logo iszczecinek.pl

Polecamy Problem w Dzikach. Ciężarówki nie dojadą do celu - droga zamknięta [WIDEO] Pamiętajmy o bezpieczeństwie na drodze Mali konstruktorzy Uniwersytetu Dziecięcego 3 magiczne oleje nadające się do każdego rodzaju cery Polecamy

Baja Szczecinek. Szybkie Czarne, mokry Okonek

24.09.2017 11:12
A A A
Zdjęcie do artykułu Baja Szczecinek. Szybkie Czarne, mokry Okonek
fot. Baja Szczecinek

Załogi chwaliły różnorodność prób rajdu Baja Szczecinek. Mimo padającego deszczu nie sprawiły one większych problemów. Odcinki specjalne miały łącznie ponad 200 km, a rajd wprowadził nieco zmian w klasyfikacji mistrzostw Polski. Świetnie na trasie radziły sobie pucharowe Dacie.

Większość rajdowców znała charakterystykę próby Czarne – w większości to trudny, piaszczysty teren. Duża część odcinka położona jest na rozległym, otwartym terenie poligonowym i ułożona w tzw. kaloryfer. Pocieszeniem był zupełny brak kurzu, jednak szybka jazda z pewnością wymagała odpowiedniego operowania pedałem gazu i doboru właściwego toru jazdy. Na trasie przejazdu nie zabrakło słynnej „hopy Kufla”. Marcin Łukaszewski odrywając się od ziemi miał… 147 km/h!

Za to dużą niewiadomą był odcinek Okonek. Okazał się zupełnym przeciwieństwem Czarnego – trasa była bardzo kręta, na dodatek często prowadziła ciasno pomiędzy drzewami. To wymagało maksymalnego skupienia i niejedna załoga kończyła odcinek z plecami mokrymi od potu! Na trasie znalazło się też jedno newralgiczne miejsce – błotna pułapka. Okazało się, że warto słuchać wskazówek przekazywanych podczas odprawy, bo kto pojechał środkiem (tam woda wydawała się... najgłębsza), nie miał większych problemów.

W klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych emocjonowaliśmy się pojedynkiem ekip walczących o tytuł mistrzowski: Marcin Łukaszewski wraz z Magdą Duhanik-Persson zaciekle rywalizowali z Miroslavem Zapletalem (to Czech, który jest aktualnym mistrzem Polski i przewodził w tabeli tegorocznych rozgrywek) pilotowanym przez Bartosza Momota. Zaczęło się od świetnego wyniku Marcina i Magdy – pierwszą sobotnią próbę wygrali z wyraźną przewagą (18 s), odrabiając straty z prologu. Na drugiej jednak mieli problemy nawigacyjne i stracili do czesko-polskiej ekipy ponad 3 min, co wydawało się przekreślać szanse na zwycięstwo. Z pomocą przyszedł im jednak… wał napędowy Hummera. Zazwyczaj niezawodne auto uległo awarii, która wyeliminowała Zapletala i Momota. Marcin i Magda bez problemów dowieźli zwycięstwo do mety. Dało im ono cenne punkty do klasyfikacji sezonu – wyszli na prowadzenie. Tak Marcin podsumował rajd: Startowaliśmy w tej okolicy dwa razy, ale… nie znaliśmy nawet odcinka w Czarnem, bo do tej pory jazdę kończyliśmy niemal tuż po starcie (najdalej dojechaliśmy do „hopy” w okolicy 11 kilometra). Odcinek Czarne okazał się bardzo fajny, szybki, zaś Okonek – kręty, techniczny, a ostatni przejazd - wymagający. Mieliśmy trochę trudności nawigacyjnych.

W rozgrywkach RMPST za plecami czołówki toczyła się walka o dalsze pozycje. Konsekwentnie – równo, ale szybko – jechała ekipa Antończak/Mańkowski, co dało im drugą lokatę. Kibiców z pewnością cieszyła jazda teamu Odejewski/Odejewska – niestety, uderzyli w drzewo, co skutecznie wyeliminowało ich z walki.

Ciekawie układała się rywalizacja w grupie T2 (auta zbliżone do seryjnych). Te załogi miały trochę kłopotów na przeprawie błotnej. Po zwycięstwo sięgnął stary „wyjadacz” - Grzegorz Szwagrzyk, tuż za nim na podium znalazł się Dariusz Kalisz, zaś na trzecim miejscu – Rebeka Jankowska. Robert Kufel skończył z karą, podobnie jak Klaudia Podkalicka.

Walkę w kategorii Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych zdominował zespół Jacek Soboń/Kacper Jeneralski. Wygrali trzy z czterech sobotnich prób. O trasie opowiada Kacper: uważam, że technika jazdy była szczególnie ważna podczas pokonywania odcinka Okonek. Okazał się trudny: kręty, wyboisty. Mimo dobrego opisu i tak łatwo było się zgubić, parę razy musieliśmy cofać. Chwilowo mieliśmy problem z silnikiem, dokładniej z systemem VTEC – jechaliśmy praktycznie z połową mocy.

W klasyfikacji końcowej cyklu RPPST aż roi się od pucharowych Dacii. Ciekawostka: na pierwszym przejeździe trudnej próby Okonek załoga Sznajder/Mroczek zajęła… drugą lokatę w klasyfikacji generalnej RPPST! Świetnie układała się współpraca zespołowa – członkowie teamu podpowiadali, jaki tor jazdy wybrać, żeby nie stać w błocie. Podczas drugiego przejazdu Okonka żadna z Dacii nie miała kłopotów z pokonaniem błota! Nieco spokojniej jechali liderzy pucharu, czyli Krzysztof Wicentowicz i Bartłomiej Boba – nawet dalsze miejsce dawało im bowiem zwycięstwo w całym cyklu i tak właśnie się stało.

Poza autami rajd Baja Szczecinek gościł też motocyklistów, kierowców quadów i załogi pojazdów UTV, czyli Puchar Polski w Rajdach Baja. W gronie motocyklistów najlepszy okazał się Tomasz Dąbrowski. W kategorii Q2 na pierwszym miejscu rajd ukończyła Agata Stefaniak – mimo „mokrej” przygody na błotnej przeszkodzie, którą postanowiła ominąć chyba w najgłębszym miejscu. Silnie obsadzona kategoria Q4 (czyli quady z napędem 4x4) padła łupem Remigiusz Kusego, zaś w gronie UTV po zwycięstwo sięgnęli Marek Petters i Tomasz Kromski.

Andrzej Jedynak / Baja Szczecinek

Komentarze

comments powered by Disqus

Popularne tematy w dziale Sport

+ reklama JPK Mobile Reklama