logo iszczecinek.pl

Polecamy 36 mln zł na rewitalizację gminy Szczecinek Zawodnicy Husarii Race Team Szczecinek na Mistrzostwach Świata OCR w Kanadzie Polecamy

Czwarta z rzędu wygrana MKP Szczecinek

05.09.2015 16:29
A A A
Zdjęcie do artykułu Czwarta z rzędu wygrana MKP Szczecinek
fot. futbol-szczecinek.eu

Przed spotkaniem minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego przedwcześnie, w wieku 51 lat, byłego gracza i trenera drużyn młodzieżowych Darzboru, Jacka Bednarczyka. Około 150 widzów, w sobotnie przedpołudnie w Szczecinku nie było świadkami porywającego widowiska. Sprawiła to głównie postawa zespołu gości, którzy z rzadka przedostawali się w okolice pola karnego miejscowych.

Pierwszy celny strzał na bramkę MKP, dodajmy bardzo słaby, oddali oni dopiero w 25 minucie spotkania. Inaczej rzecz się miała z gospodarzami, którzy od pierwszego gwizdka sędziego nadawali ton wydarzeniom na boisku. Już w 3 minucie, piłka po uderzeniu jej głową przez Piotra Kusiaka, przeleciała minimalnie nad poprzeczką bramki Hutnika. Potem kilkakrotnie zakotłowało się w polu karnym zespołu szczecińskiego, ale zawsze ich obrońcy wychodzili obroną ręką z pojedynków z graczami MKP.

-Oni niczym nas nie zaskoczyli- mówił po meczu trener Zbigniew Węglowski. -Wszystkie zespoły, które do nas przyjeżdżają grają wzmocnioną defensywą. Stąd też musimy grać atak pozycyjny i przeprowadzać kombinacyjne akcje, choć bardziej wolimy grać z kontry. Mimo tego stworzyliśmy sporo sytuacji podbramkowych, które mieli i Winnicki i Jabłoński czy Kaszczyc. Tutaj niepotrzebnie kombinowaliśmy, bo trzeba było tylko przyłożyć w światło bramki- dodał trener.

Właśnie grający trener, w 38 minucie po kolejnej dobrej akcji zdecydował się na płaskie uderzenie piłki z okolic 14 metra i ta nieuchronnie znalazła się w bramce rywali. Trzy minuty później, najlepszą i właściwie jedyną tak dogodną okazję stworzyli goście, kiedy to poślizgnął się Grzegorz Kozanko i zgubił piłkę, a zawodnik Hutnika popędził sam na bramkę Wilczyńskiego. Jednak górą w pojedynku sam na sam był golkiper gospodarzy.

Druga część spotkania miała podobny przebieg do pierwszej. W 51 minucie po faulu na Winnickim w polu karnym, sędzia podyktował jedenastkę dla MKP. Do piłki podszedł Kozanko i strzelił na tyle niefrasobliwie, że bramkarz gości odbił piłkę.

-Szkoda tego karnego, ale mimo wszystko cieszę się, że zespół jest na tyle dojrzały, że nawet gdy coś nam nie wychodzi, to potrafimy normalnie funkcjonować, grać dalej do przodu i nie załamywać się - stwierdził Węglowski.

Efekt tego widzieliśmy w 60 minucie, kiedy to Jureczko podciągnął piłkę do końcowej linii, dograł w pole karne na 14 metr, a tam Maciej Góra uderzył piłkę tak, że zatrzepotała w siatce Hutnika. Do końca spotkania oglądaliśmy już spokojną grę gospodarzy oraz próbujących zmienić wynik przyjezdnych, którzy w tym dniu nie mieli sposobów na rozmontowanie defensywy ze Szczecinka i strzelenie choćby jednego gola. Czwarte z rzędu zwycięstwo okazało się faktem i MKP jako jedyny zespół bez straty punktów wciąż lideruje w tabeli IV ligi zachodniopomorskiej.

MKP Szczecinek – Hutnik Szczecin 2:0 (1:0)

Gole: 38’ Węglowski, 60’ Góra

Skład MKP: Wilczyński- Góra, Kusiak, Kozanko, Brodowicz, Węglowski (88. Podgórski) Winnicki (71. B. Knajdrowski), Bedliński (65. Malczyk), Jureczko, Jabłoński, Kaszczyc (59. Maciejewski).

Sędziowie: Skórka, Kaliszuk, Myziak.

źródło: futbol-szczecinek.eu

Więcej aktualnych wiadomości sportowych z regionu na:

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Sport