukces w skali kraju. Po prostu dobrze wykorzystaliśmy tę szansę, jak wiele innych miast. Dlatego podtrzymuję to, że największy sukces pana burmistrza, to stworzenie wrażenia jakby to wszystko od niego zależało. Ludzie mogą mieć wrażenie, że gdy go nie będzie, to nastąpi zapaść, a tylko Daniel Rak może to kontynuować. Taką wizję sprzedaje się też w programach samorządowych. Często występował w nich sam burmistrz, a teraz przed wyborami głównie wiceburmistrz Daniel Rak. Programy te mają styl “Tako rzecze Zaratustra”. Dowiadujemy się czym nas pan burmistrz w mijającym okresie czasu obdarował.

Pan też będzie w takich programach samorządowych występować, jeśli wygra Pan wybory?

Widzę w tych programach pole do oszczędności, ale nie będę tego szerzej rozwijał, bo zaraz media mnie za to „zajadą” (uśmiech).

My na pewno nie, bo z tych programów finansowo nie korzystamy.

Wiem, wiem. Na pewno zmieniłbym retorykę tych programów, bo gdy na przykład na jakimś festynie jest nagroda przekazana przez burmistrza, to należy wiedzieć, że to nie burmistrz daje, ale miasto, czyli my wszyscy. Tak samo jest ze stypendiami burmistrza, bo przecież to są stypendia miasta. Burmistrz z własnej kieszeni tych nagród nie daje. Burmistrz daje je z budżetu miasta, a czasem – gdy idzie o nagrody – korzysta z tzw. rezerwy ogólnej, która może wynosić 1 proc. budżetu. Wie pan ile to jest?

Jakieś 1 500 000 zł.

Nawet nieco więcej. Można powiedzieć, że jest to „coś do rozdania”. To jednak nie są pieniądze pana burmistrza. To są pieniądze miasta i ja chciałbym w ten sposób na to patrzeć. To mieszkańcy są tu władzą, a burmistrz jest tylko z wykonawcą.

Pojawiły się sugestie, że jest Pan blisko PiS-u, bo aktualnie w partii Jarosława Gowina. To prawda?

Tak, ale jestem teraz z dala od wielkiej polityki krajowej. Teraz nawet nie specjalnie bym się tam odnalazł, będąc posłem w Sejmie. Jestem też członkiem Porozumienia Samorządowego - stowarzyszenia, z którego listy kandyduję. Jeżeli odniósłbym sukces w wyborach samorządowych, zostając burmistrzem, absolutnie nie zamierzałbym kandydować do Parlamentu. W przeciwnym razie – czego nie zakładam – mógłbym rozważyć wsparcie w postaci obecności na liście.

Z jakiej partii wystartowałby Pan teraz?

Zapewne Porozumienie Samorządowe nie będzie wystawiać kandydatów do Sejmu, więc nie z PS. Także nie z Platformy Obywatelskiej, bo tam już nie wrócę. Powody mojego odejścia były przede wszystkim lokalne, ale również ogólnokrajowe. Platforma jest teraz partią bez wyrazistego przywództwa, bez jasno określonego profilu ideologicznego. Platforma jest tylko antyPiSem, czyli przeciwko PiS-owi. Bliżej mi do korzeni, czyli do pracy u podstaw. Demokracja stała się u nas karykaturą. Teraz nawet nie wiemy kto jest prezesem Sądu Najwyższego. Dlatego wolałbym wrócić do polityki tworzonej na miejscu, z mieszkańcami, gdzie jest konkretnie jakiś problem do rozwiązania. I zacząć „leczyć” tę naszą demokrację od podstaw. Jestem pewien, że z osobami tworzącymi Porozumienie Samorządowe wspólnie to wyzwanie podejmiemy. Polityka to bowiem roztropna troska o dobro wspólne. Można to robić na szczeblu miasta i powiatu, bo już w Sejmiku zaczyna się ta wielka polityka. Z ludźmi z wielkiej polityki należy współpracować i dlatego zarówno wicepremier Gowin, jak i wiceminister Małgorzata Golińska mogą być użyteczni dla miasta i należy z nimi współpracować. Nieważne jaki rząd jest. Jako burmistrz muszę go akceptować i dobrze wykorzystać dla dobra swojego miasta, niezależnie od tego czy jest lewicowy czy prawicowy. W pewnych sprawach przychylność czynników rządowych jest bardzo istotna. Uważam, że jestem do roli burmistrza dobrze przygotowany, bo mam doświadczenie i wiedzę i chcę je spożytkować.

Co zrobi Pan lepiej od pozostałych kandydatów, tym od wiceburmistrza Daniela Raka?

Nie wiem co zrobię lepiej, bo nie wiem co on zrobi. Wiem co ja chcę zrobić. Chcę rozmawiać z ludźmi, polemizować z nimi, jeśli będą mieli koncepcje, z którymi nie jest mi po drodze, ale jeśli będą to koncepcje większości, takie jak na przykład in vitro, to nie mój punkt widzenia będzie ważny.

No właśnie. Wracając do Obywatela Włapko, jeśli większość będzie za tym to rozumiem, że Pan się dostosuje?

Tu akurat jest jeszcze jedna kwestia. Burmistrz poczuł się osobiście dotknięty próbą wręczenia plakatu, który sugerował łapownictwo i odbierał to jako insynuację pod jego adresem. Jestem w stanie zrozumieć jego alergiczne reakcje na tego rodzaju projekty. Ja takiej alergii bym nie miał, ale po prostu ta rzeźba mi się nie podoba.

No, ale jeśliby zebrali ileś tam podpisów wskazując, że mają większość, to zaakceptowałby Pan by to?

Trzeba rozmawiać ze wszystkimi grupami mieszkańców, a burmistrz ma im służyć. Nie może rozmawiać tylko z tymi, z którymi chce. Jednak mam wrażenie, że w nowej kadencji samorządu projekt z „Włapką” już nie powróci. Założymy się?

Rozmawiał Mateusz Węsierski, redaktor naczelny gazety Szczecineckiej

Artykuł ukazał się w Gazecie Szczecineckiej nr 21.

 
 
Komentuj, nie obrażaj! Komentarze niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.
Jeżeli uważasz, że dany komentarz nie powinien się tu znaleźć, zgłoś to administratorowi strony - [email protected]
 

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Wybory Samorządowe 2018